Przegląd wiadomości internetowych

Zebranych przez Komunikaty Ottawskie komOTT.net

UWAGA: Kliknij na tytuł artykułu lub [wiecej...], żeby otworzyć stronę z tym artykułem. Użyj suwaka w prawym marginesie strony lub pokretla w komputerowej "myszce", żeby zobaczyć wszystkie linki do artykułów (scroll down).

ACHIWUM - wiadomosci sprzed 25 stycznia 2012 - kliknij tutaj

Strony "Naszego Dziennika"
Najswiezsze i sprawdzone informacje, liczne wywiady z waznymi ludzmi.
Gazeta Polska VOD
Strony video "Gazety Polskiej" - programy, news, rozmowa dnia, materialy otrzymane od widzow, itd.
FreePL.info
News from Poland in English. Media, analysis & opinions, columnists, economy, culture.
Niezalezna.pl
Rowniez newsy, reportaze, video.
Solidarni2010
Debaty, historia, miniwyklady "Pod namiotem", video, film "Solidarni2010" Ewy Stankiewicz.
BlogPress
Rowniez najswiezsze i sprawdzone informacje, liczne wywiady z waznymi ludzmi.
Wirtualna Polonia
Rowniez newsy, reportaze, linki do stron z dobrymi wiadomosciami, itd.
Strony internetowe "Rzeczpospolitej"
Zawsze najswiezsze i sprawdzone informacje, wiadomosci dzwiekowe i video ( tv.rp.pl ), liczne rozmowy z waznymi ludzmi.



Eksplozja wewnatrz kadluba
Telemost i prezentacja raportu dr Grzegorza Szuladzinskiego dotyczaca prawdopodobnej przyczyny katastrofy Tu-154M. Posiedzenie Zespolu Parlamentarnego A. Macierewicza, Sejm 16.05.2012 r. - prezentacja analizy prac dr Szuldzinskiego. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


Protesty przeciwko premierowi Tuskowi w czasie jego wizyty w Kanadzie

Wilno - Ontaryjskie Kaszuby
W dniach 12-14 maja bawil z wizyta w Ottawie i okolicy premier Donald Tusk. Gorace powitanie zorganizowali mu w niedziele 13 maja w Wilnie na Ontaryjskich Kaszubach miejscowi patrioci kaszubscy we wspólpracy z Solidarnymi 2010 Ottawa oraz Klubem "Gazety Polskiej" w Ottawie.
Po wyladowaniu na posesji jednego z Kaszubów - pana Chipiora - premier Tusk odwiedzil znany skansen kaszubski Kashub Herritage Park, gdzie m.in. zasadzil drzewko. Drzewko w calej okazalosci koniecznie trzeba obejrzec pod http://www.youtube.com/watch?v=vqAo2mekD9c
Jest to drzewo bardzo rzadkiego rodzaju brzozy. Drzewko to dotychczas nie bylo spotykane w Ameryce Pólnocnej. Zostalo wyhodowane z zaszczepki gatunku "Brzoza Smolenska", która jest znana popularnie w kolach naukowych jako "Brzoza Pancerna". Zlamane drzewo-matka uwidocznione zostalo na zdjeciu na tabliczce - metryce urodzenia drzewka.

Filmik pokazuje drzewko oryginalnie posadzone przez pana premiera Donalda Tuska - obejrzyj!

Dodac nalezy, ze odkrywca gatunku "Brzoza Pancerna" jest Jerzy Miller - Szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Panstwowego. Jak sie okazalo, pasja Jerzego Millera uczonego-amatora sa brzozy. Nieomieszkal osobiscie przywiezc zaszczepke brzozy-matki a efekt mozemy sami podziwiac po dwóch latach pieszczotliwej pielegnacji. Szef Komisji Millera wyznal, ze byl tak pochloniety hodowaniem tego unikalne drzewka, ze bardzo malo czasu pozostawalo mu na prace zawodowa. Premier Tusk docenil prace pana Millera nad pielegnacja Smolenskiej Brzozy Pancernej i w dowód wdziecznosci postanowil rozpropagowac ten unikalny gatunek na ziemi obcego mocarstwa, sadzac drzewko w samym centrum Kaszub, którym jest Wilno w Ontario.

Podobno w czasie wizyty w kosciele w Wilnie pod wezwaniem Matki Boskiej Czestochowskiej Królowej Polski (St Mary's) znaleziono wpis w ksiedze urodzin - tak, jest potwierdzenie premier Donald Tusk jest Kaszubem, w linii prostej wywodzi sie z Kaszubów Ontaryjskich. Czyzby mylnie podawano wczesniej, cytujac niektórych profesorów z PAN oraz media TVN, GW, ze z polskich Kaszub?

Lokalni patrioci z Wilna zorganizowali dzieki goscinnosci proboszcza parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Czestochowskiej Królowej Polski (St Mary's Church http://www.stmaryswilno.com ) Ojca Wojciecha Blacha powitanie premiera Donalda Tuska pod swoim kosciolem parafialnym.

Solidarni2010 Ottawa oraz Klub "Gazety Polskiej" w Ottawie zostali zaproszeni do wspólpracy. Wspólnie zorganizowano bardzo gorace przyjecie. Cala demonstracja byla przeprowadzana glównie w jezyku angielskim. Wilno polozone jest okolo 180 km na zachód od Ottawy i 350km na pólnoc od Toronto. Tylko 25-osobowa grupa z pomoca dobrego naglosnienia byla bardzo dobrze slyszana w calej okolicy - nie tylko u podnóza wzgórza koscielnego. Demonstranci byli bardzo serdecznie przyjeci przez spolecznosc kaszubska, która prosila o wszystkie dostepne materialy na ten temat. Kilku z nich zrezygnowaěo z pojscia na sale, gdzie bylo spotkanie z premierem. Po demonstracji zaproszono przybylych z Ottawy i Toronto na przyjecie do posesji nad ladnym jeziorem.
Wizyta Premiera RP w Kanadzie, Wilno 13.05.2012
Protest w Wilnie na Ontaryjskich Kaszubach - krotki filmik spod kosciola
[wiecej..."youtube"]



Demonstracja pod parlamentem w Ottawie - Postulaty powolania miedzynarodowej komisji sledczej w sprawie zbadania katastrofy Smolenskiej i wolanie o wolne media w Polsce
To byly glówne hasla wykrzykiwane przez ponad 150-osobowa grupe demonstrantów przed budynkiem parlamentu kanadyjskiego w poniedzialek 14 maja 2012. Demonstracja zostala zorganizowana przez Solidarnych2010 Ottawa we wspólpracy z Klubem "Gazety Polskiej" w Ottawie, Zwiazkiem Narodowym Polskim w Kanadzie Gmina nr. 25 im. Prezydenta Lecha Kaczynskiego oraz Kola Sympatyków PiS z Toronto. Silne wsparcie gosci z Toronto i okolic oraz z Guelph i Kitchener-Waterloo, którzy przyjechali autobusem pod Parliament Hill w Ottawie. Odleglosc z Toronto ponad 450km, a z Kitchener-Waterloo 550km. Dotarli równiez patrioci z Montrealu, którzy mieli do przejechania jedynie 200km. No i oczywiscie Kaszubi z okolic Wilna, którzy juz dzien wczesniej goscili premiera - "Slonce Peru" u siebie.

Glównym Gosciem Honorowym demonstracji byl pan Andrzej Melak - brat Stefana Melaka, jednej z ofiar Katastrofy Smolenskiej. Obaj wielcy patrioci, szczególnie znani z walki o pamiec o Katyniu. Stefan byl znanym dzialaczem opozycji okresu RPL, zalozyciel i przewodniczacy Komitetu Katynskiego oraz Kregu Pamieci Narodowej, dziennikarz. Pan Andrzej jest kontynuatorem dziela swego brata jako Prezes Komitetu Katynskiego. Byl bardzo goraco witany przez zgromadzonych. Ottawianie mieli okazje juz wczesniej uczestniczyc wspólnie z panem Melakiem w uroczystej akademii patriotycznej z Okazji Swieta Konstytucji 3 maja, kiedy pan Andrzej zjawil sie w Domu Polskim SPK w Ottawie.

Wspólnie skandowano hasla wzywajace powolania miedzynarodowej komisji w sprawie zbadania okolicznosci Katastrofy Smolenskiej, glosy protestu przeciw premierowi Donaldowi Tuskowi oraz wolano o wolnosc slowa dla mediów i niezaleznych dziennikarzy, o prawa do telewizji cyfrowej dla TV Trwam, itd. Demonstracja spotkala sie z duzym zainteresowaniem Kanadyjczyków i licznych turystów, którzy znalezli sie pod parlamentem, który jest w samym centrum miasta i jest glównym obiektem zainteresowania przybyszy do stolicy Kanady. Zadawano liczne pytania na temat demonstracji. Organizatorzy rozdawali przygotowane materialy informacyjne w jezyku angielskim. Wielu z turystów robilo sobie zdjecia z demonstrantami, czesto prosili o plakaty, zeby sobie zrobic zdjecia jako demonstrantów. Wyrazali silne poparcie dla polskiej sprawy.

Zarówno w niedziele w Wilnie jak i w poniedzialek w Ottawie widziano przedstawicieli polskich mediów (TVP i Polskie Radio), którzy filmowali protestujacych. Pod parlamentem pojawil sie operator z TVP dopiero po zakonczonym przyjeciu w budynku parlamentu, gdy demonstracja dobiegala konca i wiekszosc zebranych juz odjechala do domu. Ciekawe, jaki przekaz medialny trafi do Polski ze strony dziennikarzy towarzyszacych premierowi Tuskowi.

Jedno jest pewne, ze w Kanadzie jego rzad nie mial i nie bedzie mial poparcia. Przypomniec nalezy, ze obecne partie rzadzace w Polsce odniosly druzgocace porazki we wszystkich ostatnich wyborach nie tylko w Kanadzie, ale w calej Ameryce Pólnocnej.

Solidarni2010 Ottawa

Ponizej linki do informacji na Internet. Wiecej bedzie wkrotce dostepnych na stronie http://www.solidarnosc2010.com/ottawa

  • Wizyta Premiera RP w Kanadzie, Wilno 13.05.2012 http://www.youtube.com/watch?v=xVX6U4E1Luk
  • Tusk sadzi brzoze w Wilnie na Ontaryjskich Kaszubach w Kanadzie http://www.youtube.com/watch?v=z4ZryMpkJqU
  • Powitanie premiera D. Tuska 14maja 2012 przed parlamentem w Ottawie http://www.youtube.com/watch?v=hrHRuxQRsKM

    Relacje zdjeciowe i wideo przygotowane przez Kolo Synpatyków PiS z Toronto:
  • Na facebook: Nasza Polska 2012 zdjecia i klipy filmowe http://www.facebook.com/pages/Nasza-Polska-2012/205827519506727
  • Polscy patrioci z Kanady powitali Donalda Tuska przed Parlamentem w Ottawie (relacja foto i wideo) http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1866
  • Strona Kola PiS http://pisontario.weebly.com




  • Public rally on the Parliament Hill in Ottawa to protest against Prime Minister Donald Tusk during his visit to Ottawa Monday, May 14, 2012 4:30 p.m. Parliament Hill, Ottawa
    With participation of Andrzej Melak President of the Katyn Committee, an anti-communist activist, brother of Stefan Melak killed in 2010 Smolensk crash
    If you cannot make it for 4:30 pm, join in when you can, the rally will last until 7:30 pm
    Canadians of Polish origin will protest against Prime Minister Donald Tusk’s misconduct on the international arena at the expense of Poland and the NATO allies including Canada

    Canadians of Polish origin will:
  • Protest against Prime Minister Donald Tusk’s policies: supression of democracy, discrimination against freedom of speech and free media, weakening alliance with the NATO and EU countries.
  • APPEAL TO THE PUBLIC AND CANADIAN GOVERNMENT FOR SUPPORT IN ESTABLISHING A FAIR AND IMPARTIAL INTERNATIONAL INVESTIGATION INTO THE 2010 SMOLENSK CRASH!

    JOIN US IN SUPPORTING THIS JUST CAUSE!

    Organizers: Solidarity2010 - Ottawa
    supported by: - Polish National Union of Canada Branch no. 25 named after President Lech Kaczynski
    - Club Gazeta Polska in Ottawa
    - Club of the Law and Justice Party in Ontario (PiS)
    [more..."solidarosc2010.com/ottawa"]


    Protest Polonii Kanadyjskiej pod Parlamentem z okazji wizyty premiera Donalda Tuska w Kanadzie
    
        Honorowy Gosc z Polski - p. Andrzej Melak,
    Prezes Komitetu Katynskiego, dzialacz patriotyczny,
        brat p. Stefana Melaka - ofiary Smolenska
    
    Poniedzialek, 14 maja 2012 - zbiórka o godz. 16:30 (4:30PM)
            pod Parlamentem przy schodach
    
    Jezeli nie zdazysz na 16:30 przyjdz kiedy mozesz, 
    wiec bedzie trwal do 19:30 (7:30 pm)
    
                Przyjdz koniecznie! 
    Wyraz swoja opinie o rzadach premiera Donalda Tuska !
    
                Zapros przyjaciól !
    
    -----
    na zdjeciu p. Andrzej Melak na Akademii z Okazji Swieta Konstytucji 3 Maja - Ottawa [wiecej..."solidarosc2010.com/ottawa"]


    Zwiastun filmu Mariusza Pilisa o próbach kneblowania wolnosci w Polsce
    Co tak naprawde dzieje sie w Polsce i na Ukrainie - w krajach organizujacych Euro 2012? Obraz pokazywany przez prorzadowe media dramatycznie
    Film w wersji angielsko-polskiej do obejrzenia na stronie TV holenderskiej http://www.uitzendinggemist.nl/afleveringen/1251302 - UWAGA: najpierw dosc dluga reklama TV, ale warto przeczekac. [wiecej..."youtube"]


    Oprawa na meczu Slask Wroclaw - Jagielonia Bialystok
    "Bo Oswiecim przy nich to byla igraszka" - te slowa rotmistrza Witolda Pileckiego umiescili na plocie kibice Slaska Wroclaw podczas meczu z Jagiellonia Bialystok. Poswiecona byla ona polskim bohaterom i komunistycznym mordercom.
    Kibice skandowali "Czesc i chwala bohaterom", "Bóg, Honor i Ojczyzna" i "A na drzewach zamiast lisci beda wisiec komunisci". Odspiewano takze "Jeszcze Polska nie zginela". Oprawe przygotowana przez ultrasów Slaska glosnymi oklaskami przyjal caly stadion.

    Oprawa skladala sie z dwóch sektorówek. Na pierwszej z nich kibice umiescili napis "Bohaterów naszej Ojczyzny pamietamy" i nazwy: Narodowe Sily Zbrojne, Armia Krajowa, Wolnosc i Niezawislosc, Bataliony Chlopskie, Konspiracyjne Wojsko Polskie.
    Na drugiej napis "Morderców Narodu Polskiego znamy" i nazwiska Stefana Michnika, Jakuba Bermana, Józefa Rózanskiego, Anatola Fejgina, Heleny Wolinskiej, Salomona Morela i Feliksa Rosenbauma.
    Przed meczem kibice Slaska zorganizowali marsz z okazji swieta 3 maja. Wystapili oni z inicjatywa, by nowo powstale rondo lezace obok najwyzszego budynku Wroclawia nazwano Rondem Zolnierzy Wykletych.
    Przed transparentem o Zolnierzach Wykletych szla grupka najmlodszych sympatyków Slaska. Na zakonczenie marszu na Rondzie zatknieto tabliczke z napisem "Rondo Zolnierzy Wykletych". Przed meczem Slask-Jagiellonia przedstawiciele fundacji ODRA-NIEMEN zbierali podpisy pod petycja w tej sprawie do wladz miasta.
    - Zbierajacy podpisy ubolewal, ze wzial tak malo kartek - czytamy w serwisie FanSlask.com.(Za wirtualnapolonia.com)
    [wiecej..."VOD.GazetaPolska.pl, Youtube"]


    Homeland Security News Wire: Study challenges Russian investigation of Smolensk plane crash
    A new study by a team of experts of the 10 April 2010 plane crash near Smolensk, Russia, in which the Polish president, his wife, nine NATO generals and others were killed, raises pointed questions about the conclusions of the official Russian investigation into the incident, and points to contradictions and discrepancies in the report. An airplane carrying ninety-six passengers, including president of Poland Lech Kaczynski, the First Lady, nine top NATO generals, and dozens of Polish dignitaries crashed near Smolensk, Russia, 10 April 2010, killing all aboard. The Russian government says the crash was an accident, but University of Akron professor Wieslaw Binienda, chair of the Department of Civil Engineering, disagrees. Binienda has spent the past two years combing details of the final report from the Russian investigation into the Smolensk crash, uncovering contradictions and discrepancies in the report and backing his findings with scientific evidence.
    A University of Akron release reports that restricted entry to the crash site, victims’ bodies in sealed coffins, and the aircraft’s undisclosed black boxes raised a disturbing red flag for Binienda, and prompted him to investigate the Russian findings.
    One particular discrepancy caught Binienda’s attention. The report indicated that the plane, after losing one-third of its wing when it snipped a birch tree, flew upward thirty meters, and then inverted and crashed, killing everybody aboard.
    "I could not agree with this scenario. An airplane without a wing crashes. It can’t fly upward after losing a major part of the wing," explains Binienda, who also serves as editor-in-chief of the Journal of Aerospace Engineering.
    Binienda developed a computerized simulation of the aircraft-crash scenario based on the facts and data presented in the official report. For his analysis he used the same technology employed by NASA to analyze the Space Shuttle Columbia disaster. His results contradicted conclusions made in the official Russian report. Binienda’s simulation of the wing colliding with the birch tree demonstrates that the wing could not have been broken by a birch tree. In his simulations, Binienda analyzed various scenarios, including the worst-case scenario that assumed a larger diameter and higher density of the tree than officially investigated. [wiecej..."HomelandSecurityNewsWire.com"]


    Cleveland, Ohio: University of Akron engineering professor raises doubts about jet crash that killed Poland's president
    The 2010 jet crash that killed Poland's president, first lady and dozens of dignitaries during a politically sensitive visit to Russia couldn't have happened the way official investigations say, a University of Akron engineering professor's analysis shows. Wieslaw Binienda's findings, based on computer modeling software that NASA used to analyze the space shuttle Columbia's destruction, are causing ripples in his native Poland, where there is simmering distrust of the formal rulings that the crash was accidental.
    Russian and Polish government teams determined that errors by the jet's Polish military flight crew caused the aircraft to clip a tree, lose part of its left wing, flip over and crash short of a runway at fog-bound Smolensk Airdrome two years ago. The April 10 incident killed all 96 aboard.
    But the tree impact that supposedly precipitated the crash wouldn't have caused enough wing damage to down the plane, said Binienda, a well-regarded expert in fracture mechanics who heads the university's civil engineering department.
    Instead, Binienda's computer model shows the wing would have lopped off the tree top "like a knife." The collision would have caused relatively minor damage to the wing's leading edge - not enough to seriously impair its lift capability and flip the jet.
    "It's absolutely impossible that the wing sheared and then it crashed the way [government investigators] described," Binienda told The Plain Dealer in his first U.S. interview.
    The soft-spoken engineer has become a key player in the international drama swirling around the crash.
    Binienda has testified about his findings before the Polish and European parliaments, where politicians skeptical of the government probes are conducting their own inquiries. His analysis, coupled with the work of two other scientists who contend there is evidence of explosions aboard the jet just before the crash, has fueled speculation of a conspiracy and cover-up.
    "We try to show that hasty judgment has been made, and the case should be re-opened and re-examined properly, without any conflicts of interest," said Mateusz Kochanowski, a spokesman for European Conservatives and Reformists, or ECR.
    The larger question of whether someone engineered the plane's demise is a matter of debate. The dead president's twin brother, Jaroslaw Kaczynski, leader of Poland's conservative Law and Justice party and the country's former prime minister, said in March he suspects the crash was an assassination. Putin effigy burning.JPGView full sizeCzarek Sokolowski, APProtesters burn an effigy of Russia's Prime Minister Vladimir Putin in front of the Russian Embassy in Warsaw, Poland, on April 9, 2012. The protesters believe the 2010 plane crash that killed Poland's president and 95 others in Russia was an assassination.
    Though he acknowledges there is no hard evidence, retired CIA intelligence officer Eugene Poteat thinks Russia downed the planeload of leaders to wipe out Poland's pro-NATO, anti-Russian government.
    "They had the means, the will, the knowledge, the background, the assets," Poteat, who's president of the Association of Former Intelligence Officers and served in the CIA during the Cold War, said in an interview. "Everything it takes to commit a crime like that, they're past masters at it." [wiecej..."cleveland.com"]


    Polonia chce prawdy
    Z inicjatywy Polonii w najblizsza sobote i niedziele w Nowym Jorku odbedzie sie spotkanie poswiecone katastrofie smolenskiej. Goscmi specjalnymi beda: Krystyna Kwiatkowska, zona dowódcy operacyjnego Sil Zbrojnych gen. Bronislawa Kwiatkowskiego, oraz Dorota Skrzypek, wdowa po prezesie NBP Slawomirze Skrzypku. Polonia, niezwykle zaangazowana w sprawy Ojczyzny, chce poznac szczególy dotyczace organizacji wizyty delegacji rzadowej 10 kwietnia 2010 r. i sledztwa w sprawie katastrofy. W ramach spotkania przewidziano m.in. wystapienie prof. Wieslawa Biniendy, dziekana Wydzialu Inzynierii Ladowej The University of Akron w USA, specjalisty w zakresie wytrzymalosci materialów kompozytowych uzywanych w lotnictwie. - Jedziemy do Nowego Jorku, by podziekowac Polonii za wsparcie, na które od 10 kwietnia 2010 r. ciagle mozemy liczyc, co jest dla nas, rodzin, naprawde szalenie wazne - mówi Dorota Skrzypek. - Chce podziekowac im za to zaangazowanie i za pamiec o naszych najblizszych i zapewnic ich, ze my takze bedziemy im to zawsze pamietac, ze mamy ich w naszych sercach - dodaje nasza rozmówczyni.
    Zona prezesa NBP wskazuje, iz to wlasnie amerykanscy naukowcy polskiego pochodzenia zwrócili uwage na wiele istotnych kwestii w sprawie katastrofy, wytykajac luki i bledy w przekazie komisji Jerzego Millera i MAK.
    - Zawsze podziwialam i bede podziwiac Polonie za te patriotyczne postawy i te chec wspólpracy. Podziw ten jeszcze rosnie w ostatnich miesiacach, gdy Polonia dala piekne swiadectwo pamieci i odwagi, by pokazac swoim przedstawicielom w rzadzie, co tak naprawde sie liczy - dodaje, wyliczajac pomniki, tablice oraz wszelkie inne inicjatywy zwiazane z upamietnieniem ofiar katastrofy. [wiecej..."NDz"]


    Obieg, w którym biegam Jan Pietrzak felieton
    Autoironiczne rozwazania felietonisty o tym w jakim funkcjonuje obiegu. -Funkcjonuje w obiegu prawdy, solidarnosci, patriotyzmu - czy jest obieg lepszy, istotoniejszy od tego? Watpie. [wiecej..."youtube"]


    Syn premiera przykladem dla mlodych!
    I pomyslec ile to robi Rzad, by zylo sie lepiej, by zylo sie lepiej wszystkim... [wiecej..."VOD"]


    Juz wiemy!!! Ewa Kopacz byla w Smolensku w roli psychologa
    Briefing prasowy Marszalek Sejmu Ewy Kopacz, Warszawa 25.04.2012 r. Komentarz posla A. Macierewicza do wypowiedzi Ewy Kopacz. [wiecej..."VOD"]


    Bialoruska lista jest dluzsza?
    3870 polskich oficerów z tzw. bialoruskiej listy katynskiej to zaledwie ulamek rzeczywistej liczby zolnierzy zamordowanych na terenie zachodniej Bialorusi. Z ustalen bialoruskiego historyka doc. Igora Kuzniecowa wynika, ze z rak NKWD, w róznych miejscach Bialorusi, w latach 1940-1941 zginelo co najmniej 8,5 tys. polskich oficerów. Docent Igor Kuzniecow, pracownik Uniwersytetu w Minsku, od 20 lat prowadzi badania naukowe nad sowieckimi represjami w jego kraju. Ze strony tamtejszych wladz spotykaja go za to rózne przykrosci. Wczorajszy wyklad dla studentów zaczal od slów: "Nie wiem, czy kiedy wróce do kraju, nie strace pracy za to, co wam mówie". Jednak mówil. - Wiosna 1940 r. na terenie zachodniej Bialorusi rozstrzelania internowanych polskich oficerów dopiero sie zaczely. Skonczyly sie w czerwcu roku 1941, kiedy Niemcy zaatakowaly ZSRS. Wedlug danych, które zebralem, w tym czasie NKWD zamordowalo co najmniej 8,5 tysiaca polskich oficerów. Ale ich szczatki sa wciaz znajdowane, wiec ta liczba jest pewnie jeszcze wieksza - podkreslil historyk.
    Kuropaty nie byly jedynym miejscem na terenie zachodniej Bialorusi, gdzie rozstrzeliwano polskich oficerów. Kuzniecow podal nazwe polozonej niedaleko Minska miejscowosci Troscianiec, gdzie NKWD rozstrzeliwalo m.in. Polaków juz przed wojna. Inne miejsce, gdzie zdaniem Igora Kuzniecowa mordowano polskich zolnierzy, lezy niemal w centrum Minska, gdzie dawniej stalo wiezienie NKWD, a teraz jest zajezdnia tramwajowa. Kiedy wykonywano tam wykopy ziemne, natrafiono na ludzkie szczatki i fragmenty polskich mundurów. - Najpewniej w Drozdach, dawnym osrodku wypoczynkowym NKWD, równiez dokonywano egzekucji polskich oficerów. To idealne, bo scisle strzezone miejsce dla egzekucji. Przeciez takie same osrodki wypoczynkowe NKWD znajdowaly sie w Katyniu, Charkowie czy Miednoje - podkresla historyk. [wiecej..."NDz"]


    CTV News on 2010 Smolensk crash, Ottawa Apr 14, 2012
    CTV News coverage of the Public Rally organized by Solidarity 2010 and Polish Community in Ottawa to commemorate 2nd anniversary of 2010 Smolensk Tragedy. On April 10, 2010 Poland lost its national leadership in the airplane crash in Smolensk, Russia. Among 96 dead were the President of Poland, the First Lady, top generals of the Polish Armed Forces and NATO, members of the Parliament, top government officials, members of the clergy, anti-communist leaders, and families of the victims of the 1940 Katyn crime. Two years after the crash it is evident that the investigation of the Smolensk crash by the Russian government was conducted in gross violation of international standards and led to the destruction and suppression of key evidence. The Russian conclusion of the pilot error as the cause of the crash is false and invalid and it was predetermined to serve Russia's political interests. Polish Community appealed to the public and Canadian Government for support in establishing a fair and impartial international investigation into the Smolensk crash. More information: http://www.solidarnosc2010.com/ottawa
    [wiecej..."Youtube"]


    NIEBO CZY PIEKLO DLA WISLAWY SZYMBORSKIEJ
    Order Orla Bialego - najstarsze i najwyzsze odznaczenie panstwowe Rzeczypospolitej Polskiej , nadawane za znamienite zaslugi cywilne i wojskowe dla pozytku Rzeczypospolitej Polskiej, polozone zarówno w czasie pokoju jak i w czasie wojny. Nie dzieli sie na klasy. Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwyzszym ranga przedstawicielom panstw obcych. 17 stycznia 2011 prezydent Bronislaw Komorowski uhonorowal na Wawelu m.in. tym orderem Wislawe Szymborska laureatke literackiej nagrody Nobla i Agnieszke Holland. Poprzednio z rak Komorowskiego to najwyzsze odznaczenie panstwowe otrzymal redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik.
    We wrzesniu 2002 roku Jerzy Korzen prezes Towarzystwa Pamieci Narodowej im. Pierwszego Marszalka Polski Józefa Pilsudskiego w imieniu zarzadu Glównego Towarzystwa napisal list adresowany do ówczesnego prezydenta m. Krakowa Andrzeja Golasia. Oto znaczacy fragment owego listu:
    " Szanowny Panie Prezydencie, nawiazujac do pozostajacej gleboko w pamieci ostatniej pielgrzymki papieza do Krakowa i jego tradycyjnych spotkan z Krakowianami przed Kuria Metropolitalna przy ul. Franciszkanskiej, przekazuje tekst publikacji prasowej dot. procesu ksiezy z krakowskiej kurii, jaki mial miejsce w Krakowie w styczniu 1953 roku przed komunistycznym sadem wojskowym. Asumptem do przypomnienia tej sprawy jest wydany ostatnio tomik wierszy Wislawy Szymborskiej, zapobiegliwie rozpowszechniany przez poniektóre krakowskie redakcje. Szymborska - obecnie honorowa obywatelka stoleczno - królewskiego miasta Krakowa, odegrala w tych wydarzeniach sprzed piecdziesieciu laty, swoista haniebna role, podobnie jak kilku innych literatów, wyróznionych krakowskimi honorami i materialnymi profitami.
    Rodzi sie pytanie, dlaczego przyznaje sie honorowe obywatelstwo miasta, oraz przydziela mieszkanie w luksusowych dzielnicach Krakowa ludziom politycznie skompromitowanym, sygnatariuszom zbrodniczej rezolucji z 8 lutego 1953 roku, kto w magistracie z takimi wnioskami w ogóle wystepuje, opiniuje i kieruje do realizacji? Mysle, ze nie beda to pytania retoryczne". Do listu dolaczono materialy prasowe, w których m. in. jest tekst rezolucji podpisanej przez 53 krakowskich literatów w dniu 8 lutego 1952 roku, w kilka dni po wydaniu wyroków smierci na jednego ksiedza i dwie osoby swieckie, dozywocia dla innego ksiedza, pozostali ksieza otrzymali 8 i 15 letnie wyroki. Oto tekst rezolucji : "W ostatnich dniach toczyl sie w Krakowie proces grupy szpiegów amerykanskich, powiazanych z krakowska kuria metropolitalna. My, zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. czlonkowie Krakowskiego Oddzialu Zwiazku Literatów Polskich, wyrazamy bezwzgledne potepienia dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystujac swe duchowe stanowiska i wplywy na mlodziez skupiona w KSM /Katolickie Stowarzyszenie Mlodziezy - dopisek. A.S./, dzialali wrogo wobec narodu i panstwa ludowego, uprawiali za amerykanskie pieniadze szpiegostwo i dywersje. Potepiamy tych dostojników z wyzszej hierarchii koscielnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne. Wobec tych faktów zobowiazujemy sie w twórczosci swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niz dotychczas podejmowac aktualne problemy walki o socjalizm, ostrzej pietnowac wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej".
    Poza Mrozkiem i Szymborska rezolucje podpisali jeszcze m. in. Adam Wlodek / pierwszy maz Szymborskiej /, Kornel Filipowicz / pózniejszy maz Szymborskiej /, Olgierd Terlecki / konfident SB m.in. w Radiu Wolna Europa /, Bruno Miecugow - ojciec Grzegorza Miecugowa, do dzisiaj prowadzacego wroga Polsce audycje telewizyjna TVN 24 "Szklo kontaktowe", Hanna Mortkowicz - Olczakowa - konfidentka SB, Wladyslaw Machejek - naczelny redaktor "Zycia Literackiego"- konfident SB, Maciej Slomczynski - konfident SB, Tadeusz Nowak - konfident SB, Tadeusz Kwiatkowski - maz Haliny Kwiatkowskiej - konfident SB, Jan Blonski - profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego - konfident SB, który kilkadziesiat lat pózniej zarzucal Polakom, równie klamliwie, w "Tygodniku Powszechnym", "zbrodnicza obojetnosc wobec zaglady getta warszawskiego",Henryk Markiewicz - profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego - konfident SB, Stefan Otwinowski, Adam Polewka, Karol Szpalski, Jan Wiktor, Jerzy Zagórski, Marian Zagórski - wszyscy konfidenci SB. [wiecej..."blogpress.pl"]


    Przerazenie Tuska
    Doszlo do kuriozalnej sytuacji, gdy premier polskiego panstwa usiluje skryc sie za groznym sasiadem, czyli Wladimirem Putinem - mówi Antoni Macierewicz, szef zespolu parlamentarnego ds. katastrofy smolenskiej, w rozmowie z Dawidem Wildsteinem. Przez ostatnie dni stal sie Pan celem zorganizowanej nagonki zarówno ze strony rzadu, jak i prorzadowych mediów - zenujaca okladka "Newsweeka" jest najlepszym tego dowodem... Wspomniana przez pana nagonka medialna, cala ta histeria, która zapanowala w srodowisku Platformy Obywatelskiej, to po prostu efekt strachu tej formacji przed argumentami ekspertów zespolu parlamentarnego. Zdolali oni obalic praktycznie wszystkie tezy raportów Millera i Anodiny. Przy braku argumentów merytorycznych pozostaja wiec Platformie tylko inwektywy oraz intensywna presja wywierana na opinie publiczna i urzedników panstwowych. O tym, jak wielkie musi byc przerazenie rzadzacej formacji, swiadczy to, ze w Polsce Platformy to Rada Ministrów decyduje o tym, jaki ekspert ma uczestniczyc w badaniu zwlok ofiar, co potwierdzil minister Jaroslaw Gowin. Jest jeszcze jeden powód, który przyprawia PO o panike. Okazuje sie, ze peka ich wlasny obóz. Przypomne, ze wybitni prawnicy, tacy jak prof. Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk, czy prof. Zylicz, ekspert Millera, obydwaj dotychczas kojarzeni raczej z obozem wladzy, pod wplywem naukowych argumentów dostarczonych przez zespól parlamentarny oraz wykazania przez niego niekompetentnych dzialan komisji Millera zaczynaja domagac sie rzetelnej analizy nowych danych i ustalen badawczych. To na lamach "Gazety Wyborczej", która ciezko uznac za medium sympatyzujace z opozycja, profesorowie ci stwierdzili, ze nalezy wziac pod uwage ustalenia ekspertów zespolu parlamentarnego oraz stworzyc badz nowa komisje polska, tym razem taka, w której beda zasiadali takze czlonkowie zespolu parlamentarnego, badz powolac komisje miedzynarodowa do zbadania tragedii smolenskiej, jak postuluje prof. Kleiber. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Paroksyzm strachu
    Posel Antoni Macierewicz odniósl sie do konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej po spotkaniu zorganizowanym przez Klub Gazety Polskiej w Krosnie. A takze o marszu w obronie TV Trwam i apelu premiera Jaroslawa Kaczynskiego do Solidarnej Polski. Widac przerazenie w oczach rzadu i wszystkich wyznawcow "pancernej brzozy". [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Prestizowa nagroda dla prof. Biniendy
    Nagroda ASCE w kategorii "za wybitny wklad techniczny" m.in. w dziedzinie rozwoju najnowoczesniejszych konstrukcji kosmicznych z zastosowaniami w inzynierii ladowej zostal uhonorowany w Pasadenie prof. Wieslaw Binienda W Pasadenie 18 kwietnia zakonczyla sie czterodniowa miedzynarodowa konferencja "Earth and Space" (Ziemia i Kosmos) organizowana przez Amerykanskie Stowarzyszenie Inzynierii Ladowej ASCE. Tematem odbywajacego sie co dwa lata najwazniejszego na swiecie spotkania naukowców zajmujacych sie technologia lotnicza i kosmiczna byla "inzynieria srodowiska ekstremalnego". Jedna z czolowych postaci podczas obrad byl amerykanski uczony polskiego pochodzenia prof. Wieslaw Binienda. Wybitnego inzyniera uhonorowano tez prestizowa nagroda ASCE za 2011 rok w kategorii "za wybitny wklad techniczny". Zostala ona przyznana za istotny wklad w rozwój najnowoczesniejszej wiedzy z zakresu inzynierii i technologii lotniczej, badan kosmicznych oraz konstrukcji kosmicznych z zastosowaniami w inzynierii ladowej. Profesor Binienda otrzymal takze nagrode za poprzedni rok w kategorii "za wybitne uslugi profesjonalne". Uzasadniono ja istotnym wkladem poprzez obiektywne i trwale osiagniecia w poprawe warunków, w jakich dokonuje sie postep nauki i technologii w zakresie badan kosmicznych oraz konstrukcji lotniczych i kosmicznych.
    Profesor Wieslaw Binienda stal sie szerzej znany w Polsce, gdy zaangazowal sie w badanie katastrofy smolenskiej. Wykonal symulacje komputerowe, dowodzace, ze nie jest mozliwe oderwanie czesci skrzydla samolotu przez rosnaca brzoze. Wykorzystal doswiadczenie w analizie wytrzymalosciowej materialów poddawanych ekstremalnym obciazeniom, jakie zdobyl, pracujac m.in. dla NASA. Inne symulacje, tym razem aerodynamiczne, wskazywaly, ze nawet gdyby skrzydlo zostalo urwane przez drzewo, to nie mogloby ono z powodu oporu powietrza przeleciec tak daleko. Obliczenia wskazuja na zupelnie inne miejsce oderwania skrzydla, zgodne z niezaleznymi badaniami trajektorii lotu wykonanymi przez dr. Kazimierza Nowaczyka z Baltimore. [wiecej..."NDz"]


    Walczymy o to samo, co w latach 80.
    Z Piotrem Duda, przewodniczacym NSZZ "Solidarnosc", rozmawia Agnieszka Zurek. Jestesmy dzis na Marszu w obronie Telewizji Trwam. "Solidarnosc" to nie tylko dbalosc o poszanowanie praw pracowniczych, ale przede wszystkim wspólnota wartosci?
    - Jedno i drugie jest bardzo wazne. Nie sadzilem, ze bedziemy musieli spotykac sie w naszej ukochanej Ojczyznie po to, aby bronic wolnosci slowa. O to przeciez walczyla "Solidarnosc" w 1980 roku, polscy robotnicy domagali sie, aby kazdy mógl wyrazac swoje poglady w wolnej Ojczyznie. Tymczasem okazuje sie, ze dozylismy czasów, w których ludzi dzieli sie na lepszych i gorszych.
    NSZZ "Solidarnosc" wlacza sie w protest milionów Polaków wyrazajacych solidarnosc z Telewizja Trwam. - Tak, postanowilismy zaprotestowac przeciwko dyskryminacji tej Telewizji. Jestem tu dzisiaj z potrzeby serca. Uwazam, ze kazdy, kto chce, ma prawo w Polsce wyrazac swoje poglady - nie tylko indywidualnie, ale równiez poprzez media papierowe badz elektroniczne. Dlatego przy tej okazji warto tez pamietac na przyklad o Robercie Fryczu, twórcy strony Antykomor.pl, który za krytyke prezydenta uslyszal od prokuratury zarzuty.
    Jak Pan sadzi, dlaczego Telewizja Trwam nie otrzymala miejsca na multipleksie cyfrowym?
    - Na pewno nie ze wzgledów proceduralnych, ekonomicznych czy jeszcze innych. Wedlug mnie, nie otrzymala tego miejsca z powodów politycznych. Za ta decyzja nie stoja zadne przeslanki merytoryczne.
    Premier dosc specyficznie odnosi sie do zwiazkowców. Trudno nawet komentowac jego ostatnie obrazliwe wobec Pana i wobec "Solidarnosci" wystapienie...
    - Odpowiem na to tak: wiekszosc rzadzacych w tej chwili Polska powinna udac sie na operacje i wyciac sobie trzy gruczoly: pychy, glupoty i buty. Tylko tyle, taki krótki komentarz, tu nie trzeba niczego wiecej dodawac. [wiecej..."NDz"]


    Marsz do zwyciestwa
    Prof. Piotr Jaroszynski kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL wykladowca w WSKSiM Sobotnia manifestacja w obronie Telewizji Trwam to poczatek odradzania sie naszego Narodu, a równoczesnie swoisty test, który tym, którzy jeszcze nie przejrzeli na oczy, uswiadamia, po której stronie jest agresja oraz brak respektowania praw czlowieka i Narodu, w tym fundamentalnego prawa do wolnosci slowa. Im dluzej wladze upierac sie beda przy odmowie miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam, tym bardziej bedziemy sie konsolidowac, wzmacniac i poszerzac. A z tego wyrosnie wielkie dobro, zjednoczony Naród, swiadom swej tozsamosci, kultury i praw. Dlatego nadal bedziemy maszerowac, bo sa to marsze, które musza doprowadzic do zwyciestwa.
    Mimo deszczowej prognozy, dzien od samego rana byl sloneczny. Czyzby nawet prognoze dla Warszawy przygotowano na zamówienie polityczne? Trudno w to uwierzyc, ale dzis wszystko jest mozliwe, zwlaszcza od czasu, gdy wladza recznie steruje róznymi instytucjami panstwa, a co naukowo nosi miano manipulacji. W kazdym razie oficjalnie mialo padac, nieoficjalnie, ale za to faktycznie, bylo slonce. A dlaczego mialo padac? Mialo padac po to, zeby zmniejszyc liczbe uczestników Marszu w obronie Telewizji Trwam. Ale widac, jest jeszcze Ktos wyzej, Kto nie ulega takim naciskom. My tez nie uleglismy, bo zebralo sie nas wiecej, niz przypuszczali najwieksi optymisci. Nie 100 tysiecy, ale 120 tysiecy. [wiecej..."NDz"]


    Przeglad tygodnia w Roninie - Janecki, Warzecha, Ziemkiewicz
    W roninowym przegladzie tygodnia - o najwazniejszym wydarzeniu minionego tygodnia, czyli o sobotniej manifestacji, sposobie podawania liczby uczestników przez PAP i glówne media, oraz o tym komu nalezy zawdzieczac, ze manifestacja sie odbyla (zdaniem publicystów glówna zasluge ma tu "Donaldu Tusku"). [wiecej..."blogpress.pl"]


    Ewa Stankiewicz przemawia na Marszu w obronie Telewizji Trwam
    Ewa Stankiewicz Solidarni 2010 Przemowienie sprzed Belwederu 21.04.2012 [wiecej..."youtube"]


    Polska czeka na odrodzenie - bp A. Dydycz
    Reportaz ze Mszy sw. na Placu Trzech Krzyzy w Warszawie w obronie Tv Trwam. Homilie wyglosil ks. bp Antoni Dydycz. 21.04.2012 r. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Marsz w obronie wolnych mediow - jedno ujecie. Zobacz ile nas bylo
    Reportaz z Marszu w obronie Telewizji Trwam. Warszawa 21.04.2012 r. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Ks. Marek Dziewiecki: Lobby uwiklanych w zlo
    Ludzie uwiklani w zlo wspieraja siebie wzajemnie, by tworzyc sobie komfort trwania w grzechu. Wspólczesna (anty)kultura europejska, w której dominuja ateistyczne ideologie lewicowe i liberalne, z prorocza wnikliwoscia zostala zdiagnozowana przez bl. Jana Pawla II jako cywilizacja egoizmu i smierci oraz cywilizacja postepujacej dyktatury. Z kazdym rokiem przekonujemy sie coraz bardziej o tym, ze nie chodzi juz tylko o postepujaca dyktature ateizmu, coraz bardziej agresywnie zwalczajacego Chrystusa i Jego Ewangelie, ale takze o postepujaca dyktature zla w róznych postaciach.
    W kazdej cywilizacji byli ludzie, którzy ulegali wlasnej slabosci i czynili zlo. Nowoscia naszych czasów jest to, ze ci, którzy czynia zlo na wielka skale, nadal stanowia zdecydowana mniejszosc, a mimo to nie sa juz traktowani jako margines spoleczny, a mówiac dokladniej - sami siebie za margines nie uznaja. Przeciwnie, to wlasnie oni chetnie wystepuja w roli "autorytetów". W swojej arogancji oraz poczuciu bezkarnosci aspiruja do zajmowania najwazniejszych stanowisk w panstwie i strukturach ponadpanstwowych. Chwala sie swymi zlymi czynami w swietle dnia i w blasku telewizyjnych kamer.
    W takim kontekscie spolecznym najwieksza grupa wykluczenia staja sie ci ludzie, którzy postepuja w sposób uczciwy i kieruja sie prawym sumieniem. Przez osoby uwiklane w zlo tacy ludzie sa wysmiewani i traktowani jako niezaradni nieudacznicy, ciemnogród, "moherowe berety", naiwniacy, którzy nie pasuja do naszych czasów, "wataha", która nalezy "dorznac". W tej sytuacji ludzie przewrotni, którzy maja wiele na sumieniu, nie tylko daza do tego, by odciac spoleczenstwo od Boga i wypaczyc ludzkie sumienia. Daza równiez do tego, by obywatele nie mieli mozliwosci docierania do informacji o faktycznym stanie panstwa oraz do powaznych, wolnych od ideologii debat o wspólczesnej Polsce i faktycznych problemach w naszej Ojczyznie. [wiecej..."NDz"]


    Aleksander Scios: UCIECZKI I DYMISJE. O NOWYM ROZDANIU
    W czasach PRL-u, istniala dosc niezawodna metoda pozyskiwania informacji o wewnetrznych konfliktach w srodowisku komunistycznych kacyków. Pozwalala ona równiez na ocene prawdziwego stanu gospodarki, a nawet wskazywala na zródla potencjalnych kryzysów. Wystarczylo z uwaga sledzic, w jakiej kolejnosci "Trybuna Ludu" wymieniala sklad Biura Politycznego i kogo umieszczala na glównych zdjeciach oraz obserwowac kolejne roszady i dymisje partyjnych towarzyszy. Zgodnie z ta wskazówka, przejscie kacyka z "odcinka budowlanego" na "spozywczy" oznaczalo zwykle zblizajaca sie fale kryzysu, zas "planowe odwolanie" zapowiadalo akt nielaski albo tuszowania grubej afery. Równiez w tej dziedzinie III RP nie odstaje od swego pierwowzoru i wiecej dzis dowiemy sie o stanie panstwa z tego rodzaju przeslanek, niz z oficjalnych przekazów osrodków propagandy. Od kilku miesiecy mozna zatem obserwowac zadziwiajaca fale dymisji najwyzszych funkcjonariuszy policji i sluzb specjalnych.
    Nietrudno zauwazyc, ze BBN-owska koncepcja "reformy sluzb" przewiduje wiodaca role osrodka prezydenckiego i powrót do ukladu funkcjonujacego przed rokiem 2006. Poniewaz to prezydent sprawuje zwierzchnictwo nad silami zbrojnymi za posrednictwem ministra obrony narodowej - on tez bedzie faktycznym decydentem w kwestiach bezpieczenstwa, majac równiez bezposredni wplyw na dzialalnosc poteznej sluzby specjalnej. Odtad juz nie Agencja Bezpieczenstwa Wewnetrznego, ale "odnowiona" wojskowa bezpieka posiadalaby najwieksze kompetencje i spelniala zaszczytna role "zbrojnego ramienia" grupy rzadzacej. Jesli ten pomysl zostanie zrealizowany, los Krzysztofa Bondaryka wydaje sie przesadzony, a nas czekaja jeszcze niejedne zagadkowe dymisje. [wiecej..."bezdekretu.blogspot.ca"]


    ‘Smolensk’ w CTV National News Kanady!
    10 04 10 ‘czarna sobota’ - to juz dwa lata klamstw! W dniu 14 kwietnia 2012 w Ottawie pod Parlamentem Kanady miala miejsce wzruszajaca uroczystosc - APEL POLEGLYCH W KATASTROFIE NAD SMOLENSKIEM . W historii ottawskiej Polonii nigdy nie bylo protestów pod najwyzszym urzedem Kanady. Jestesmy pierwsi - my Solidarni 2010/Ottawa, którzy przyniesli temat Katynia i Smolenska. Tu, pod Wieza Pokoju zadalismy powolania Miedzynarodowej Komisji ds. przyczyn katastrofy smolenskiej. Ponad póltoragodzinna uroczystosc posiadala bogaty program, w którym m.in. mialo miejsce odspiewanie hymnów: kanadyjskiego po angielsku i francusku oraz polskiego na setki glosów! Po nim nastapil uroczysty Apel Poleglych - odczytanie nazwisk wszystkich osób, które zginely nad Smolenskiem 10 kwietnia 2010 i Minuta ciszy uczcilismy zamordowanych Polaków w lasach Katynskich.
    Czesc ich pamieci!
    Ostatnim punktem programu byla lekcja historii o Katyniu i Smolensku, taka geneza zdarzen poczynajac od kuli w potylice po lamanie praw czlowieka, bo taka byla odmowa rzadu polskiego w sprawie udzialu prof. Michaela Badena w autopsji ofiar smolenskich.
    Manifestacja, niech i wierszem otulona, nie moze obyc sie bez skandowania hasel, a naszymi byly : ‘We demand international inquiry!’, ‘ Smolensk 2010 we want truth !’, ‘ Murder is not a political weapon!‘, ‘Russian MAK inquiry lies!’ , ‘Putin Return Black Boxes Take Tusk!’, ‘Putin Return the Plane Take Tusk!’...itd. Podkladem muzycznym manifestacji byl utwór "Wyjazd z Polski" Michala Lorenca z filmu "Rózyczka" i plynal on na cale miasto, zmuszal golebie do lotu a przechodniów do zatrzymania sie w pól kroku.
    Dodatkowe informacje rowniez na stronie
  • solidarni2010.pl
  • Katastrofa Smolenska Ottawa, Druga Rocznica Tragedii Smolenskiej (14-04-12) reportaz filmowy na Youtube.
    [wiecej..."NadziejaZawszeUmieraOstatnia.salon24.pl"]


    A. Macierewicz: Juz wiemy, co sie zdarzylo
    Posel Antoni Macierewicz przedstawia wyniki badan przyczyn Tragedii Smolenskiej. Wedle aktualnego stanu wiedzy przyczyna katastrofy Tupolewa byly dwie eksplozje, do których doszlo, gdy samolot juz sie wznosil, rozpoczynajac odejscie na drugi krag. Pan posel zastrzega, ze jest to hipoteza, która musi byc weryfikowana, ale potwierdzaja ja wszystkie dane dostepne wspólpracujacym z nim naukowcom. Antoni Macierewicz równiez bardzo ostro wypowiedzial sie o obecnym rzadzie. Spotkanie zorganizowal Klub Gazety Polskiej w Krosnie. Odbylo sie ono 15 kwietnia 2012 r. w sali o. Pio przy klasztorze oo. Kapucynów. Na spotkaniu goscily równiez Zuzanna Kurtyka i Alicja Zajac.
    Realizacja: Malgorzata Gazda, Idz Pod Prad TV, www.podprad.org [wiecej..."youtube"]


    Dozywocie dla Ryszarda Cyby
    Lódzki sad apelacyjny utrzymal dzis w mocy wyrok dozywotniego wiezienia dla Ryszarda Cyby, bylego czlonka Platformy Obywatelskiej, który w pazdzierniku 2010 roku w lódzkiej siedzibie PiS zastrzelil Marka Rosiaka i ranil nozem Pawla Kowalskiego. 20 grudnia ub. roku Sad Okregowy w Lodzi skazal 64-letniego obecnie Cybe na dozywocie, uznajac, iz dzialal on z motywacji zaslugujacej na szczególne potepienie i kierowal sie motywami politycznymi. Zdecydowal tez, ze bedzie on mógl ubiegac sie o przedterminowe, warunkowe zwolnienie z wiezienia po 30 latach, i pozbawil go na 10 lat praw publicznych. Zgodnie z wyrokiem oskarzony ma tez wyplacic zadoscuczynienie rodzinie Marka Rosiaka oraz Pawlowi Kowalskiemu - lacznie 140 tys. zl.
    Ryszard Cyba to byly taksówkarz. Mieszkal w Czestochowie, skad wyprowadzil sie kilka miesiecy przed zamachem. Przez lata pracowal w Kanadzie. Ma podwójne obywatelstwo: polskie i kanadyjskie, byl dzialaczem Platformy Obywatelskiej. Sad pierwszej instancji zgodzil sie na ujawnienie jego danych osobowych i wizerunku [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Dozywocie dla Cyby prawomocne
    Wyrok dozywotniego pozbawienia wolnosci dla Ryszarda Cyby, który w pazdzierniku 2010 r. wtargnal do lódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwosci, gdzie zaatakowal pracowników biura - zastrzelil Marka Rosiaka i ranil Pawla Kowalskiego, zostal wczoraj podtrzymany przez Sad Apelacyjny w Lodzi. Do popelnienia zarzucanych mu czynów sie przyznal, zostal skazany na kare dozywotniego pozbawienia wolnosci 20 grudnia ubieglego roku. Gdy Sad Okregowy w Lodzi oglaszal uzasadnienie wyroku, nie mial watpliwosci, ze morderca dzialal z pobudek politycznych, zaznaczajac, iz dlatego Ryszard Cyba zamordowal Marka Rosiaka i usilowal pozbawic zycia Pawla Kowalskiego, ze byli zwiazani z Prawem i Sprawiedliwoscia.
    Na nagraniach dokonanych podczas zatrzymania Cyby slychac wypowiedzi mordercy: "Chcialem zabic Kaczynskiego, tylko za mala bron mialem" oraz "Jestem przeciwko PiS-owi i chcialem go zamordowac". Cyba byl taksówkarzem, na kilka miesiecy przed dokonaniem morderstwa mieszkal w Czestochowie. Przez niespelna dwa lata - od kwietnia 2004 r. - byl czlonkiem Platformy Obywatelskiej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Kaczynski: odrzucamy chorobliwe tchórzostwo
    Nie planujemy zadnej wojny, ale bedziemy kontynuowac walke o prawde - oswiadczyl prezes PiS Jaroslaw Kaczynski. W ten sposób skomentowal slowa Antoniego Macierewicza (PiS), który w kontekscie katastrofy smolenskiej mówil o wypowiedzeniu Polsce wojny. - Po prostu odrzucamy chorobliwe tchórzostwo, bo my nie mamy powodu bac sie Rosji, natomiast dlaczego te elity, które dzisiaj sa przy wladzy, maja powód sie bac, tego nie wiemy - oswiadczyl Kaczynski. Jak ocenil, "golym okiem widac, ze sie panicznie boja".
    - Nie planujemy zadnej wojny, i nie uwazam, zeby tutaj wojna zostala wypowiedziana, natomiast walke o prawde bedziemy kontynuowac - powiedzial. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Nic KGB wiedzie do Putina
    Najwieksza wloska gazeta „Corriere della Sera”, komentujac wyrok Trybunalu w Strasburgu ws. zbrodni katynskiej, zwraca uwage na podejmowane przez Rosje próby „umyslnego zaciemniania” zbrodni. - Trybunal w Strasburgu musial skonstatowac, ze Wladimirowi Putinowi nie udaje sie rozrachunek z historia, albo nie chce go dokonac, nawet gdy chodzi o "uznanie bezspornej rzeczywistosci zbrodni stalinowskich" - pisze "Corriere della Sera".
    Gazeta zamiescila na swoich lamach obszerny komentarz w sprawie orzeczenia Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka, który uznal, ze masowy mord dokonany na polskich jencach mozna traktowac jako zbrodnie wojenna i ze nie ulega ona przedawnieniu. Ponadto Trybunal stwierdzil, ze Rosja w sposób ponizajacy traktowala krewnych ofiar zbrodni katynskiej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Prokuratura pyta o wrak
    Po publikacji "Naszego Dziennika": Strona rosyjska nie informowala polskich sledczych o jakichkolwiek planach czyszczenia wraku tupolewa spoczywajacego na smolenskim lotnisku. Naczelna Prokuratura Wojskowa wystapi do Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o wyjasnienie tej kwestii. 10 kwietnia Rosjanie dopuscili obecnych na uroczystosciach w Smolensku dziennikarzy do zabezpieczonych fragmentów samolotu. Z wykonanych fotografii jasno wynikalo, ze ocalale szczatki samolotu zostaly dokladnie wymyte. Prokuratura zastrzega, ze strona rosyjska nie informowala polskich sledczych o tym, iz sa jakiekolwiek plany oczyszczenia wraku czy jego czesci. Dopytywana, czy umycie wraku wplynie negatywnie na sledztwo, prokuratura deklaruje, ze w tej sprawie na razie wstrzymuje sie od ocen. - W tym momencie nie oceniamy tego, poniewaz nie mamy tej informacji potwierdzonej procesowo. Jesli zostanie potwierdzona, bedziemy ja analizowac - mówi kpt. Maksjan.
    Czy wyczyszczenie wraku nalezy traktowac jako zacieranie sladów? - Wojskowa prokuratura nie jest wlasciwa do scigania obcokrajowców, którzy na terenie swojego panstwa popelnili przestepstwa na szkode Rzeczypospolitej Polskiej - odpowiada nasz rozmówca. W ocenie prawników, sprawa powinna zajac sie prokuratura powszechna, która moze postawic zarzuty niedopelnienia obowiazków urzedniczych konkretnym przedstawicielom Federacji Rosyjskiej. [wiecej..."NDz"]


    Rosjanie umyli wrak? Potem podwaza badania?
    Wczoraj polscy dziennikarze mogli zobaczyc w Smolensku zadaszony wrak polskiego tupolewa. Fragment poszycia samolotu wyglada jakby byl umyty. Wedlug "Faktu" i "Naszego Dziennika" Rosjanie oczyscili wrak przed wizyta dziennikarzy, którzy towarzyszyli oficjalnej polskiej delegacji w druga rocznice katastrofy smolenskiej. Jak napisal tvn24.pl, tezy o umyciu wraku nie potwierdza reporter TVN24, który równiez byl w Smolensku.
    Przez pól roku lezal on pod golym niebem. Dopiero w pazdzierniku 2010 roku zostal okryty brezentem, a w styczniu tego roku przykryto go wiata.
    Ryszard Kalisz, który byl pytany o mycie wraku w TVN24 ocenil, ze "nawet kurz czy bloto moga byc poszlaka" w postepowaniu dowodowym. - Tak sie nie powinno postepowac.
    Byly szef Agencji Bezpieczenstwa Wewnetrznego Bogdan Swieczkowski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" wskazuje jaka mogla byc intencja Rosjan. - Wrak samolotu to material dowodowy, który nie powinien byc nikomu udostepniony. Jezeli dowód nie zostal przebadany, nie moga podchodzic do niego osoby postronne. Ktos przeciez móglby cos podrzucic lub cos zabrac. Mozemy domniemywac, ze chodzi tu o zdezawuowanie ewentualnych wyników badan w przyszlosci. Zawsze wtedy strona rosyjska bedzie mogla powiedziec, ze cos zostalo podrzucone lub zabrane i ze to nie byla ich wina - tlumaczy. [wiecej..."Rzeczpospolita"]


    Prokuratura pyta o wrak
    Z Piotrem Andrzejewskim, sedzia Trybunalu Stanu, rozmawia Anna Ambroziak. Widzial Pan najnowsze zdjecia wraku, widac na nich, ze szczatki zostaly wyczyszczone.
    - Mysle, ze sposób zabezpieczenia i postepowania z tym dowodem powinien byc przedmiotem wspólnych decyzji strony polskiej i rosyjskiej inspirowanej stanowiskiem polskiej prokuratury. Samolot jest wlasnoscia Polski.
    Czy wyczyszczenie wraku nalezy traktowac jako zacieranie sladów? - Wojskowa prokuratura nie jest wlasciwa do scigania obcokrajowców, którzy na terenie swojego panstwa popelnili przestepstwa na szkode Rzeczypospolitej Polskiej - odpowiada nasz rozmówca. W ocenie prawników, sprawa powinna zajac sie prokuratura powszechna, która moze postawic zarzuty niedopelnienia obowiazków urzedniczych konkretnym przedstawicielom Federacji Rosyjskiej.
    Co sklonilo Pana do wystosowania listu otwartego do prokuratora generalnego w sprawie zwrotu dowodu rzeczowego, jakim jest wrak Tu-154?
    - Kieruje nami troska o praworzadne panstwo polskie i o dopelnienie wszystkich obowiazków ciazacych na zobowiazanych do dzialania organach wladzy w Polsce. Podstawowym takim organem jest Prokuratura Generalna. Wydaje sie, ze odstapienie od aktywnosci w zakresie wypelniania podstawowych obowiazków ustawowych, do których sa powolane organy panstwa polskiego, jest problemem, który trapi wiekszosc naszego spoleczenstwa. Dwa lata to okres, który rodzi refleksje wskazujaca na duzy stopien abdykacji panstwa polskiego z jego prerogatyw, czyli z jego pierwszenstwa w dochodzeniu nie tylko rzeczywistego przebiegu katastrofy smolenskiej, ale tez zgromadzenia wszystkich przeslanek dowodowych w sposób wskazujacy na rzetelnosc i wypelnienie wszystkich obowiazków, czy to przez prokurature, czy tez przez inne organy panstwa.
    We wrzesniu ubieglego roku polscy biegli badali wrak. W ciagu kilku dni dokonano jego pomiaru i ogledzin.
    - Ale tuz po katastrofie nie dopelniono podstawowej czynnosci, która jest wykonywana przy kazdym wypadku drogowym. Czyli nie zrobiono dokladnego pomiaru polozenia kazdego elementu samolotu, na terenie jego rozczlonkowania, z cala topografia miejsca. Zaslanianie sie argumentacja, ze nie pozwolili nam na to Rosjanie, jest wykretne. Gdyby byla nalezyta starannosc i zdecydowanie strony polskiej, sadze, ze Rosjanie umozliwiliby nam wykonanie tych czynnosci. Jezeli chodzi o brak dowodów rzeczowych, jak wrak czy czarne skrzynki, wina nie lezy tylko po stronie rosyjskiej, ale jest to przede wszystkim zaniedbanie strony polskiej. Sadze, ze kwestie polityczne nie powinny przeslaniac merytorycznych. Szukac nalezy rzetelnego, wszechstronnego i zdecydowanego trybu dzialania w sprawie zgromadzenia i zabezpieczenia dowodów w sledztwie, nie wyprowadzajac jeszcze wniosku z charakteru i oceny tychze dowodów. Podstawowym obowiazkiem, który zostal wypelniony w sposób watpliwy, jest zabezpieczenie i sporzadzenie rutynowych materialów dowodowych. [wiecej..."NDz"]


    Przeprosic i wyjasnic przyczyny
    Z mjr. Andrzejem Rozwadowskim*, doswiadczonym pilotem lotnictwa transportowego Sil Powietrznych, rozmawia Marcin Austyn. Czego brakuje Panu w dotychczasowej dyskusji na temat okolicznosci katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku?
    - Przede wszystkim brakuje mi slowa "przepraszam" i odwolania wszystkich tych klamstw, jakie kierowano pod adresem niemogacych sie juz obronic pilotów. Wszyscy, którzy ich szkalowali, wlacznie z ministrem spraw zagranicznych, powinni byli lepiej wykorzystac miniony juz okres Wielkiego Postu i naprawic wyrzadzone krzywdy. Niestety, nie uczynili tego ani wtedy, ani przy okazji obchodów drugiej rocznicy katastrofy.
    Pana zdaniem, sposób zachowania maszyny w ostatnich sekundach lotu, kiedy zamiast sie wznosic, runela na ziemie, zostal wystarczajaco wyjasniony?
    - Widzimy, ile niejasnosci wychodzi, gdy deszyfruje sie zawartosc rejestratora glosu z kabiny Tu-154M. Mamy juz trzy odczyty i trzy odmienne wersje. Czy w takiej sytuacji mozna mówic, ze to, co zostalo "wyjasnione" na podstawie odczytów z rejestratora parametrów lotu, jest oczywiste? Przeciez najpierw na podstawie zapisów rozmów obarczono wina zaloge, ale po dokladnych badaniach, zrobionych na spokojnie i przez specjalistów, okazalo sie, ze bylo zupelnie inaczej: byla wspólpraca w zalodze, a gen. Andrzej Blasik nie naciskal na pilotów. W mojej ocenie, na temat tej katastrofy mozna byloby powiedziec duzo wiecej, ale wszystkie kluczowe zapisy, dowody musialyby sie znalezc w rekach odpowiednich osób. Z pewnoscia nie mozna wyrabiac sobie pogladu na temat tego, co sie stalo 10 kwietnia 2010 roku, na bazie raportów najwyrazniej opracowywanych pod z góry zalozona teze. [wiecej..."NDz"]


    Informacje Dnia - 10.04.2012 | TV Trwam
    Bogaty serwis informacyjny TV w druga rocznice Katastrofy Smolenskiej - warty obejrzenia. Fotoreportaz z Cmentarza Powazkowskiego i mszy sw. Apel Polelych pod Palacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmiesciu. Katedra Wawelska. Katedra Warszawska. Wystepy artystyczne.
    [wiecej..."youtube"]


    Apel Pamieci - Jaroslaw Kaczynski i Marta Kaczynska
    W druga rocznice Katastrofy Smolenskiej.
    [wiecej..."youtube"]


    Sowieckie ludobójstwo na polskich jencach
    Zbrodnia Katynska to niespotykane w dziejach historii ludobójstwo. Tysiace przedstawicieli elity narodowej zamordowano z premedytacja, jednego po drugim. Zamordowano ich, poniewaz stali na drodze "lokomotywie dziejów" prowadzonej przez Józefa Stalina.
    Indywidualna smierc kazdego z polskich oficerów jest osobna tragedia. Calosc zbrodni jest niewyobrazalna i nieodwracalna strata. Zbrodnia Katynska byla jednak ostatecznym zerwaniem ciaglosci narodowej. W miejsce tysiecy zamordowanych patriotów, inteligentów, zolnierzy, lekarzy i pisarzy przyszli karierowicze z sowieckiego nadania. Przyszli politrucy i karierowicze. Przyszli tez zwykli Polacy, których entuzjazm do odbudowy kraju szybko zamieniano w prace przy budowie sowieckiej republiki. Bo Zbrodnia Katynska oznaczala przede wszystkim dekapitacje narodu.
    Zbrodnia Katynska to jednak równiez studium klamstwa. Klamstwa które ostatecznie zawsze przegrywa z prawda. O Katyniu nie wolno bylo mówic, za prawde o Katyniu szlo sie do wiezienia. Pisarze na przekór cenzurze przemycali slowo "Katyn" w swoich ksiazkach. W 1984 Waldemar Lysiak wydal zbiór opowiadan "MW", pod okiem PRL-owskiej cenzury przemycil opis zbrodni katynskiej opisujac fikcyjny "mord na szwolezerach polskich w Bourreaugne" ("bourreau" to po francusku kat):
    "zwolezerowie przeszarzowali jeszcze kilka wojen i kilka powstan, lecz im takze nie darowano. Kilku z nich, a kazdy wart byl tysiaca, zamordowano w Bourreaugne i wrzucono do wspólnego dolu, wielkiego jak dolina ich chwaly i okrytego milczeniem bardziej jeszcze strasznym niz ta cisza, która dudni na obrazie Kossaka. Zbrodnia bez kary. I pogrzeb, który zaiste przytlacza krajobraz... Jakze móglbym o nich zapomniec ja, którego serce pogrzebano razem z nimi, i który maszeruje bez nadziei krajobrazami bez bitew?" - pisal Lysiak. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Nowoczesny maz stanu
    Stwierdzenie, ze Lech Kaczynski byl najlepszym prezydentem III RP, nie oddaje mu sprawiedliwosci. Nie mial specjalnej konkurencji - pisze w "Codziennej" Bronislaw Wildstein.
    Stwierdzenie, ze Lech Kaczynski byl najlepszym prezydentem III RP, nie oddaje mu sprawiedliwosci. Nie mial specjalnej konkurencji. Natomiast dopiero z perspektywy czasu widac, ze jego niedokonczona kadencja pozwolila mu, pomimo skrajnie niesprzyjajacych okolicznosci, duzo osiagnac i daje podstawy, aby uznac go za, byc moze, najwybitniejszego meza stanu dzialajacego w III RP.
    Najlepszy Prezydent Wolnej Polski. Nasz Prezydent - pamietamy.
    [wiecej..."niezalezna.pl"]


    "Mam poczucie ze brat zostal zamordowany"
    Lech Kaczynski narazil sie tym, którzy nie chca, zeby Polska byla skuteczna w swojej podmiotowosci. Wszystko wskazuje na to, ze skonczylo sie zamachem. Ja tego stanowczo nie twierdze, ale wiele przemawia za zamachem – mówi w wywiadzie dla onet.pl prezes PiS, byly premier RP Jaroslaw Kaczynski.
    - Mam poczucie, ze prezydent Lech Kaczynski zostal zamordowany. W Polsce jak i zagranica byly osoby, które mogly skorzystac na smierci Lecha Kaczynskiego. I skorzystaly. Nie ukrywam swojego negatywnego stosunku do Donalda Tuska. Jesli to byl "tylko" wypadek, to tym bardziej ponosi odpowiedzialnosc za smierc Lecha Kaczynskiego i calej delegacji prezydenckiej - dodal polityk. Nie wykluczyl, ze bedzie konieczna ekshumacja brata i bratowej. - Jesli w uczciwym sledztwie, po zmianie wladzy, prokuratura uzna, ze trzeba dokonac ekshumacji, to nie bedzie wyjscia. Dla mnie to bedzie strasznie trudna sprawa.
    Z kolei w wywiadzie dla TVN24, byly premier odrzucil twierdzenia, jakoby z katastrofy uczynil polityczny orez. - Domagam sie - tak, jak wielu Polaków, którym jestem wdzieczny, prawdy, normalnego sledztwa. Takich, które sa stosowane w swiecie po tego typu tragicznych wydarzeniach. To nie jest polityka, to domaganie sie tego, zebysmy byli normalnym panstwem i zeby w tak skrajnej sytuacji byly stosowane metody, które zwykle w swiecie sa w takich sytuacjach stosowane - powiedzial Kaczynski. - Nic wiecej, nic mniej - dodal [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Protest pod ambasada Rosji
    Tlumy zebraly sie dzisiaj pod ambasada rosyjska w Warszawie, by zaprotestowac przeciwko rozpowszechnieniu wersji katastrofy smolenskiej, która powstala w Moskwie i jest kolportowana przez polski rzad. Manifestujacy domagali sie takze zwrotu Polsce najwazniejszego z dowodów w sledztwie - wraku Tu-154M, który od dwóch lat niszczeje w Rosji i czarnych skrzynek.
    Po zakonczeniu manifestacji pod budynkiem ambasady, jej uczestnicy przeszli pod Kancelarie Prezesa Rady Ministrów. Na chwile pochód zatrzymal sie przez pomnikiem prezydenta USA Ronalda Reagana. Uczestnicy manifestacji wyrazili politykowi podziekowania i zwrócili sie do obywateli Stanów Zjednoczonych z prosba w najblizszych wyborach prezydenckich nie glosowac na Baraka Obame. Punktem koncowym przemarszu stal sie Palac Prezydencki na Krakowskim Przedmiesciu. Okrzyk - "Niech zyje wolna Polska" oficjalnie zakonczyl pochód.
    - Jezeli chodzi o walke o prawde, to ta walke juz wygralismy. Rosja jest silna nie swoja armia, tyko strachem. Musimy pozbyc sie tego strachu - powiedzial do zebranych z improwizowanej mównicy redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz. Nawolywal o wolna Rosje bez Putina. - Wladza Tuska i Komorowskiego jest nieudolna. A winni katastrofy smolenskiej zostana sprawiedliwie osadzeni jeszcze za swojego zycia - stwierdzil. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Dwa lata po 10/04. Antoni Macierewicz: "Zalew falszu i klamstwa, tego smolenskiego blota, okazal sie nieskuteczny"
    wPolityce.pl: Dzisiaj, dwa lata po smolenskiej tragedii smolenskiej ogladamy sie za siebie i próbujemy podsumowac ten trudny dla Polski, bolesny dla wielu z nas, okres. Co bylo w tym czasie najwazniejsze z pana perspektywy?
    W wymiarze spolecznym i duchowym najwazniejsze jest oczywiscie to, ze tak wielka czesc Polaków trwa przy systemie wartosci i testamencie, przekazie, programie sp. prezydenta Lecha Kaczynskiego i tych czlonków polskiej elity narodowej, którzy wraz z nim zgineli pod Smolenskiem. To, ze wartosci i program jakie przyswiecaly Lechowi Kaczynskiemu sa zywe zawdzieczamy takze mediom patriotycznym, w tym Radiu Maryja, Naszemu Dziennikowi, Gazecie Polskiej i portalowi wPolityce.pl. Ale to takze efekt wysilku jaki wlozyl prezydent Kaczynski w wydobycie z Polaków tego co najlepsze, najbardziej wartosciowe. Zmiana jaka dokonala sie w czasie jego prezydentury jest trwala, jest nie do zniszczenia. Dzisiaj, po dwóch latach od smolenskiej tragedii, widac to bardzo wyraznie.
    Patrzymy tez w tym czasie na rzad, który dalej zdaje sie uwazac tragedie 10 kwietnia 2010 roku za cos rangi wlamania do garazu i czesto zastanawiamy sie jak ci ludzie moga spac spokojnie? Jak Tusk moze spac spokojnie? Jak moze patrzec na to niszczenie wraku, obelgi wobec ofiar, znajdowanie tyle miesiecy szczatków ludzkich?
    Nie wyobrazam sobie by pan Tusk mógl spac spokojnie. I sadze, ze w porównaniu z odpowiedzialnoscia jaka za to na nim spoczywa Targowiczanie byli ludzmi, których latwiej zrozumiec. [wiecej..."wpolityce.pl"]


    Historia klamstw o Smolensku
    Bardzo wiele informacji dotyczacych okolicznosci wypadku Tu-154 M okazalo sie nieprawdziwych
    Pijany general, skonfliktowany z zaloga przymusza pilotów do ladowania w ciezkich warunkach atmosferycznych – to obraz przyczyn katastrofy smolenskiej utrwalony w swiatowej opinii publicznej.
    Dwa lata po tragedii, jaka rozegrala sie nieopodal lotniska Siwiernyj, bez trudu mozna stwierdzic, ze wiele tez dotyczacych oklicznosci tej katastrofy okazalo sie nieprawdziwych.
    Pierwsze klamstwo pojawilo sie tuz po katastrofie. Mówilo o czterokrotnej próbie ladowania podjetej mimo fatalnych warunków atmosferycznych. Nie utrzymalo sie nawet w raporcie Miedzypanstwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Klamstwem okazaly sie twierdzenia, ze zaloga Tu-154M nie znala rosyjskiego i nie mogla porozumiec sie z wieza.
    Rola dowódcy sil powietrznych podczas manewru próbnego podejscia do ladowania wedlug MAK byla jedna z istotniejszych przyczyn katastrofy podaě MAK i Komisja Millera. Tymczasem, jak pierwsza ujawnila "Rz", biegli z Instytutu Ekspertyz Sadowych im. Sehna w Krakowie nie zidentyfikowali glosu gen. Blasika w kokpicie. Kwestie, które MAK i Komisja Millera przypisaly Dowódcy Sil Powietrznych, wypowiadal II pilot Robert Grzywna. Fakt ten mial dodatkowe znaczenie, bo II pilot robil to, co do niego nalezalo, a w dodatku wbrew twierdzeniom MAK podawana przez niego aktualna wysokosc zgadzala sie z rzeczywista.
    Wbrew twierdzeniom ówczesnej minister zdrowia, a dzis marszalek Sejmu Ewy Kopacz, polscy specjalisci, ktorzy przylecieli do Moskwy, nie zostali dopuszczeni do sekcji zwlok ofiar katastrofy smolenskiej. Podobnie nieprawdziwe okazaly sie obrazowe slowa minister o przekopaniu miejsca katastrofy i przesianiu ziemi na metr w glab.
    Kompletnymi wymyslami okazaly sie tez doniesienia, majace potwierdzac naciski na zaloge oraz brawure pilotów. [wiecej..."Rz"]


    Janicki zawiódl
    Plk rez. Andrzej Pawlikowski szef Biura Ochrony Rzadu w latach 2006-2007
    Dwa lata temu, w sobote, 10 kwietnia, przed godzina dziewiata rano Polske obiegla nieprawdopodobna wrecz i tragiczna w skutkach informacja. W katastrofie lotniczej pod Smolenskiem w drodze do Katynia zginela smiercia tragiczna para prezydencka - sp. prof. Lech Kaczynski i Maria Kaczynska, wraz z towarzyszacymi im osobami. Na pokladzie samolotu Tu-154M o numerze bocznym 101 bylo 96 osób. Zgineli wszyscy. Od tego czasu mija juz drugi rok. Ale emocje sa nadal zywe. Tamten dzien udowodnil nam, jak bardzo krótkowzrocznym jestesmy spoleczenstwem. I jak krótko trwala faza wybudzenia z letargu. Do dzis zadaje sobie ciagle to samo pytanie: Jak postrzegamy rzeczywistosc po tym tragicznym wydarzeniu?
    Obraz, jaki wylania sie z calej tej sytuacji, budzi mój gleboki niepokój. O ile niektórzy ludzili sie, ze katastrofa smolenska byla przypadkowym zdarzeniem, do której moglo dojsc w kazdym innym kraju, o tyle ostatnie doniesienia i badania nie pozostawiaja watpliwosci, ze przyczyna katastrofy byly powazne nieprawidlowosci w funkcjonowaniu organów panstwa. Ujawnila je chocby Najwyzsza Izba Kontroli we wszystkich skontrolowanych podmiotach bioracych udzial w organizacji wizyty prezydenta na terenie Federacji Rosyjskiej. Wniosek koncowy jest oczywisty: wizyta prezydenta i osób mu towarzyszacych w Katyniu 10 kwietnia 2010 r., zgodnie z prawem, nie powinna sie byla w ogóle odbyc. Jesli zarzut niedopelnienia obowiazków uslyszal zastepca szefa BOR, to zapewne wkrótce po nim podobne zarzuty uslysza kolejne osoby. Osobiscie jestem przekonany, ze gdyby po tak tragicznym zdarzeniu, w którym zginely ustawowo chronione osoby, gen. Marian Janicki chcial sie wykazac chociaz odrobina honoru, dawno podalby sie do dymisji. Ale znajac go tyle lat, wiem, ze czlowiekiem honoru nigdy nie byl i nie jest. I do dymisji sie nie poda, bo czas honoru to dla niego piesn przeszlosci. A szkoda. Bo byloby to z ogromna korzyscia dla Biura Ochrony Rzadu. Pragne jednak przypomniec panu generalowi Marianowi Janickiemu, ze wiecznie tego stanowiska piastowac nie bedzie. I jestem gleboko przekonany, ze wczesniej czy pózniej wymiar sprawiedliwosci upomni sie równiez o niego. [wiecej..."NDz"]


    Otoczylo nas rosyjskie wojsko
    Z Aneta Zulinska-Pondo, stewardesa rozformowanego 36. Specjalnego Pulku Lotnictwa Transportowego, rozmawia Anna Ambroziak
    Domyslila sie Pani, ze doszlo do katastrofy?
    - Kiedy uslyszalam ryk silników, wiedzialam, ze tupolew próbuje sie poderwac i chce odejsc. Niestety, po jakims czasie uslyszalam gluchy trzask lamanej czy gniecionej blachy, potem nastala cisza. Od razu wiedzialam, ze sie rozbili, zaczelam krzyczec. Moi koledzy z zalogi niedowierzali, czulam bezradnosc, mialam nadzieje, ze dziewczyny przeprowadzaja ewakuacje, ze ratuja pasazerów, chcialam im pomóc. Ale nie wiedzialam, od czego zaczac, wolalam do ludzi czekajacych na nasz samolot, zeby im pomogli.
    Byla Pani na miejscu katastrofy?
    - Nie, ale pamietam, ze od razu znalazlo sie przy nas rosyjskie wojsko. To bylo wtedy, gdy w strone miejsca tragedii ruszyly samochody. Stalam wtedy przy schodkach jaka, obok przejechala limuzyna, ktos, jakis mezczyzna, wyjrzal przez okno i krzyknal w nasza strone, ze tupolew odlecial. Wtedy zaczelam krzyczec, ze to nieprawda, "dlaczego pan klamie!".
    Tym mezczyzna byl Polak czy Rosjanin?
    - Nie wiem, ale powiedzial to po polsku. Tak samo nie wiem, co to byla za limuzyna - wygladala na taka, która jezdza rzadowe delegacje. Potem siedzielismy w samolocie, przed którym stal zolnierz. Nie moglismy wyjsc z samolotu az do godziny 17.00. [wiecej..."NDz"]


    Dowód pierwotny
    Dlugotrwala i niezrozumiala pasywnosc Prokuratury Generalnej skutkuje stanem progresywnej atrofii sledztwa smolenskiego. "Nasz Dziennik" publikuje dzis wyjatkowy list otwarty. Jego adresatem jest prokurator generalny. Autorzy - trzech wybitnych prawników, sedziów, osoby o uznanym dorobku naukowym i bogatym doswiadczeniu procesowym
    "Zwracaja sie do Pana prawnicy w sprawie, która od dwóch lat jest w centrum uwagi opinii publicznej. Mówimy o katastrofie smolenskiej i niewyobrazalnym lekcewazeniu polskich organów scigania przez Komitet Sledczy Federacji Rosyjskiej. Od dnia katastrofy wrak Tu-154M, podstawowy dowód w prowadzonym sledztwie, niszczeje pod Smolenskiem. Na naszych oczach demolowane sa fragmenty samolotu. A sposób ich przechowywania uraga elementarnym zasadom zabezpieczenia materialu dowodowego. Niszczenie dowodu jest przestepstwem. Co na to polska prokuratura?" - pytaja sedziowie: Boguslaw Nizienski, Wieslaw Johann i Piotr Lukasz Andrzejewski. "Kierujemy do Pana - Prokuratora Generalnego - szefa polskiej, niezaleznej prokuratury, pytanie, czy i kiedy samolot wróci do Polski? Nie mamy watpliwosci, ze jedynym organem procesowo powolanym do odzyskania wraku tupolewa - dowodu majacego kluczowe znaczenie dla ustalenia przyczyn katastrofy, jest polska prokuratura. I to ona jest zobowiazana do aktywnego dzialania" - pisza sygnatariusze listu. Ich obawy i dezaprobate dla dotychczasowej - wylacznie reaktywnej w stosunku z rosyjskim partnerem - sekwencji dzialan Prokuratury Generalnej podziela wielu prawników, rozumiejacych zasady dyscypliny postepowania przygotowawczego.
    Mamy w Polsce wybitnych prawników, praktyków, chociazby prezesów i sedziów Trybunalu Konstytucyjnego w stanie spoczynku, posiadajacych znakomita znajomosc prawa karnego. I doswiadczenie. Mogliby swoja wiedza, doswiadczeniem i wlasnym autorytetem wesprzec starania prokuratury (gdyby chciala) i pokrzywdzonych, skutkujace wydaniem dowodów. [wiecej..."NDz"]


    Warszawa, dnia 10 kwietnia 2012 r. List otwarty
    Pan
    Andrzej Seremet
    Prokurator Generalny RP

    Zwracaja sie do Pana prawnicy z wieloletnim, bogatym doswiadczeniem sadowym, zwracaja sie w sprawie, która od dwóch lat jest centrum uwagi opinii publicznej. Mówimy o katastrofie smolenskiej i niewyobrazalnym lekcewazeniu polskich organów scigania przez Komitet Sledczy Federacji Rosyjskiej. Od dnia katastrofy wrak Tu-154M, podstawowy dowód w prowadzonym sledztwie, niszczeje pod Smolenskiem. Na naszych oczach sa demolowane fragmenty samolotu, a sposób przechowywania wraku uraga elementarnym zasadom zabezpieczenia materialu dowodowego. Niszczenie dowodu jest przestepstwem. Co na to polska prokuratura? Nietrudno zadac pytanie, czy w tych warunkach to, co pozostalo z samolotu, moze byc w Polsce jeszcze poddane ogledzinom, ekspertyzom. I czy w sensie procesowym bedzie to wartosciowy dowód. Bezwzglednie tak! Liczne opinie niezaleznych ekspertów potwierdzaja, ze bez dokladnego, precyzyjnego badania samolotu nie da sie ustalic przyczyn katastrofy. Oczywiscie, badania beda znacznie utrudnione, ale przy obecnych technikach kryminalistycznych, nawet po tak dlugim okresie od chwili katastrofy i przy takim sposobie zabezpieczenia wraku, wiele mozna ustalic i wyjasnic.
    Co z innymi dowodami, które sa w rekach Rosjan? Telefony komórkowe, w tym telefon satelitarny Prezydenta, bron funkcjonariuszy BOR, komputery osobiste, dokumenty, które mieli przy sobie pasazerowie tupolewa. Szokujace bylo odkrycie warszawskich samorzadowców, którzy - ostatnio - podczas wizyty w Smolensku odnalezli w poblizu lotniska w prywatnych zabudowaniach fragmenty samolotu, odziez i rzeczy osobiste nalezace do ofiar katastrofy.
    Kierujemy do Pana - Prokuratora Generalnego - szefa polskiej, niezaleznej prokuratury pytanie, czy i kiedy samolot wróci do Polski? Pytanie niezwykle zasadne, bo fakty nie daja jednoznacznej odpowiedzi. Nie komentujemy umowy Tusk - Putin, która oddala w rece Rosjan i wrak samolotu, i prowadzenie sledztwa.
    Szanowny Panie Prokuratorze
    Zwracamy sie takze do Pana o publiczny, jednoznaczny przekaz o aktualnym stanie polskiego sledztwa smolenskiego, o informacje o obecnych mozliwosciach przewiezienia wraku samolotu do Polski. Te wiadomosci w najmniejszym stopniu nie narusza dyscypliny prowadzonego postepowania przygotowawczego. Ta wiedza nalezy sie Polakom, szczególnie dzis, gdy mijaja dwa lata od narodowej tragedii na lotnisku Siewiernyj pod Smolenskiem.
    Boguslaw Nizienski - byly Rzecznik Interesu Publicznego, sedzia Sadu Najwyzszego w stanie spoczynku
    Piotr Lukasz Andrzejewski - byly senator, sedzia Trybunalu Stanu
    Wieslaw Johann - sedzia Trybunalu Konstytucyjnego w stanie spoczynku [wiecej..."NDz"]


    Zmartwychwstanie wartosci
    Tragedia smolenska to dla mnie wielki dramat, z którego pewnie nigdy sie nie otrzasne - mówi Marta Kaczynska w rozmowie z "Codzienna".- Ale widze tez dobro, które przetrwalo. Moze lepiej mówic w kontekscie wartosci - zwlaszcza z powodu czasu, w który teraz wchodzimy. Okazuje sie, ze nie zdolano pogrzebac wartosci, którym wierni byli moi Rodzice.
    Po raz kolejny obserwujemy atak na sp. Lecha Kaczynskiego tuz przed rocznica 10 kwietnia. Nie ma Pani wrazenia, ze jest to próba uwiarygodnienia aktualnego prezydenta? "Lech Kaczynski byl kiepskim politykiem, dobrze ze mamy Komorowskiego - wiec dobrze, ze nastapila katastrofa"?
    Zgadzam sie, choc nie uwazam, by to byl jedyny powód tej nagonki. Mamy do czynienia z kolejna próba tworzenia wizerunku mojego ojca jako osoby slabej i nieporadnej. To powrót do tych samych metod, które mialy miejsce za jego zycia. Za wszelka cene usiluje sie zniszczyc istniejacy w spoleczenstwie, zwlaszcza wsród tych, którzy analizuja sytuacje polityczna w Polsce, wizerunek prezydenta, który poswiecil sie w pelni dla kraju. Mial wizje i plan, które konsekwentnie realizowal. W dzisiejszych realiach atak na jego polityke moze byc niewatpliwie poczytywany za hold skladany przez partyjniaków z mediów obecnemu prezydentowi i uprawianej przez niego polityce.
    W swietle ostatnich doniesien trudno nie spytac: uwaza Pani, ze 10 kwietnia doszlo do zamachu?
    Wszyscy eksperci zajmujacy sie badaniem katastrofy dzialaja bez najwazniejszych dowodów: bez wraku i czarnych skrzynek. Opierajac sie jednak na wynikach badan, które udalo sie dotychczas uzyskac, uwazam, ze z bardzo duzym prawdopodobienstwem mozna twierdzic, ze do katastrofy doszlo przy udziale osób trzecich.
    Ze stenogramów ujawnionych przez Sikorskiego wynika, ze nie majac zadnej wiedzy o tym, czy Lech Kaczynski przezyl, osmielil sie zadzwonic do Jaroslawa Kaczynskiego i powiedziec, ze jego brat zginal.
    Wedlug mnie ten czlowiek nie powinien piastowac jakiegokolwiek powaznego stanowiska. Na poziomie ludzkim calkowicie przekroczyl elementarne granice. W tamtej chwili nie mial podstaw, zeby twierdzic, ze nikt nie przezyl katastrofy. Co gorsza, polski minister spraw zagranicznych natychmiast wpisal sie w rosyjska retoryke. Blad pilotów, cztery podejscia do ladowania, a potem teoria naciskowa. Nie chce sie wierzyc, by mogla to byc tylko kwestia przypadku. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Macierewicz: sa dowody na wybuchy
    Dwie silne eksplozje na pokladzie samolotu - na lewym skrzydle i wewnatrz kadluba, a nie zderzenia z brzoza byly przyczyna zniszczenia samolotu prezydenckiego 10 kwietnia 2010 r.
    Dowodza tego liczne przeslanki, zawarte w materiale podsumowujacym dwa lata pracy zespolu kierowanego przez Antoniego Macierewicza, który powstal przy udziale przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy i specjalistów, na podstawie wysluchan swiadków i prac zespolu, komisji Sejmu i Senatu, analiz raportów NIK, ekspertyz oraz dokumentów i oswiadczen m.in. prokuratury i Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
    W dokumencie czytamy, ze zespól parlamentarny udowodnil niezgodnosc z prawda najwazniejszych tez rosyjskiego raportu MAK i wiekszosci ustalen komisji Jerzego Millera dotyczacych przebiegu i przyczyn katastrofy. Zwrócono uwage szczególnie na brak badan brzozy, która miala przyczynic sie do upadku samolotu.
    Jak informuje zespól, skierowal do prokuratury 20 pism o podejrzeniu popelnienia przestepstwa m.in. przez Millera, polskiego akredytowanego przy MAK Edmunda Klicha, ministra spraw zagranicznych Radoslawa Sikorskiego i ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, z których prokuratura 15 umorzyla lub odrzucila, a pozostale nadal rozpatruje. Zespól wspieral takze rodziny ofiar katastrofy poprzez m.in. interweniowanie w sprawie udzialu zaproszonego przez rodziny amerykanskiego specjalisty Michaela Badena w badaniu ekshumowanych cial Przemyslawa Gosiewskiego i Janusza Kurtyki. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Pamiec i wiernosc. Kronika dwóch lat
    Dwa trudne lata uplynely od 10 kwietnia 2010 roku. To dla nas wszystkich byl czas wielkiej próby. Naszym swiadectwem jest ten film, który przygotowalismy na II rocznice tragedii smolenskiej
    To swoista kronika wydarzen tych dwóch lat zwiazanych z upamietnieniem Prezydenta Lecha Kaczynskiego i wszystkich Ofiar Katastrofy Smolenskiej, uroczystosci widzianych okiem naszych aparatów; wydarzen, których bylismy swiadkami - comiesiecznych spotkan w Archikatedrze sw. Jana, w kosciele seminaryjnym, na Powazkach Wojskowych i pod Palacem Prezydenckim oraz innych waznych wydarzen.
    To jednoczesnie podziekowanie dla tych, dzieki którym moglismy w tych uroczystosciach uczestniczyc. [wiecej..."blogpress.pl"]


    Ekspert: Przód tupolewa nie byl odwrócony. Wybuch?
    Na pokladzie Tu-154M w Smolensku doszlo do dwóch wybuchów. Pierwszy urwal skrzydlo. Drugi rozerwal kadlub - przekonuje dr inz. Grzegorz Szuladzinski, ekspert parlamentarnego zespolu ds. katastrofy smolenskiej
    Podczas posiedzenia zespolu, którym kieruje Antoni Macierewicz (PiS), Szuladzinski, który w Australii prowadzi firme zajmujaca sie m.in. badaniami nad wytrzymaloscia materialów oraz procesami ich rozpadu i odksztalcen, przedstawil glówne zalozenia swojego raportu. Raport za 2 tygodnie ma byc upubliczniony i przekazany prokuraturze.
    Podkreslil, ze czesc kadluba samolotu jest wywinieta na zewnatrz, jego przednia czesc lezy "na brzuchu", zas tylna - "na plecach". - Obraz dewastacji jest duzo gruntowniejszy niz moglo spowodowac awaryjne ladowanie zarówno w zakresie przestrzeni jak i natury uszkodzen. Sa dziesiatki czesci duzych i setki malych. Mechaniczne uderzenie nie uzasadnia takiego rozczlonkowania konstrukcji - przekonywal.
    - Nastapil wybuch. Jakie mamy ku temu dane? Po pierwsze fragmenty samolotu zostaly rozrzucone na duzej przestrzeni. Po drugie duza ilosc odlamków, nastepnie rozszczepienie kadluba wzdluz, jego rozdarcie i wywiniecie - dodal. [wiecej..."Rzeczpospolita"]


    Ekspert: Przód tupolewa nie byl odwrócony. Wybuch?
    Rozmieszczenie szczatków wraku Tupolewa oraz jego destrukcja na ogromna liczbe fragmentów, wskazuja na eksplozje samolotu przed zetknieciem z ziemia. Prezentacja badan dr inz. Grzegorza Szuladzinskiego (Analytical Service Pty Ltd) z Austaralii. Posiedzenia Parlamentarnego Zespolu ds. katastrofy smolenskiej, Warszawa 04.04.2012 r. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Swiadkowie slyszeli eksplozje
    Ustalenia naukowców mówiace o dwóch wybuchach w rzadowym tupolewie potwierdzaja relacje swiadków, którzy 10 kwietnia 2010 r. byli na smolenskim lotnisku.
    Ich zeznania zlozone w dniu katastrofy nie pozostawiaja cienia watpliwosci - w samolocie nastapily eksplozje, po których przestaly pracowac silniki Tu-154M.
    W Wojskowej Prokuraturze Okregowej w Warszawie znajduja sie m.in. zeznania pilotów samolotu Jak-40, którzy w momencie ladowania Tu-154M byli na lotnisku Smolensk-Siewiernyj. Przylecieli wczesniej z dziennikarzami, którzy nastepnie pojechali do Katynia. Piloci zostali na miejscu i czekali na tupolewa.
    "Uslyszalem wybuchy, a potem dzwiek gasniecia silników. I po wszystkim nastapila cisza" - zeznal jeden z czlonków zalogi Jak-40, który zostal przesluchany kilka godzin po katastrofie 10 kwietnia 2010 r.
    O wybuchach zeznali w prokuraturze takze pozostali czlonkowie zalogi samolotu oraz urzednicy z Kancelarii Prezydenta RP, którzy byli na miejscu, gdy doszlo do katastrofy.
    Zeznania naocznych swiadków katastrofy na temat ostatnich chwil Tu-154M 101 sa niemal identyczne - slychac bylo pracujace silniki, wybuchy, a dopiero pózniej gasnace silniki. Wszyscy widzieli ciala bez ubran, co podkreslali w swoich zeznaniach. Nie bylo pozaru. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Kadlub "wywiniety" na zewnatrz
    Fragment kadluba rzadowego tupolewa jest "wywiniety" na zewnatrz. Taka opinie australijskiego naukowca zaprezentowal prof. Marek Czachor z Politechniki Gdanskiej w trakcie wysluchania publicznego na forum Parlamentu Europejskiego w Brukseli
    Nowe fakty w sprawie Smolenska. Na zdjeciach z miejsca katastrofy widac odwrócony tyl kadluba, bez siedzen, bez czesci bagazowej, przednia czesc z kokpitem nie jest odwrócona - wskazywal w trakcie wysluchania publicznego w Brukseli zorganizowanego przez Europejskich Konserwatystów i Reformatorów dr Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland. Powolal sie na opinie inzyniera dr. Gregory´ego Szuladzinskiego z Australii, który analizowal zdjecia wraku. I zwrócil uwage na specyficzne wygiecia kadluba maszyny.
    Zorganizowalismy to wysluchanie publiczne, by przedstawic naszym kolegom i osobom zainteresowanym fakty i wyniki równoleglych badan amerykanskich i polskich ekspertów wspólpracujacych z sejmowym zespolem parlamentarnym ds. zbadania przyczyn katastrofy smolenskiej, którzy zrekonstruowali przebieg ostatnich sekund lotu Tu-154M - wtórowal mu Tomasz Poreba. Deputowani EKR zlozyli petycje, by Parlament Europejski przyjal uchwale w sprawie umiedzynarodowienia dochodzenia w sprawie katastrofy smolenskiej.
    Jaroslaw Kaczynski, który uczestniczyl w wysluchaniu publicznym dzieki telemostowi, powiedzial, ze katastrofa smolenska "coraz bardziej wyglada na zamach". - Jezeli tam mialy miejsce wybuchy, jezeli ta katastrofa coraz bardziej wyglada na zamach, to oznacza to nowa jakosc w miedzynarodowej polityce - mówil prezes PiS. - Polska ma swiety obowiazek uczynic wszystko, aby prawda o katastrofie smolenskiej zostala ujawniona. Niezaleznie od tresci tej prawdy - podkreslil. Dodal tez, ze gdyby katastrofa wygladala tak, jak bylo to opisane w raportach rosyjskim i polskim, to nie mialaby az takich skutków. - Dlaczego oddano sledztwo Rosjanom i dlaczego nie przeprowadzono w Polsce sekcji zwlok? Przeciez to byl elementarny obowiazek - mówil do zgromadzonych w Brukseli Jaroslaw Kaczynski. [wiecej..."NDz"]


    Prof. Nowaczyk o dwóch eksplozjach w tupolewie
    "Wyjasnienie katastrofy smolenskiej to nie tylko sprawa pamieci. To sprawa naszej wolnosci i niepodleglosci" - z prof. Kazimierzem Nowaczykiem, fizykiem z Uniwersytetu Maryland, rozmawia Joanna Lichocka.
    Chcial Pan wystepowac jako bloger, a nie profesor fizyki z Uniwersytetu w Maryland?
    Bylem blogerem. Kontakt z Antonim Macierewiczem nawiazalem we wrzesniu 2010 r. podczas jego wizyty w USA z Anna Fotyga, gdy rzadzacy Polska oskarzali go o zdrade, ze pojechal do "obcego mocarstwa" (smiech). Byl to pierwszy nasz kontakt po prawie 30 latach, bo tyle czasu minelo od naszego poznania sie na spacerniaku w wiezieniu w Ilawie.
    Pan przedstawil teraz w Brukseli wyniki badan dr. Szuladzinskiego z Australii. To on kategorycznie wyrazil to, co panowie stawiali jako hipoteze. Ze samolot zniszczyly dwie eksplozje.
    Takie sa wyniki jego badan. On na szali kladzie nie tylko swoje nazwisko, ale i renome firmy, która zajmuje sie ekspertyzami wypadków, róznego rodzaju katastrof i analizuje zmiany strukturalne materialów podczas takich gwaltownych zdarzen. Obiektem jego ekspertyz sa miedzy innymi wybuchy. Przeslalismy mu wszystkie dane, zdjecia, nasze analizy i na tej podstawie przygotowal on ekspertyze.
    Wedlug hipotezy dr. Szuladzinskiego pierwszy wybuch urwal koncówke skrzydla i naruszyl jego strukture. Natomiast drugi wybuch, wewnatrz samolotu, w okolicach sródplacia, czyli w centrum samolotu, spowodowal juz bardzo powazne uszkodzenie konstrukcji skrzydla i utrate nosnosci. Jednoczesnie pekl kadlub samolotu – na wysokosci skrzydel, wlasnie za salonkami i przed przedzialem pasazerskim. W efekcie przednia czesc samolotu nie zmienila swojej pozycji, nie obrócila sie, natomiast zmiana sil nosnych na skrzydlach spowodowala obrót i odwrócenie sie tylnej czesci samolotu. I w takiej pozycji samolot upadl. To sie zgadza ze zdjeciami z polozenia wraku w miejscu katastrofy. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Rekonstrukcja rozpadu
    Jak to sie stalo, ze dopiero teraz zajal sie Pan sprawa katastrofy?
    - Oczywiscie slyszalem o katastrofie, ale nie interesowalem sie tym. Jestem dosc daleko od polskich wydarzen i polskiej polityki. Nie zyje tymi sprawami na co dzien. Prawde mówiac, nic nie wiedzialem o badaniach katastrofy. Dopiero na poczatku tego roku napisal do mnie prof. Pawel Artymowicz z Kanady, chcac uzyskac opinie o symulacjach prof. Wieslawa Biniendy. Zgodzilem sie przyjrzec jego pracy i wyrazilem swoja opinie. Chodzi o symulacje rzekomego uderzenia skrzydla samolotu w brzoze. Przy tej okazji dostrzeglem pewne szczególy, które bardzo mnie zainteresowaly. Zglosilem sie do pana posla Antoniego Macierewicza i powiedzialem, ze znam sie na takich rzeczach jak dynamika konstrukcji i rozpadanie sie konstrukcji pod wplywem skrajnych obciazen. Stwierdzilem, ze z ciekawoscia i zainteresowaniem na to popatrze, zeby dojsc do tego, co sie naprawde stalo.
    To ciekawe, ze w sprawe zaangazowal Pana czlowiek, który zajmuje sie zwalczaniem i podwazaniem dorobku zespolu Macierewicza i jego wspólpracowników.
    - Czasem los tak dziwnie sie plecie. Nie bardzo rozumiem Artymowicza i jego postawe. To madry czlowiek, ale wykazuje wiecej motywacji politycznej niz logiki fizycznej.
    - Kiedy samolot laduje, tak jak Tu-154M w Smolensku, to moze sie troche uszkodzic, popekac tu i ówdzie. Ale nie oczekuje sie, by szczatki byly rozsiane po calym polu. Komisje nie wyjasnily, dlaczego samolot rozpadl sie na tak wiele czesci, rozrzuconych na wielkim obszarze. Przeciez sa precedensy ladowania awaryjnego tego typu samolotu prawie bez zadnego uszkodzenia. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Exclusive Interview - prof. Michael Baden - English version
    "The Independent Interview" - Aleksandra Rybinska. Renowned american forensic pathologist prof. Michael Baden explains the errors committed during the russian investigation of the crahs of the polish Air Force Tupolev on April 10th, 2010 in Smolensk. According to prof. Baden the autopsies of the 96 victims of the crash have not been conducted properly.
    Ekskluzywny wywiad - wersja polska
    [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Rozmowa z prof. Michaelem Badenem
    Specjalnie dla Niezalezna.TV - rozmowa ze swiatowej slawy patologiem prof. Michaelem Badenem.
    [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Antoni Macierewicz o wysluchaniu w Brukseli i raporcie NIK
    W Parlamencie Europejskim odbylo sie kolejne wysluchanie publiczne dotyczace katastrofy smolenskiej. W spotkaniu udzial wzial posel Antoni Macierewicz, który podzielil sie z widzami portalu swoimi refleksjami dotyczacymi zarówno spotkania brukselskiego, jak i raportu NIK dotyczacego katastrofy smolenskiej. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Marta Kaczynska: Apeluje o powolanie miedzynarodowej komisji
    Wystapienie Marty Kaczynskiej w czasie przesluchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Trzeba powolac miedzynarodowa komisje
    Profesor Wieslaw Binienda w Parlamencie Europejskim Brukseli. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Drugie wysluchanie publiczne w Parlamencie Europejskim na temat katastrofy smolenskiej: To byl zamach!
    Wysluchanie ws. katastrofy smolenskiej, które zorganizowali w PE eurodeputowani z PiS, rozpoczelo sie ok. 9.30. Oprócz rodzin ofiar, wzieli w nim udzial prof. Wieslaw Binienda i dr Kazimierz Nowaczyk z USA, którzy sa ekspertami zespolu Antoniego Macierewicza. Zorganizowano równiez telemost z centrum prasowym w Warszawie, w którym uczestniczyl prezes PiS Jaroslaw Kaczynski.
    - Spotkalismy sie kilkanascie miesiecy temu i od tego czasu wiele sie wydarzylo, i moim zdaniem, mozna bezpiecznie powiedziec, ze watpliwosci (w sprawie katastrofy) nie tylko nie zostaly rozwiane, ale narastaja - powiedzial Legutko.
    - To byl zamach - tak Antoni Macierewicz podsumowal prace swojego zespolu parlamentarnego we wspólpracy z ekspertami na temat przyczyn katastrofy smolenskiej. Podczas wysluchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli przedstawil on wyniki najnowszych ustalen. - Potwierdzaja one to wszystko, co wiemy na podstawie dotychczasowych naszych analiz. Potwierdzaja one, ze do katastrofy doszlo w powietrzu na skutek swiadomego dzialania osób trzecich - powiedzial Antoni Macierewicz. Oskarzyl on tez polski rzad o to, ze dziala na szkode panstwa i nie próbuje wyjasnic w sposób rzetelny przyczyn katastrofy smolenskiej.
    Na dole strony sa liczne linki do reportazy video z Brukseli. [wiecej..."solidarni2010.pl"]


    Rosyjski kurs Sikorskiego
    Od momentu, gdy szef MSZ Radoslaw Sikorski dowiedzial sie o tragedii smolenskiej, prezentowal rosyjska wersje wydarzen. A ta mówila o zderzeniu Tu-154M z brzoza oraz o bledzie pilotów. I o tym, ze nikt nie przezyl katastrofy. Rosyjskiej wersji nie potwierdzaja natomiast zeznania bedacych wówczas na miejscu oficerów Biura Ochrony Rzadu.
    Dzwoniac rano 10 kwietnia 2010 r. do Jaroslawa Kaczynskiego, szef MSZ stwierdzil, ze nikt nie przezyl katastrofy oraz ze przyczyna tragedii byl blad pilotów. Do dzis nie zostalo wyjasnione, skad Radoslaw Sikorski czerpal wiedze. Wiadomo natomiast, ze to Rosjanie pierwsi poinformowali naszych dyplomatów o rzekomych przyczynach katastrofy, nie wspominali jednak przy tym o ofiarach smiertelnych.
    Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespolu badajacego smolenska katastrofe, zlozyl 30 marca br. zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez Radoslawa Sikorskiego. Posel PiS powiadomil prokurature, ze z informacji zgromadzonych przez zespól parlamentarny, którym kieruje, wynika, iz Sikorski przygotowujac wizyte polskiej delegacji 10 kwietnia 2010 r., "nie dopelnil prowadzenia spójnej i jednolitej w stosunkach zewnetrznych polityki zagranicznej uzgodnionej z prezydentem RP Lechem Kaczynskim". Antoni Macierewicz zarzuca Sikorskiemu, ze dopuscil do rozdzielenia oficjalnych uroczystosci - premier Donald Tusk wzial udzial w uroczystosciach w Katyniu 7 kwietnia, a uroczystosci z udzialem prezydenta Lecha Kaczynskiego mialy sie odbyc 10 kwietnia.
    Ze zgromadzonych przez Macierewicza dokumentów wynika, ze podlegle Sikorskiemu ministerstwo nie zadbalo o wlasciwa dyplomatyczna range wizyty prezydenckiej delegacji oraz nienalezycie przygotowalo wizyte pod wzgledem dyplomatycznym i logistycznym.
    Radoslaw Sikorski nie podjal wszelkich niezbednych dzialan dla ochrony dobrego imienia Polski oraz ofiar katastrofy, które - jak napisal w zawiadomieniu - byly "bezkarnie pomawiane i szkalowane przez przedstawicieli organów wykonujacych zadania na rzecz Komisji plk Putina oraz rosyjskie media". [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Premiera filmu "Dopóki zyje. Opowiesc o Wegrzech"
    Dyskusja po filmie Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego we Wroclawiu 20.03.2012
    Porownanie sytuacji na Wegrzech i w Polsce. [wiecej..."youtube"]


    New Poland - Nowa Polska 2010
    Niektórzy wciaz wierza, ze w 1945 roku Polska zostala wyzwolona... najnowszy film Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna rozwiewa watpliwosci. Kulisy dzialania radzieckiej agentury na terenie USA, której zadaniem bylo negatywne przedstawianie przedwojennej Polski jako panstwa sprzyjajacego faszyzmowi, aby w ten sposób zdyskredytowac nasz kraj w oczach Amerykanów. Dokument zawiera m.in. wypowiedzi Wladimira Bukowskiego, prof. Jana Marka Chodakiewicza, prof. Wojciecha Roszkowskiego, bylych pracowników CIA a takze niepublikowane dotad dokumenty.
    Wydarzenia w Polsce w ciagu ostatnich lat pokazuja, ze agentura psotkonuistyczna kontynuuje te sama polityke. [wiecej..."youtube"]


    Opuszczony Katyn
    W tym roku nie bedzie panstwowych uroczystosci w Katyniu
    Ceremonii panstwowych w Katyniu nie organizuje Rada Ochrony Pamieci Walk i Meczenstwa. Nic nie wiedza o obchodach albo odsylaja gdzie indziej inne urzedy administracji panstwowej. Milczy kancelaria premiera. - My nie organizujemy uroczystosci w kwietniu - informuje "Nasz Dziennik" Maciej Dancewicz, naczelnik Wydzialu Zagranicznego Rady Ochrony Pamieci Walk i Meczenstwa. - Skupiamy caly wysilek organizacyjny na pracach przy otwarciu cmentarza w Bykowni, który ma byc otwarty, jak przewiduje optymistyczny wariant, we wrzesniu - dodaje.
    Brakuje takze informacji na temat organizacji obchodów drugiej rocznicy katastrofy smolenskiej. - Zadne informacje na ten temat do mnie nie dotarly - mówi Zuzanna Kurtyka, prezes Stowarzyszenia Katyn 2010. - Wcale by mnie nie zdziwilo, gdyby zadnych nie bylo - dodaje wdowa po prezesie IPN. [wiecej..."NDz"]


    Pozegnalismy Wlodzimierza Smolarka
    Ponad trzy tysiace osób uczestniczylo w pogrzebie Wlodzimierza Smolarka. Byly napastnik pilkarskiej reprezentacji Polski zostal pochowany na cmentarzu parafialnym w rodzinnym Aleksandrowie Lódzkim, którego byl honorowym obywatelem.
    Trzygodzinne uroczystosci pogrzebowe rozpoczely sie w poludnie w kosciele sw. Stanislawa Kostki. Oprócz rodziny i najblizszych przyjaciól uczestniczyli w nich równiez m.in. przedstawiciele wladz panstwowych, lokalnych i pilkarskich, trenerzy, zawodnicy i kibice. Wiekszosc zgromadzonych osób ogladala uroczystosc na telebimie ustawionym przed kosciolem.
    W imieniu pilkarskiej spolecznosci Wlodzimierza Smolarka zegnali prezes PZPN Grzegorz Lato i Antoni Piechniczek - trener reprezentacji, która ze Smolarkiem w skladzie wywalczyla w 1982 r. trzecie miejsce w mistrzostwach swiata w Hiszpanii.
    Burmistrz Jacek Lipinski nazwal Wlodzimierza Smolarka "najwiekszym ambasadorem Aleksandrowa Lódzkiego". Po raz kolejny zapowiedzial tez, ze modernizowany stadion MOSiR w zarzadzanym przez niego miescie bedzie wkrótce nosil imie zmarlego pilkarza.
    Wlodzimierz Smolarek pilkarska kariere rozpoczal w zespole Wlókniarza Aleksandrów Lódzki. Jako zawodnik z reprezentacja Polski wywalczyl trzecie miejsce w MS w Hiszpanii w 1982 r. Z zespolem Widzewa dwa razy zdobywal tytul mistrza Polski (1981, 1982) i raz Puchar Polski (1985). W swoim dorobku mial równiez Puchar Niemiec wywalczony z Eintrachtem Frankfurt (1988). Gral takze w holenderskich zespolach Feyenoord Rotterdam i FC Utrecht.
    Po zakonczeniu kariery byl trenerem mlodziezy w Feyenoordzie. Ostatnio pracowal jako poszukujacy talentów skaut w PZPN. Zmarl podczas snu w srode 7 marca w swoim domu w Aleksandrowie Lódzkim. Mial 54 lata. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    W Rotterdamie uczczono Wlodzimierza Smolarka
    Przed meczem Feyenoord Rotterdam - FC Utrecht minuta ciszy uczczono pamiec zmarlego w srode Wlodzimierza Smolarka, bylego pilkarza obu klubów. Kibice wspólnie odspiewali tez stadionowy hymn "You'll never walk alone" (Nigdy nie bedziesz szedl sam).
    Na boisko wniesiono takze dwa banery, które po zlaczeniu na srodku utworzyly czarno-biale zdjecie "Wlodiego", jak o Smolarku mówiono w Holandii.
    Do Feyenoordu Smolarek trafil w 1988 roku z niemieckiego Eintrachtu Frankfurt. W ciagu 18 miesiecy w 46 spotkaniach zdobyl 13 goli. Pózniej przeszedl do FC Utrecht. Spedzil tam szesc i pól sezonu (1990-96). W 165 wystepach ligowych uzyskal 33 gole. Po zakonczeniu kariery wrócil do Rotterdamu i do 2009 roku pracowal z klubowa mlodzieza.
    Pilkarska kariere Smolarek rozpoczal w zespole Wlókniarza Aleksandrów Lódzki, ale zwiazany byl przede wszystkim z Widzewem Lódz, z którym dwa razy zdobyl tytul mistrza Polski (1981, 1982) i raz Puchar Polski (1985). W dorobku mial równiez Puchar Niemiec wywalczony z Eintrachtem (1988).
    Z reprezentacja Polski wywalczyl trzecie miejsce w MS w Hiszpanii w 1982 roku. Ostatnio pracowal jako poszukujacy talentów skaut w PZPN. Zmarl podczas snu w srode 7 marca w swoim domu w Aleksandrowie Lódzkim. Mial 54 lata. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Przypomniano dorobek sp. Tomasza Merty
    O dorobku intelektualnym i publicystycznym Tomasza Merty, podsekretarza stanu w resorcie kultury, który zginal w katastrofie smolenskiej, dyskutowano w w Krakowie. Okazja byla prezentacja jego ksiazki "Nieodzownosc konserwatyzmu. Pisma wybrane".
    Jak przypomniala wdowa po ministrze Magdalena Merta, teksty prezentowane w tomie wydanym przez Muzeum Historii Polski i "Teologie Polityczna", powstawaly na przestrzeni wielu lat.
    "Kazdy z nich znalam, jako pierwsza je czytalam i redagowalam (...). Przegladalam je tez do tej publikacji, a mimo to zobaczenie tych tekstów zlozonych razem, powoduje, ze tworza one nowa jakosc. Tak dobrane, wszystkie razem mówia wiecej o moim mezu, niz kazdy z osobna" - zaznaczyla Merta podczas spotkania zorganizowanego w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach.
    Podkreslila, ze jest gleboko wzruszona pamiecia, jaka otacza jej zmarlego meza oraz zainteresowaniem zwiazanym z pozostawionym przez niego dorobkiem intelektualnym i publicystycznym. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Tusk zwolni Grasia albo Gras zwolni Tuska
    Joanna Lichocka i Rafal Ziemkiewicz o wewnetrznych rozgrywkach w PO i rozkladzie panstwa. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Apel Pamieci 10 marca 2012
    Jaroslaw Kaczynski, ks. Stanislaw Malkowski i Anita Czerwinska podczas comiesiecznego Apelu Pamieci pod Palacem Prezydenckim. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Jak zdobyc panstwo? Spotkanie z prof. Andrzejem Zybertowiczem
    "Jestesmy obecnie w sytuacji narodu bez panstwa i panstwa bez narodu. Istnieje podmiotowosc, która potencjalnie jest narodem, ale nie posiada swojego panstwa. Nie posiadamy maszynerii panstwowej, która sluzylaby rekonstytucji narodu, który zostal zdemontowany przez szereg katastrof cywilizacyjnych i jest obecnie wspólnota zdezorganizowana. Z kolei panstwo po 89 roku nie podjelo wysilku rekonstytucji narodu, funkcjonuje w pewnej prózni, jest kontrolowane przez elity, które sa wzglednie zintegrowane, maja swoje interesy, ale nie maja narodu, który bylby dla nich partnerem i potrafilby wziac te elity na smycz" - mówil profesor Andrzej Zybertowicz w klubie Ronina.
    "Skoro naród nie jest dla elit partnerem, z którym musza sie liczyc, jest naiwny, zdegenerowany, przejawia wiele cech polactwa w sensie opisanym przez Rafala Ziemkiewicza, to te elity ogladaja sie za innymi aktorami - próbuja grac z elitami instytucji unijnych, z elitami wielkich korporacji i z elitami tych panstw, które maja wyraznie zdefiniowane interesy w Polsce. Czyli mamy sytuacje panstwa bez narodu - wladzy panstwowej, która orientuje sie na innych aktorów, bo narodu nie ma - i narodu, który nie ma panstwa, a bez którego to panstwo nie potrafi sie wydzwignac" - odpowiedzial profesor Zybertowicz na pytanie Lukasza Warzechy o to, jak ocenia obecna sytuacja Polski w kategoriach wolnosci, suwerennosci i podmiotowosci.
    " ostatnie 20 lat zostalo w pewnym sensie zmarnowane. Zdobyc panstwo udawalo sie na krótko w 1992 i 2005 roku, ale okazywalo sie, ze inne grupy interesu byly silniejsze i zabieraly to panstwo z powrotem. "W tej sytuacji w jakiej jestesmy obecnie ta partia, która relatywnie najlepiej reprezentuje interes narodu nie jest w stanie panstwa zdobyc i go uzyc do wydzwigniecia kulturowego, do rekonstytucji polskosci" - zauwazyl Zybertowicz.
    Aby wybrnac z tej sytuacji socjolog proponuje znalezc instytucje zalozycielska, która moze byc punktem oparcia, bo naród jest tak zdezorganizowany, ze nie potrafi zdobyc panstwa: "Byc moze jest taka instytucja, która ze wzgledu na swoja konstrukcje historyczno-strukturalna jest najsilniejszym depozytariuszem polskosci z wszystkich istniejacych instytucji. Byc moze to jest taka instytucja, która jest kosccem kulturowym i panstwowym polskosci od tysiaca lat". [wiecej..."Blogpress"]


    "Czas nikczemników minie" 23 miesiace po tragedii smolenskiej, uroczystosci wieczorne
    To juz 23 miesiace od tragedii smolenskiej. W archikatedrze warszawskiej, jak co miesiac, zostala odprawiona msza swieta za Pare Prezydencka i wszystkich poleglych 10 kwietnia 2010 w Smolensku.
    Swiatynia warszawska pelna byla wiernych, nawet ona jednak byla zbyt mala, by pomiescic wszystkich. Przed oltarzem stal poczet sztandarowy Miedzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katynskiego. Msze odprawial jak zawsze ks. Bogdan Bartold, proboszcz katedry, ale towarzyszylo mu kilkunastu innych ksiezy, w tym o. Gabriel Bartoszewski, który wyglosil poruszajaca homilie.
    Fragmenty poruszajacej homilii o. Gabriela Bartoszewskiego: "Co nas tu przyprowadza? [...] Z szacunkiem i miloscia wspominamy naszego sp. prezydenta Lecha Kaczynskiego i jego malzonke, oraz wszystkich tragicznie zmarlych. W milosci laczymy sie ze wszystkimi obecnymi tu czlonkami rodzin poleglych, na czele z panem premierem Jaroslawem Kaczynskim. [...]
    Umilowani. Bóg milosierny przyjmuje kazde swe dziecko i w kazdej sytuacji, tym bardziej w sytuacji niespodziewanej jaka byla tragedia smolenska. Wierzymy i ufamy, ze w swym milosierdziu przyjal kazda z ofiar. Warto zwrócic uwage na znak, który w tym tragicznym dniu dal nam Bóg. Zauwazmy, ze w tamta straszna sobote dziesiatego kwietnia 2010 zbiegly sie dwie smutne dla Polski rocznice. Siedemdziesiata rocznica mordu katynskiego i piata rocznica odejscia do domu ojca naszego ukochanego ojca swietego Jana Pawla II. Spójrzmy, katastrofa nastapila dokladnie w rocznice smierci Jana Pawla w pierwsza sobote po Wielkanocy. Wpisuje sie wiec jakby w rocznice dwóch poprzednich ofiar, jest niejakim dopelnieniem. Jakby Bóg dawal nam znak. Polacy! Nie smuccie sie. Ta ofiara ma sens.
    Do zebranych przemówil ks. Stanislaw Malkowski:
    "Marsz, marsz pamieci! Zmierza ku krzyzowi pamieci, prawdy i nadziei. Prawdy o zamachu smolenskim, nadziei ze z tej smierci wyrasta dobro takie jak z krzyza zmartwychwstanie. Nasza modlitewna pamiec wlaczona w modlitwe kosciola i modlitwe zarówno tych którzy pielgrzymuja na ziemi jak i tych którzy juz osiagneli kres swojego pielgrzymowania w niebie, wiecznej ojczyznie." [wiecej..."Blogpress"]


    W holdzie generalowi Andrzejowi Blasikowi - msza w katedrze polowej WP
    W katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie oraz na Powazkach Wojskowych odbyly sie uroczystosci w holdzie sp. generalowi Andrzejowi Blasikowi, Dowódcy Sil Powietrznych zorganizowane przez Spoleczny Komitet uczczenia Jego pamieci.
    Msze swieta w intencji sp. Generala odprawil biskup polowy WP Józef Guzdek, uczestniczyli w niej rodzina gen. Andrzeja Blasika - pani Ewa Blasik z dziecmi, minister Obrony Narodowej Tomasz Siemioniak, szef Sztabu Generalnego Miroslaw Cieniuch, oficerowie WP - przyjaciele gen. Blasika, wdowy po pilotach, kombatanci, parlamentarzyscy Prawa i Sprawiedliwosci, w tym Antoni Macierewicz i Zbigniew Girzynski, mecenas Stefan Hambura.
    Obecni byli takze red. naczelny Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz, szefowa warszawskiego klubu GP Anita Czerwinska, strzelcy i harcerze, czlonkowie grup rekonstrukcyjnych oraz liczna rzesza tych, którzy chcieli oddac hold generalowi Blasikowi poleglemu w katastrofie smolenskiej.
    Na zakonczenie mszy swietej glos zabrala wdowa po generale Andrzeju Blasiku. Glosem pelnym wzruszenia mówila o zmarlym mezu.
    Zacytowala na wstepie slowa Cypriana Kamila Norwida: "Nie umarl ten, który po sobie dobra pamiec zostawil". Ale, jak podkreslila, pamiec domaga sie rzetelnej prawdy, która bywa zagluszana zalewem klamstw i okrutnych oszczerstw.
    "Prawda jest tylko jedna. Do konca swoich dni bede jej wiernie bronic - mówila wzruszona - choc wiem, ze mój glos jest tylko kropla w oceanie haniebnych oszczerstw i pomówien. Dlatego tez z tego miejsca, z Katedry Wojska Polskiego, prosze Was wszystkich o dalsza pomoc i wsparcie w walce z ta potezna machina zla, z ludzmi którzy z premedytacja i wyrachowaniem oslabiaja Polske na arenie miedzynarodowej. Bezpardonowo kompromituja nasza armie, a w szczególnosci sily powietrzne. Ci wszyscy ludzie z tragicznych wydarzen i meczenskiej smierci polskiej elity robia medialne show, tanie przedstawienie. Rechotem i cynizmem chca zagluszyc ból. [wiecej..."Blogpress"]


    Kto przeprosi generala?
    - Wierze, ze ta Msza sw. i dalsze uroczystosci beda przelomem w odbudowywaniu autorytetu, honoru i godnosci mojego meza i polskiego lotnictwa - mówila w katedrze polowej Wojska Polskiego Ewa Blasik, zona sp. gen. Andrzeja Blasika. Wczoraj w katedrze oraz na Wojskowych Powazkach odbyly sie uroczystosci upamietniajace sp. dowódce Sil Powietrznych, który zginal w katastrofie smolenskiej.
    Biskup polowy Wojska Polskiego ks. bp Józef Guzdek, który przewodniczyl uroczystej Eucharystii, podkreslil w homilii, iz ósme przykazanie Dekalogu: "Nie mów falszywego swiadectwa przeciw blizniemu swemu", zabrania falszowania prawdy w relacjach z drugim czlowiekiem. Cytujac Katechizm Kosciola Katolickiego, duchowny zwrócil uwage na fakt, ze wszelkie wykroczenie przeciwko sprawiedliwosci i prawdzie naklada obowiazek naprawienia krzywd, nawet jesli jego sprawca otrzymal przebaczenie. - Obowiazek naprawienia krzywd dotyczy równiez przewinien popelnionych wobec dobrego imienia drugiego czlowieka. Naprawienie krzywd moralnych, a niekiedy materialnych, powinno byc ocenione na miare wyrzadzonej krzywdy. Jest ono obowiazkiem sumienia. Klamstwo, obmowa, oszczerstwo, plotka, falszywe swiadectwo - to tylko niektóre z pojec, jakie warto przemyslec, wyjasnic i przemodlic - mówi ks. bp Guzdek. Ordynariusz polowy przypomnial równiez, ze Katechizm zwraca szczególna uwage na odpowiedzialnosc srodków spolecznego przekazu za wlasciwy i zgodny z prawda przekaz informacji, i dodal, ze nic nie moze usprawiedliwiac uciekania sie do falszywych informacji, by manipulowac opinia publiczna za pomoca srodków spolecznego przekazu. - Dobre imie i honor wiecej znacza anizeli majatki. To wlasnie na sztandarach wojskowych wypisane sa te trzy slowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. A wiec klamstwo, oszczerstwo, obmowa odzieraja czlowieka z godnosci i honoru. Dzis w tym miejscu trzeba przypomniec, ze istnieje moralny obowiazek naprawienia wyrzadzonej szkody. Klamstwo, oszczerstwo, obmowe trzeba odwolac. Ile osób sie na to zdobedzie? Jakie tytuly prasowe zdobeda sie na sprostowanie? - pytal z ambony biskup polowy Wojska Polskiego.
    Z kolei Antoni Macierewicz (PiS), przewodniczacy parlamentarnego zespolu wyjasniajacego przyczyny katastrofy Tu-154M, stwierdzil, iz general Blasik zginal, bo bronil niepodleglego bytu naszej Ojczyzny. - Oddajemy dzisiaj hold panu gen. Andrzejowi Blasikowi, bo byl wielkim zolnierzem, twórca polskich Sil Powietrznych w takim ksztalcie, który rzeczywiscie bronil Rzeczypospolitej. Atak na gen. Blasika nie byl przypadkiem. Pan gen. Blasik reprezentuje wole Rzeczpospolitej bycia panstwem niepodleglym, a nie popychadlem na arenie Europy. To dlatego zostal zaatakowany, to dlatego w jego osobie wrogowie Polski chcieli zniszczyc polska armie, to polskie dazenie do niepodleglosci - powiedzial posel PiS. A zwracajac sie wprost do Ewy Blasik, dodal: - Chcialbym, pani generalowo, by przyjela pani ode mnie, w imieniu nie tylko zespolu parlamentarnego, ale tych wszystkich senatorów i poslów, którzy sa wierni sluzbie Ojczyny, zobowiazanie, ze prawda zostanie ukazana, winni zostana ukarani, a Rzeczpospolita zostanie odbudowana. [wiecej..."NDz"]


    Ziobro: rzad Tuska idzie w sukurs Palikotowi i atakuje Kosciól
    Lider Solidarnej Polski powiedzial w Rzeszowie, ze "rzad Donalda Tuska coraz bardziej idzie w sukurs Palikotowi i atakuje polski Kosciól i polskie wartosci"
    Jego zdaniem, "wszystko to razem pokazuje, ze Donald Tusk wraca do swoich zlych korzeni, do czasów, kiedy byl w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, kiedy Kosciól malowal jako ta zla czesc naszej tozsamosci, naszej wspólnoty narodowej". [wiecej..."Rz"]


    Awaria byla, ale zawinil czlowiek?
    Tuz przed katastrofa kolejowa pod Szczekocinami doszlo do awarii systemu automatycznego sterowania zwrotnicy na posterunku Starzyny - potwierdzila czestochowska prokuratura. Jednoczesnie nie ma dowodów na to, ze dyzurny ruchu próbowal przestawic ja recznie. Brak informacji, czy w ogóle wiedzial o usterce
    Do usterek na posterunkach Starzyny i Sprowa doszlo w sobote wieczorem na kilkanascie minut przed katastrofa. W Starzynie o godz. 20.40 awarii ulegla jedna ze zwrotnic. Zostalo to odnotowane w systemie jako "brak kontroli polozenia rozjazdu nr 3/4 w polozenie minus". Awaria ta miala uniemozliwic automatyczne przekierowanie pociagu relacji Warszawa Wschodnia - Kraków Glówny na wlasciwy tor. Z kolei w Sprowie o godz. 20.48 doszlo do wygasniecia semafora wyjazdowego, w wyniku czego podano tzw. sygnal zastepczy. O 20.57 doszlo do katastrofy. Medialne doniesienia o usterkach potwierdzili sledczy. [wiecej..."NDz"]


    Skaza czy umorza
    IPN dziala przeciwko nam z nienawisci - twierdzi jeden z dwóch stalinowskich sledczych, których proces zakonczyl sie wczoraj przed Wojskowym Sadem Okregowym w Warszawie. Wyrok ma zapasc 14 marca, ale sad juz teraz ostrzegl, ze zarzuty wobec jednego z oskarzonych mogly sie przedawnic.
    - Mam juz dosyc, IPN dziala wobec mnie z nienawisci - stwierdzil w swojej mowie koncowej drugi oskarzony Tadeusz J., byly funkcjonariusz Glównego Zarzadu Informacji WP. Ciazy na nim zarzut znecania sie nad plk. Franciszkiem Skibinskim.
    W okresie stalinowskim Kazimierz G. oskarzal kilkunastu zolnierzy Armii Krajowej, a nawet osobiscie uczestniczyl w ich rozstrzeliwaniu, jak w 1946 r. w Siedlcach. Jednak brak dokumentacji nie pozwala wyjasnic w pelni jego roli w tym procesie. Jego zona Alicja Graff, równiez stalinowski prokurator, byla zamieszana w mord sadowy na Auguscie Fieldorfie "Nilu". [wiecej..."NDz"]


    Panowie zycia i smierci
    W kierownictwie bezpieki to juz nie byly prymitywne bestie, ale bestie inteligentne. Doskonale zdawali sobie sprawe z tego, co robia - podkresla historyk i publicysta Tadeusz M. Pluzanski w rozmowie z Michalem Plocinskim
    W czwartek obchodzilismy Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych. Komunisci nazywali ich "zaplutymi karlami reakcji". Kiedy zaczeli tak ich okreslac?
    Jeszcze w czasie wojny i odnosilo sie to glównie do zolnierzy Armii Krajowej. Armia Czerwona i NKWD juz podczas tzw. wyzwalania Polski nakrecaly spirale nienawisci do calego polskiego podziemia, siejac wlasnie taka propagande. Wróg byl dla nich niewatpliwie grozny - bo to nie byla tylko AK, ale cale Polskie Panstwo Podziemne, które za nia stalo i które zachowalo ciaglosc naszej panstwowosci. Bylo tez przygotowane do przejecia wladzy w kraju. Dlatego juz w 1944 roku "sojusznik naszych sojuszników" przystapil do generalnej rozprawy z legalna polska wladza i wojskiem. Jak Sowieci rozmontowali panstwo podziemne?
    Tuz po wojnie stworzyli machine, która poczawszy od milicjantów, przez prostych ubeków, prokuratorów, sedziów na aparatczykach wysokiego szczebla konczac, tworzyla iluzje legalnej wladzy. Celem Sowietów i ich polskich kolaborantów bylo calkowite wyeliminowanie panstwa polskiego i jego reprezentantów. I to nie tylko w sensie formalnym, bo Sowieci wiedzieli przeciez, ze to oni beda u nas rzadzic, ale nie zyczyli sobie zadnej konkurencji. Do tego polskie podziemie dysponowalo wciaz potezna armia. Kontynuacja Armii Krajowej bylo zrzeszenie Wolnosc i Niezawislosc, które skupialo ok. 100 tys. zolnierzy. Szacuje sie, ze cala druga konspiracja niepodleglosciowa liczyla od 200 tys. do 300 tys. ludzi. Dlatego to, co sie dzialo po wojnie, slusznie nazywa sie powstaniem antykomunistycznym. Nawiazywalo ono do naszych tradycji insurekcyjnych, a nawet zasiegiem terytorialnym przypominalo powstanie styczniowe. [wiecej..."Rz rp.pl"]


    Falszerstw Grossa ciag dalszy
    Podwójnej manipulacji dokonalo znane wydawnictwo Oxford University Press w sprawie ksiazki Jana Tomasza Grossa pt. "Zlote zniwa". Pierwsza polega na raczej nieprzypadkowym "ocenzurowaniu" fotografii, która byla dla autora inspiracja do powstania publikacji. Druga natomiast na nieprawdziwej informacji na temat zdjecia, zamieszczonej na stronie internetowej wydawnictwa.
    Czy wydawca dokonal tego "retuszu" swiadomie? Jedno jest pewne. Preparowanie faktów, na które zaden z historyków nie przedstawil ani jednego dowodu, jest wielkim naduzyciem. Podaje ono w watpliwosc nie tylko wiarygodnosc wydawnictwa Oxford University Press, ale równiez jego uczciwosc. Zwlaszcza ze wydawca - jak stwierdzil dr Edward Kopówka - nie tylko nie zwrócil sie z prosba o zgode na publikacje fotografii do Muzeum Walki i Meczenstwa w Treblince, którego zdjecie jest wlasnoscia. Nie skorzystal równiez z opinii jego kierownika odnoszacej sie do miejsca i okolicznosci powstania fotografii. [wiecej..."NDz"]


    Zagadka notatki Szelepina
    Dr Witold Wasilewski Instytut Pamieci Narodowej
    W poczatku marca 1940 r. ludowy komisarz spraw wewnetrznych Lawrientij Beria skierowal do Komitetu Centralnego Wszechzwiazkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) adresowane do "towarzysza Stalina" pismo z projektem decyzji o likwidacji polskich jenców. Wiekszosc Polaków przewidzianych do wymordowania przetrzymywano w obozach specjalnych NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie: "14 736 bylych oficerów, urzedników, obszarników, policjantów, zandarmów, sluzby wieziennej, osadników i agentów wywiadu: ponad 97% narodowosci polskiej"; pozostala grupe sposród "18 632 (wsród nich 10 685 Polaków)" przetrzymywano w wiezieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Bialorusi. Wniosek zostal rozpatrzony przez Biuro Polityczne 5 marca 1940 roku. Na dokumencie, na którym wpisano te date, obok parafy wnioskujacego Berii znalazly sie podpisy: Józefa Stalina, Klimienta Woroszylowa, Wiaczeslawa Molotowa i Anastasa Mikojana, oraz adnotacja sekretarza o zaakceptowaniu decyzji równiez przez Michaila Kalinina i Lazara Kaganowicza. Postanowienie Politbiura potwierdzone zostalo w decyzji z 5 marca 1940 r. sporzadzonej wyciagiem z protokolu nr 13. Decyzja ta czlonkowie Politbiura Komitetu Centralnego WKP (b) skazali na zaglade 25 700 Polaków. [wiecej..."NDz"]


    Dowody plonely w MSZ
    "Nasz Dziennik" ujawnia u Do zniszczenia dowodu Tomasza Merty moglo dojsc na terenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Prokuratura nie wyklucza przesluchania w tej sprawie Radoslawa Sikorskiego.
    Wydzial V Sledczy Prokuratury Okregowej w Warszawie prowadzi dwa odrebne postepowania: w sprawie kradziezy obraczki i zniszczenia dowodu Tomasza Merty, który zginal w katastrofie na Siewiernym. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Sledczy przyjmuja wersje, ze do próby spalenia dowodu wiceministra kultury doszlo na terenie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
    Dowód osobisty wydany rodzinie Tomasza Merty po katastrofie smolenskiej nosi wyrazne slady nadpalenia. Z dokumentacji rosyjskiej, która trafila do polskiej prokuratury z Federacji Rosyjskiej, wynika, ze ten sam dokument zachowal sie w stanie idealnym. Sprawe wszczela wojskowa prokuratura okregowa, która prowadzi sledztwo dotyczace katastrofy smolenskiej. Potem akta sprawy wojskowi sledczy przekazali warszawskiej prokuraturze okregowej. Na to, ze do zniszczenia dowodu Merty moglo dojsc na terenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wskazuja zeznania jednego ze swiadków, pracownika resortu. Mial zeznac, ze dowód znajdowal sie w worku, który zamierzano zutylizowac (spalic). Magdalena Pietrzak-Merta dowód osobisty meza odebrala w maju 2010 r. z jednostki Zandarmerii Wojskowej w Minsku Mazowieckim, do której trafily rzeczy ofiar po 10 kwietnia 2010 roku.
    z dotychczasowych zeznan swiadków wynika jedynie, iz na terenie MSZ niszczono rzeczy ofiar, wsród których mógl byc dowód tozsamosci jej meza. Sami swiadkowie nie wiedza wiec dokladnie, co konkretnie niszczyli. - Oczywiscie nalezy scigac takie zjawiska, jak niszczenie dowodów rzeczowych. I dobrze, ze prokuratura tym sie zajmuje. [wiecej..."NDz"]


    Gina dokumenty o zasadniczym znaczeniu
    Z Janem Olszewskim, bylym premierem RP, rozmawia Agnieszka Zurek
    - Pracownicy IPN nie znalezli w archiwum sejmowym kopii donosów "Bolka", które mialy znajdowac sie w materialach tzw. komisji Ciemniewskiego.
    - Te komisje powolano juz po odwolaniu mojego rzadu. Bylem przez nia przesluchiwany. Rzad odwolano pod pretekstem upublicznienia tzw. listy Macierewicza. Oficjalnie powodem powstania tej komisji bylo zbadanie wiarygodnosci materialów archiwalnych, na podstawie których Sluzba Bezpieczenstwa traktowala osoby umieszczone na liscie jako tajnych wspólpracowników. Powstanie "listy Macierewicza" bylo wynikiem wykonania uchwaly podjetej przez Sejm. Nie byla to nasza inicjatywa. Uwazalismy, ze skoro parlament podjal taka uchwale, to rzad powinien ja wykonac. Jednak w kilkudniowym terminie zakreslonym w uchwale mozliwe bylo jedynie ustalenie, kto, zdaniem bezpieki, wyrazil zgode na wspólprace. Wobec tego zaznaczylismy wyraznie w liscie skierowanym do Prezydium Sejmu, ze jest to jedynie lista nazwisk, które wystepuja w archiwalnych materialach Sluzby Bezpieczenstwa jako tajni wspólpracownicy i ze w zwiazku z tym proponujemy powolanie specjalnego organu do sprawdzenia wiarygodnosci tych materialów. Prezes Sadu Najwyzszego prof. Adam Strzembosz byl gotów na moja prosbe powolac specjalna komisje sposród sedziów Sadu Najwyzszego. Lista zostala przekazana do Sejmu Konwentowi Seniorów jako tajna. Dawalo to osobom znajdujacym sie na liscie mozliwosc zbadania ich spraw przez niezalezny organ quasi-sadowy. Tymczasem nikt nawet nie dyskutowal o naszej propozycji. Kilkanascie godzin po zlozeniu tej listy wprowadzono w trybie naglym pod obrady Sejmu wniosek o odwolanie rzadu. W istocie tzw. lista Macierewicza byla tylko pretekstem do przyspieszenia rozprawy z rzadem, którego polityka zagrazala wielu grupom interesów.
    - Którym osrodkom szczególnie zagrazal Panski rzad?
    - Z dzisiejszej perspektywy oceniam, ze los tego rzadu byl przesadzony juz w momencie jego powstania. Szczególnie niewygodny stal sie on wtedy, kiedy w styczniu 1992 r. wydalem polecenie wstrzymania przygotowanych juz transakcji "prywatyzacyjnych" i zbadania ich prawidlowosci.
    - O naglym trybie odwolania Panskiego rzadu przesadzila sprawa zablokowania przez Pana decyzji Lecha Walesy o utworzeniu spólek polsko-rosyjskich na terenie dawnych sowieckich baz wojskowych czy tez kwestia lustracji?
    - Wniosek prezydenta Lecha Walesy o odwolanie rzadu zostal zlozony po jego powrocie z Moskwy. W trakcie tej moskiewskiej wizyty zostal podpisany traktat polsko-rosyjski, do którego pierwotnie mial byc dolaczony osobny protokól o przejeciu terenu rosyjskich baz wojskowych w Polsce przez spólki rosyjsko-polskie o statusie eksterytorialnym. [wiecej..."NDz"]


    "Rzeczpospolita" w rekach Leszka Czarneckiego?
    Zastaw na udzialach Presspubliki, wydajacej "Rzeczpospolita" i "Uwazam Rze", ma Getin Noble Bank kontrolowany przez Leszka Czarneckiego - zarejestrowanego przez komunistyczna sluzbe bezpieczenstwa jako tajny wspólpracownik o pseudonimie "Ernest".
    Leszek Czarnecki to jeden z najbogatszych ludzi w Polsce. W wieku 18 lat, jeszcze jako uczen liceum, zostal zarejestrowany jako tajny wspólpracownik Sluzby Bezpieczenstwa o pseudonimie "Ernest", a potem jako kontakt operacyjny wywiadu PRL "Ternes". Z materialów przechowywanych w Instytucie Pamieci Narodowej wynika, ze SB dobrze oceniala przekazywane przez niego wiadomosci. Sam Leszek Czarnecki przyznal sie do podpisania zobowiazania, ale nie do przekazywania informacji esbekom. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Klamstwa smolenskie - gdzie znaleziono cialo gen. Blasika
    Posiedzenie Zespolu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza.(video) [wiecej..."/vod.gazetapolska.pl"]


    Min. Ewa Kopacz - sfalszowane stenogramy!
    Fragment programu Jana Pospieszalskiego. Pytanie o sfalszowane stenogramy sejmowe z wystapienia min. Ewy Kopacz w Sejmie RP po katastrofie smolenskiej. [wiecej..."/vod.gazetapolska.pl"]


    Ukochali Ojczyzne ponad wszystko
    Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych, Areszt Sledczy Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego (obecnie Areszt Sledczy Warszawa-Mokotów). Warszawa 01.03.2012 r. (video) [wiecej..."/vod.gazetapolska.pl"]


    Prezydent pozywa
    Na wczorajszej rozprawie w Sadzie Okregowym Warszawa-Praga zostal przesluchany Jacek Sasin. Nastepnie proces odroczono do 20 lipca. Prezydent Komorowski domaga sie od Sasina przeprosin w "Naszym Dzienniku", które mialyby zawierac stwierdzenie, ze podane informacje o jego zachowaniu sa nieprawdziwe.
    Poszlo o wypowiedz Jacka Sasina z rozmowy z "Naszym Dziennikiem" w zeszlym roku. Powiedzial w niej m.in.: "Sami slyszelismy z Maciejem Lopinskim od personelu obslugujacego gosci w jednej z placówek prezydenckich w Warszawie, jak niedlugo po katastrofie swietnie bawili sie na zakrapianym alkoholem spotkaniu Bronislaw Komorowski i Radoslaw Sikorski. Wedlug relacji byli wówczas w doskonalych nastrojach i w pewnym momencie Komorowski mial podobno powiedziec do Sikorskiego: "Lecha nie ma, ale zostal nam jeszcze ten drugi". Na co Sikorski: "Nie martw sie, Bronek, mamy jeszcze jedna tutke". Jak nam mówiono, takie slowa tam wtedy padaly".
    - Ja w tym wywiadzie zastrzeglem, ze nie bylem swiadkiem tej sytuacji, ze to jest jakas relacja, która do mnie dotarla, i to w calym kontekscie zachowan pana prezydenta, jeszcze przed katastrofa smolenska, wobec prezydenta Lecha Kaczynskiego, jak równiez w kontekscie zachowan po katastrofie, które budzily watpliwosci i ich niestosownosc byla szeroko komentowana - podkresla Sasin. - Pytalem o to takze innych pracowników, którzy tez to potwierdzali, w zwiazku z czym wydalo mi sie to na tyle uprawdopodobnione, na tyle wiarygodne, ze zdecydowalem sie to publicznie ujawnic - zaznacza. [wiecej..."NDz"]


    Podziemna armia powraca!
    "Podziemna armia powraca" - takie haslo niesli uczestnicy uroczystosci Narodowego Dnia Pamieci "Zolnierzy Wykletych". O godzinie 19.30 pod Grobem Nieznanego Zolnierza w Warszawie odbyl sie uroczysty apel poleglych. Przedstawiciele wielu organizacji politycznych i spolecznych zlozyli wience i kwiaty. Nastepnie uczestnicy uroczystosci przeszli do katedry sw. Jana na Msze Swieta odprawiona w intencji "Zolnierzy Wykletych". Homilie wyglosil Metropolita Warszawski Kardynal Kazimierz Nycz, ktory powidzial m.in. "Pamiec o przeszlosci jest gwarancja tego, ze bedziemy dobrze zyc dzisiaj i jeszcze lepiej jutro. Pamiec o przeszlosci, pielegnowanie tej pamieci to takze jeden wazny wymiar patriotyzmu, milosci do naszej Ojczyzny, ktora jest sprawa najwazniejsza". (krotkie video z uroczystosci) [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych - Apel Pamieci i Msza swieta
    "Czym jest dzis patriotyzm, czym jest dzis dla nas to piekne haslo towarzyszace pokoleniom Polaków: Bóg, Honor i Ojczyzna? Dzis, 1 marca, mozemy znalezc odpowiedz. Ta odpowiedzia sa biografie wybitnych, wspanialych Polaków, Zolnierzy Wykletych." - mówil prof. Jan Zaryn przed Grobem Nieznanego Zolnierza.
    "Czym jest dzis patriotyzm, czym jest dzis dla nas sluzba, czym jest dzis dla nas to piekne haslo towarzyszace pokoleniom Polaków: Bóg, Honor i Ojczyzna? Czym dla nas jest to zawolanie? Mamy to wielkie szczescie, ze dzis, 1 marca, mozemy znalezc odpowiedz. Ta odpowiedzia sa biografie wybitnych, wspanialych Polaków, Zolnierzy Wykletych. To oni swoja postawa, swoim wyborem, dali nam dzisiaj szanse, bysmy dalej mogli byc Polakami, patriotami, i bysmy nie tylko stawiali sobie te same pytania, które oni postawili, ale tez udzielili na nie sobie i Polsce odpowiedzi.
    Kim byli Zolnierze Wykleci? To wielcy polscy patrioci, którzy wywodzili sie przede wszystkim z tej najwspanialszej armii polskiej, Armii Krajowej. Którzy rozpoczeli walke z okupantem niemieckim i sowieckim we wrzesniu 1939 roku i nie przerwali w 1944, 1945, bo przerwac jej nie mogli".
    Prof. Zaryn przypomnial, ze kilka godzin wczesniej odbyly sie lokalne uroczystosci w 19 miejscach Warszawy, gdzie zlozono kwiaty w miejscach kazni i pochówku ofiar terroru komunistycznego.
    "Mamy nadzieje, ze to stanie sie polska dobra tradycja, ze 1 marca kazdego roku bedziemy pamietali o tym, zeby tam zlozyc kwiaty i znicze". I dodal: "Bedziemy tam 365 dni".
    "Wspominajmy ich wszystkich, bo wspomnienie o nich zywe, przez serce i rozum nasze przezywane, odpowie nam, ze jestesmy Polakami, jestesmy patriotami i nimi na pewno pozostaniemy". - zakonczyl prof. Zaryn.
    Nastepnie wspólnie odmówiono modlitwe. Adam Borowski i Katarzyna Laniewska odczytali Apel Pamieci "po poleglych, zamordowanych Zolnierzach Wykletych". [wiecej..."blogpress.pl"]


    Ostatni rozkaz. Zuzanna Kurtyka o Dniu Zolnierzy Wykletych. "Dalsza swa prace i dzialalnosc prowadzcie w duchu pelnej niepodleglosci"
    "Zolnierze Armii Krajowej!
    Daje Wam ostatni rozkaz. Dalsza swa prace i dzialalnosc prowadzcie w duchu pelnej niepodleglosci Panstwa i ochrony ludnosci polskiej przed zaglada.
    Starajcie sie byc przewodnikami narodu, realizatorami niepodleglego Panstwa Polskiego. W tym dzialaniu kazdy z Was musi byc dla siebie dowódca. W przekonaniu, ze rozkaz ten spelnicie, ze zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ulatwic dalsza prace z upowaznienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysiegi i rozwiazuje szeregi Armii Krajowej.
    W imieniu sluzby dziekuje Wam za dotychczasowa ofiarna prace. Wierze, ze zwyciezy nasza Swieta Sprawa, ze spotkamy sie w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce.
    Niech zyje Wolna, Niepodlegla, Szczesliwa Polska!
    Dowódca Sil Zbrojnych w Kraju
    "Niedzwiadek"
    Gen. Bryg. Leopold Okulicki
    19.1.1945r."

    Wiele bardzo waznych slów mozna wyczytac z tego rozkazu. Mimo, ze wtedy pisany do zolnierzy, kazde nastepne pokolenie Polaków mogloby odniesc go do siebie. Takze nasze. Jak bardzo trudny to rozkaz do wykonania niech swiadczy te 50 powojennych lat. Zolnierze, którzy go podjeli gineli w katowniach UB i SB, a wlasciwie to NKWD, bo chyba nikomu nie trzeba dzis tlumaczyc, ze to to samo / dla myslacych inaczej przypomne tylko, ze wszystkie dokumenty bezpieki byly wysylane do rosyjskich przyjaciól/.
    Zolnierze Ci nazwani bandytami, zdrajcami, faszystami zostali nie tylko zabici, ale takze skazani na niepamiec. Trudno dzis uwierzyc, ze pierwsza powojenna biografia najpiekniejszego dowódcy, najpiekniejszej polskiej armii powstala w Polsce dopiero w 1988 roku, wydana oczywiscie w podziemiu, a napisal ja mlody krakowski historyk, mediewista - Janusz Kurtyka.
    Album o gen. Okulickim powstal, wydany juz po smierci Janusza, w jednym tomie. Materialów zebranych jest na 3 kolejne tomy, ale... w wolnej, niepodleglej Polsce nie ma miejsca ani panstwowych pieniedzy dla gen. Okulickiego.
    Swoja pasja w przypominaniu Polakom komu zawdzieczamy to, ze przetrwalismy jako naród, dumny i niezalezny mimo wszystko, potrafil zarazic wszystkich wokól. Takze prezydenta Lecha Kaczynskiego. Juz po ich smierci sejm zatwierdzil przygotowana wczesniej ustawe dotyczaca Dnia Pamieci Zolnierzy Wykletych. A oni realizujac ostatni rozkaz generala Okulickiego dolaczyli 10 kwietnia 2010 roku do grona tych zolnierzy. Jako Zolnierze Wykleci III RP. Jesli dla nas ten ostatni rozkaz na dzis znaczenie oddajmy czesc Ich pamieci. [wiecej..."wpolityce.pl"]


    Jaroslaw Kaczynski sklada kwiaty na grobie sierz. Józefa Franczaka "Lalek"
    Prezes Jaroslaw Kaczynski, wraz z Parlamentarzystami sklada kwiaty na grobie sierz. Józefa Franczaka "Lalek", ostatniego "Zolnierza Wykletego". [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Chociaz zelgal, to nie sklamal
    Po przeprowadzonej kiblówce niezawisly Sad Apelacyjny w Warszawie wydal salomonowy wyrok w sprawie agenta razwiedki, ex-jezuity Tomasza Turowskiego - ze mianowicie w swoim oswiadczeniu lustracyjnym nie sklamal, chociaz oczywiscie zelgal. Ex-jezuita Tomasz Turowski we wspomnianym oswiadczeniu napisal byl, ze "nie wspólpracowal" z tajnymi sluzbami PRL, podczas gdy nie tylko "wspólpracowal", ale byl niezwykle cennym agentem, ulokowanym jako wtyczka w Watykanie. W tym charakterze, niezaleznie od innych zadan, mógl nawet maczac palce w zamachu na Jana Pawla II, którego okolicznosci, a zwlaszcza - kulisy wywiadowcze, do dzisiejszego dnia nie zostaly wyjasnione.
    Warto dodac, ze pan Turowski byl równiez w Smolensku podczas pamietnej katastrofy. Co tam robil - nikt nie wie, wiec nie mozna wykluczyc, ze mógl nadzorowac jej prawidlowy przebieg. No dobrze; prawdy i tak nigdy juz sie chyba nie dowiemy, bo golym okiem widac, ze uszczelnianiem tej sprawy zajmuja sie pierwszorzedni fachowcy, wsród których pan Tomasz Turowski blyszczy na podobienstwo karbunkulu.
    Mamy sadowne potwierdzenie podejrzen, co do prawdziwej sytuacji w naszym nieszczesliwym kraju. Ze mianowicie nasza mloda demokracja, ci wszyscy prezydenci, premierzy, ministrowie i Umilowani Przywódcy stanowia jedynie dekoracje, przeslaniajaca okupacje Polski przez bezpieczniackie watahy.
    Warto przypomniec, ze wojskowa razwiedka, o której nie trzeba chyba nikogo przekonywac, ze byla na wylot zinfiltrowana przez sowieckie GRU, jako Wojskowe Sluzby Informacyjne, przedefilowala przez transformacje ustrojowa w szyku zwartym nie tylko zapewniajac lustracyjna nietykalnosc swoim funkcjonariuszom, ale równiez - konfidentom SB. [wiecej..."http://michalkiewicz.pl"]


    Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych - spoleczne obchody w Warszawie
    W 17 miejscach w Warszawie naznaczonych krwia "zolnierzy niezlomnych" odbyly sie obchody Narodowego Dnia Pamieci Zolnierzy Wykletych zorganizowane przez Spoleczny Komitet zrzeszajacy ok. 40 organizacji. Jednym z tych miejsc byl Cmentarz Sluzewiecki i pomnik ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956 przy kosciele sw. Katarzyny.
    Ks. pralat Józef Maj, proboszcz parafii, rozpoczal uroczystosci od krótkiej modlitwy "w dniu, w którym wspominamy Zolnierzy Wykletych, którzy poniesli wiele ofiar, aby Polska mogla byc nadal Polska, nasza Ojczyzna".
    "Slugom Twoim, Lechowi Kaczynskiemu, Prezydentowi Najjasniejszej Rzeczypospolitej i Januszowi Kurtyce, którzy wiele staran polozyli dla ustanowienia tego dzisiejszego swieta daj udzial w radosci zbawionych.
    Wszystkim, którzy staraja sie, by imie polskie bylo uszanowane i zachowujac wrazliwosc patriotyczna oraz dziedzictwo mysli Slugi Bozego, Stefana Kardynala Wyszynskiego, trudza sie w zyciu dla zachowania interesu narodowego Polaków oraz polskiej racji stanu, takze w dobie obecnej, upraszamy za ich przyczyna Twojej poteznej pomocy". Ks. Józef Maj przywital nastepnie zgromadzonych i powiedzial w poruszajacym wystapieniu:
    "Nie zapomnijmy o pewnym szatanskim zamysle przeciw Polsce podjetym, by doprowadzic nas, nasz naród do sytuacji takiej, (..) zebysmy sie znalezli jako naród bez elity przywódczej. To byl zamysl realizowany z calym okrucienstwem, zarówno przez Niemców, jak i przez Rosjan oraz przez tych wszystkich, którzy wspólpracujac z nimi, a bedac obywatelami polskimi przylaczali sie do tego zbrodniczego procederu".
    "Czcimy dzis pamiec tych, którzy meznie stawili opór okupacji z konca II wojny swiatowej, a która okazala sie okupacja na wiele dziesiatków lat, czcimy pamiec tych, którzy odwaznie postawili weto temu zamyslowi. [wiecej..."blogpress.pl"]


    Macierewicz donosi na Millera i Janickiego za Smolensk
    Antoni Macierewicz (PiS) zlozyl zawiadomienie o podejrzeniu popelnienia przestepstwa przez b. szefa MSWiA Jerzego Millera i szefa BOR Mariana Janickiego. Zarzuca im przekroczenie uprawnien i niedopelnienie obowiazków ws. przygotowania wizyty polskiej delegacji w Katyniu.
    Macierewicz, szef parlamentarnego zespolu ds. wyjasnienia tragedii smolenskiej poinformowal, ze w czwartek przeslal zawiadomienie do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta.
    - Zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popelnienia przestepstwa celowego i swiadomego przekroczenia uprawnien i niedopelnienia obowiazków w zwiazku z przygotowaniem wizyty polskiej delegacji w Katyniu w dniu 10 kwietnia 2010 roku przez Jerzego Millera pelniacego ówczesnie funkcje ministra spraw wewnetrznych i administracji oraz podleglego mu Mariana Janickiego pelniacego funkcje szefa Biura Ochrony Rzadu, w wyniku których smierc ponioslo 96 osób - napisal Macierewicz.
    W zawiadomieniu Macierewicz podkreslil, ze z informacji zgromadzonych przez zespól parlamentarny wynika, ze Miller i Janicki, przygotowujac wizyte polskiej delegacji, mieli pelna swiadomosc swoich obowiazków oraz obowiazujacych przepisów prawnych.
    Zdaniem Macierewicza Miller i Janicki "celowo zaniechali - kazdy w zakresie swojej wlasciwosci nadzoru - zorganizowania wlasciwego zabezpieczenia wizyty, na skutek czego doszlo do tragedii, w wyniku której smierc ponioslo 96 osób". [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Zakrapiana impreza po Smolensku? Sasin pozwany
    W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" byly wiceszef kancelarii Lecha Kaczynskiego Jacek Sasin opisuje rzekome spotkanie Bronislawa Komorowskiego i Radoslawa Sikorskiego po katastrofie w Smolensku. Zostal za to pozwany.
    Przyczyna pozwu byla wypowiedz Sasina z jesieni 2011 r. dla "Naszego Dziennika". Mówil tam o kulisach przejmowania wladzy przez Komorowskiego po smierci Lecha Kaczynskiego w katastrofie smolenskiej. Padly m.in. takie slowa: Sami slyszelismy z Maciejem Lopinskim od personelu obslugujacego gosci w jednej z placówek prezydenckich w Warszawie, jak niedlugo po katastrofie swietnie bawili sie na zakrapianym alkoholem spotkaniu Bronislaw Komorowski i Radoslaw Sikorski. Wedlug relacji byli wówczas w doskonalych nastrojach i w pewnym momencie Komorowski mial podobno powiedziec do Sikorskiego: "Lecha nie ma, ale zostal nam jeszcze ten drugi". Na co Sikorski: "Nie martw sie, Bronek, mamy jeszcze jedna tutke". Jak nam mówiono, takie slowa tam wtedy padaly. [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Zolnierze Niepodleglosci
    Dnia 1 marca obchodzimy Narodowy Dzien Pamieci "Zolnierzy Wykletych". To ustanowione w zeszlym roku swieto poswiecone jest pamieci polskich zolnierzy zbrojnego, antykomunistycznego podziemia po 1945r. Data ta zostala wybrana nie przypadkowo. 1 marca 1951r. w piwnicach warszawskiego wiezienia mokotowskiego strzalem w tyl glowy UB zamordowalo siedmiu czlonków IV Zarzadu Zrzeszenia "Wolnosc i Niezawislosc".
    Kim byli "zolnierze wykleci" i jak mozna wytlumaczyc fenomen istnienia podziemnych oddzialów wojskowych tak dlugo po zakonczeniu wojny?
    Na przelomie 1944/45r. ziemie przedwojennej Rzeczypospolitej zostaja "wyzwolone" przez Armie Czerwona i 1 Armie Ludowego Wojska Polskiego. Ogól spoleczenstwa traktuje ten fakt, jako faktyczna zmiane okupacji, z hitlerowskiej na sowiecka.
    Dlaczego "zolnierze wykleci" dobrowolnie decydowali sie na walke do konca, praktycznie bez szans na zwyciestwo? Niech za odpowiedz posluza slowa z listu por. Kazimierza Zebrowskiego "Baka", ostatniego komendanta Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Bialostocczyznie, napisane w pazdzierniku 1946r. do swojej zony przebywajacej w Anglii: "(...) Ja z Polski nie wyjade, bo za bardzo ja kocham, tutaj sie urodzilem, tutaj umre albo legne." Por. "Bak" razem ze swoim synem Jerzym "Konarem" zgineli w oblawie KBW i UB 3 grudnia 1949r.
    Czesc pamieci wszystkich "Zolnierzy Wykletych"!
    [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Rozmowa Niezalezna - prof. Jan Zaryn
    Rozmowa z prof. Zarynem na temat "Zolnierzy Wykletych" - video. [wiecej..."/vod.gazetapolska.pl"]


    Akta "Bolka" bada IPN
    Dokumenty archiwalne komisji Ciemniewskiego, bedace w dyspozycji sejmowego archiwum, bada od wczoraj Instytut Pamieci Narodowej
    Sejmowa komisja przejrzala juz dokumenty tzw. komisji Ciemniewskiego zgromadzone w sejmowym archiwum. Od wczoraj zajmuja sie nimi pracownicy Instytutu Pamieci Narodowej. W opinii parlamentarzystów, nie sa one tajne i na mocy ustawy o IPN powinny zostac przekazane do Instytutu, a zatem udostepnione kazdemu, kto o nie poprosi.
    Zanim informacja o przechowywaniu materialów dokumentujacych wspólprace TW "Bolka" z SB przez archiwum sejmowe pojawila sie na lamach "Naszego Dziennika", a nastepnie tygodnika "Uwazam Rze", wiadomo bylo, ze dokumenty przechowywane w Bibliotece Sejmowej sa zagrozone. I nalezy sprawdzic, co sie z nimi dzieje. - Tam mialo "peknac kolanko" w instalacji wodnej. Sprawa jednak przedostala sie do mediów. I nie zostala zalatwiona inaczej - mówi nasz informator. Nie wiadomo na razie, czy bylo to tylko przypuszczenie, czy rzeczywiscie materialy mialy zostac zniszczone w wyniku awarii. A moze to po prostu sposób, by zalegalizowac ich zniszczenie? Zapewne niedlugo dowiemy sie, co zawiera lub zawieral objety ochrona tajemnicy panstwowej zbiór archiwalny w Sejmie. W ubieglym tygodniu dyrektor Biblioteki Sejmowej Wojciech Kulisiewicz przyznal, ze upowaznieni przedstawiciele ABW i MSWiA mieli dostep do dokumentacji 14 stycznia 2009 roku. Co ich dokladnie interesowalo i co zrobili? Nie wiadomo.
    Osoba zatrudniona w Bibliotece Sejmowej informowala nas, ze w aktach z komisji Ciemniewskiego "zadnych rewelacji nie ma". Czy w takim razie juz nie ma, a wczesniej byly? [wiecej..."NDz"]


    Oprawcom lepiej niz nam
    Pamieta o nas mlodziez dumna z polskiej historii - mówi plk Jan Podhorski, jeden z zolnierzy wykletych.
    1 marca Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych. Dedykowany jest bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodleglej Polski po 1944 roku z bronia w reku stawili czolo rezimowi.
    Swieto obchodzone jest po raz drugi. Ustanowiono je z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczynskiego i choc Sejm przyjal stosowna ustawe juz po jego smierci, to tak jak chcial prezydent, stalo sie ono istotnym elementem przywracania Polakom pamieci historycznej. W tym roku tysiace mlodych ludzi angazuje sie w spoleczne obchody. Wiele akcji przypominajacych o zolnierzach wykletych podziemia zorganizowal tez Instytut Pamieci Narodowej.
    - Bil sie pan w powstaniu warszawskim, walczyl w Narodowych Silach Zbrojnych. Rozumiem, ze Polska za to podziekowala...
    Plk Jan Podhorski, ps. Zygzak, zolnierz Narodowych Sil Zbrojnych i Powstaniec Warszawski: - O tak, podziekowala. W dowód tej wdziecznosci w grudniu 1946 roku zostalem zatrzymany przez UB i aresztowany. Do dzisiaj, jak wielu moich kolegów z podziemia antykomunistycznego, pamietam te dowody wdziecznosci. Bicie palka, piescia, kopanie... [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Panstwo zapomnialo o bohaterach. Pamiec przywracaja mlodzi
    W kilkudziesieciu miastach mlodzi ludzie organizuja w czwartek uroczystosci ku czci zolnierzy, którzy po 1944 r. walczyli z komunistami
    Zolnierze AK i NSZ podkreslaja, ze powrót mlodych ludzi do idei, za która oni sami przelewali krew, i zasad II Rzeczypospolitej jest od kilku lat coraz bardziej zauwazalny.
    - To nie wladze panstwowe o nas pamietaja. Gdyby pamiec o zolnierzach podziemia antykomunistycznego zalezala wylacznie od urzedników, juz dawno pochlonelyby nas mroki niepamieci - mówi plk Jan Podhorski, zolnierz Narodowych Sil Zbrojnych i powstaniec warszawski. - Przypomniala i walczy o nas polska mlodziez. To jej zawdzieczamy powrót do pamieci spolecznej. Panstwo polskie zapomnialo o swoich obroncach, mlodziez pamieta.
    Narodowy Dzien Pamieci o Zolnierzach Wykletych ustanowiono z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczynskiego. Obchodzony jest od dwóch lat.
    - Jest to bardzo wazna rocznica upamietniajaca tych, o których przez wiele lat w ogóle nie mozna bylo mówic. Nie doczekali sie upamietnienia równiez po 1989 r. Dopiero od kilku lat zaczelo sie cos w tej sprawie zmieniac - mówi prof. Stawrowski. - Ich walka byla wyjatkowa. Dosc powiedziec, ze ostatni zolnierz podziemia niepodleglosciowego zostal zamordowany w latach 60. To pokazuje, jak dluga byla to walka - dodaje. [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Film ze Smolenska w berlinskim laboratorium
    Parlamentarny zespól smolenski dysponuje wykonana w Niemczech analiza amatorskiego filmu z miejsca katastrofy samolotu Tu-154M. Ustalenia sa rozbiezne z dotychczas znanymi opiniami na temat nagrania - dowiedzial sie "Nasz Dziennik"
    Chodzi o amatorski film nakrecony kamera w telefonie komórkowym, który pojawil sie w internecie niedlugo po katastrofie. Rosyjski autor nagrania zdolal podejsc do wraku, przy którym jeszcze nie bylo sluzb ratowniczych. Na filmie widac ogniska pozaru szczatków maszyny - dymiacy kadlub i rozrzucone na duzym obszarze wsród polamanych drzew czesci samolotu. Na filmie dobrze widac jedynie cywila, ale w oddali pojawiaja sie tez inne sylwetki. Slychac nawolywania, komentarze autora oraz odglosy przypominajace huk wystrzalów z broni palnej.
    Trzecia analize zlecil w Niemczech Zespól Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku.
    - Oryginalnosc tego nagrania nie podlega zadnej watpliwosci, zarówno sciezki dzwiekowej, jak i sciezki wideo. Przekazany nam film jest nieporównywalnie jasniejszy, bardziej wyrazisty niz wszystkie dotychczas widziane przeze mnie kopie tego materialu - dodal Antoni Macierewicz.
    - Otrzymalismy opinie i zapoznajemy sie z nia. Porównujemy ja z informacjami, jakie dotad zostaly podane do wiadomosci publicznej w tej sprawie - mówi Antoni Macierewicz, posel PiS, szef Zespolu. Jak zaznaczyl, z odczytu rozmów utrwalonych na blisko 1,5-minutowym nagraniu wynika, ze ustalenia Zespolu w istotnych punktach sa bardzo interesujace, ale wymagaja one jeszcze spokojnej analizy. - W niektórych wypadkach tresc nagran jest na tyle szokujaca, ze wymaga spokojnej i doglebnej analizy, by nie popelnic bledu, który mialby olbrzymie konsekwencje - zauwazyl posel. [wiecej..."NDz"]


    Tomasz Sakiewicz: Kosmopolityczne przebranka
    Pojecie "zdrady" wiaze sie scisle z pojeciem "przynaleznosci". Polacy swoja przynaleznosc ksztaltowali w panstwie wielonarodowym oraz wieloreligijnym. Okres formowania sie wspólczesnych europejskich narodów przypadl na czas, gdy panstwo polskie juz nie istnialo. Czym wiec dla Polaków byla lojalnosc, a czym zdrada? Za zdrade uwazano wyrzeczenie sie narodowej tradycji i jezyka. Zdrada byla tez wspólpraca z zaborca przeciwko tym, którzy podejmowali trud walki o niepodleglosc.
    Co wiec dzisiaj jest zdrada, a co lojalnoscia wobec Polski? Nie decyduje o tym z pewnoscia sam fakt przynaleznosci do UE. Wazniejszy jest stosunek do wlasnego panstwa. Póki troszczymy sie o jego suwerenny byt, póty jestesmy jego patriotami. Definicja "zdrady" obowiazujaca w II Rzeczypospolitej nadal jest aktualna. Nowej stworzyc sie nie da. Zakres pojec "zdrady" i "patriotyzmu" uksztaltowal sie dzieki ich funkcjonowaniu przez kilka pokolen i jest juz elementem naszej tozsamosci. Swiadome oslabianie naszego panstwa, a szczególnie mozliwosci jego istnienia w przyszlosci, jest wobec niego zdrada. A dzialanie na rzecz jego suwerennego istnienia - patriotyzmem. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Zdzislaw Krasnodebski: Wielkie slowo
    Zdrada to wielkie slowo. Jak sie wydaje, za wielkie na nasze czasy. Zaklada, ze istnieja niepodwazalny obowiazek, rola jasno zdefiniowana, wiezi nierozerwalne, powszechnie obowiazujace zasady.
    Dzis, gdy chodzi tylko o ciepla wode w kranie, grillowanie, orliki, autostrady i fajne zycie, gdy mamy demokracje, wolna Polske, jak nas przekonuja, czy w ogóle mozna mówic o zdradzie? Jakie sa nasze obowiazki, jakie lojalnosci, jakie wzory dzialania? Wszak panuje ideologia sukcesu. Liczy sie rezultat, a nie sposób, jakim go osiagamy. Nawet prostytuowanie sie, intelektualne i fizyczne, cieszy sie spolecznym przyzwoleniem.
    Wlasciwie od 10 kwietnia 2010 r. sprawy tez powinny byc oczywiste. W podejrzanych okolicznosciach zginal prezydent RP i wielu przedstawicieli polskiej elity na terenie kraju nam nieprzyjaznego, w którym dokonywane sa polityczne zbrodnie, w którym nie szanuje sie prawa, które dopuscilo sie ludobójstwa w Czeczenii i którego premierem jest byly oficer KGB, nastepcy NKWD, sprawcy wielu zbrodni na Polakach. Jasne bylo, co nalezalo zrobic - uczynic wszystko, aby przyczyny katastrofy zostaly wyjasnione, poruszyc opinie swiatowa, zmobilizowac sojuszników, uzyc srodków, jakie ma Polska jako czlonek UE i NATO. Osoby, które nie zadbaly o bezpieczenstwo wizyty, powinny zostac natychmiast dymisjonowane itd. I powinno to sie stac niezaleznie od tego, kim byl prezydent, jaka reprezentowal opcje polityczna.
    Jak zachowalby sie Lech Kaczynski, gdyby samolot rozbil sie 7 kwietnia? Jestem pewien, ze godnie spelnilby swoje obowiazki, jak na prezydenta suwerennej RP przystalo.
    Jesli zatem slowo "zdrada" jeszcze cokolwiek oznacza, to trzeba stwierdzic, ze wszystko wskazuje na to, iz rzadzacy Polska dopuscili sie zdrady - zdrady podstawowych interesów Rzeczypospolitej i podstawowych wartosci. Razem z nimi zdrady dopuscili sie ci Polacy, którzy ich w tej postawie wspierali i wspieraja - od Andrzeja Wajdy i Wladyslawa Bartoszewskiego do róznych pomniejszych artystów, "autorytetów", intelektualistów i dziennikarzy. Niektórzy zdradzili takze swoich przyjaciól - to, ze w SLD tak szybko zapomniano o Jerzym Szmajdzinskim, niedoszlym kandydacie na prezydenta, swiadczy raz jeszcze, kim sa postkomunisci. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Andrzej Zybertowicz: Czy zdrada jest slowem tabu?i
    Dlaczego zarzucanie komus zdrady - aluzyjnie albo wprost - ma byc zlamaniem dobrego obyczaju? Dlaczego ma byc, to brzmi jeszcze powazniej, zlamaniem "norm demokratycznej debaty'?
    Wyrzucic z debaty publicznej pojecie "zdrada" w narodzie, który doswiadczyl zaborów, okupacji niemieckiej, sowieckiego komunizmu, panstwa policyjnego i zdrad setek dzialaczy "Solidarnosci", którzy byli tajnymi wspólpracownikami SB, to odebrac Polakom instrumenty obrony naszej tozsamosci. Bo przeciez klamstwo smolenskie - o rzekomych naciskach i doskonalej wspólpracy z Rosjanami przy sledztwie - nie ma w sobie ani cienia zdrady. Ani, ani. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Ryszard Czarnecki: Odwieczna historia zaprzanstwa
    Dobrze, ze "Gazeta Polska Codziennie" podjela temat zdrady narodowej. Jesli cos jest w Polsce prawdziwym tematem tabu, to nie problemy mniejszosci seksualnych - tylko kwestia zdrady.
    Ma racje prof. Andrzej Zybertowicz, ze zdrada jest slowem zakazanym. Trudno równiez nie zgodzic sie z prof. Zdzislawem Krasnodebskim: "Niestety polska historia pelna jest przykladów zdrady’’.
    Nalezy wiec widziec problem "zdrady smolenskiej" - tej niewatpliwej cezury w najnowszych dziejach RP - nie tyle jako wyjatek od reguly, ile jako czesc odwiecznej historii narodowego zaprzanstwa. Bo Polska od wieków miala bohaterów, miala pokolenia wspanialych patriotów, którzy na dlugo przed amerykanskim prezydentem Kennedym wiedzieli, ze nie nalezy pytac: "co Ojczyzna moze mi dac", lecz raczej "co ja moge dac Ojczyznie". Ale miala tez dlugi szereg zdrajców, Judaszów sprzedajacych Najjasniejsza za miske soczewicy, trzydziesci srebrników, tytul szambelana dworu czy wydanie kilku ksiazek w wielkim nakladzie.
    Dzis znowu jawia sie przed nami mary zdrady, falszywego realizmu i pokusa obrania rosyjskiego patrona. Ale sa tez patrioci. I jest ich duzo. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Jaroslaw Kaczynski Prezes PiS w Radomiu 25.02.2012 Jedyna pelna relacja
    Telewizja Radom zaprasza do obejrzenia pelnej relacji ze spotkania Prezesa PiS Jaroslawa Kaczynskiego w Radomskiej Resursie Obywatelskiej, które odbylo sie 25.02.2012r. Jest to jedyna taka pelna relacja z tego spotkania w internecie. [wiecej..."Youtube"]


    Najwazniejszy rejs kaprala
    Agencja Bezpieczenstwa Wewnetrznego dysponuje nagraniem rozmowy funkcjonariuszy WSI, relacjonujacych kulisy dowiezienia Lecha Walesy motorówka Marynarki Wojennej na strajk w Stoczni Gdanskiej. Jednym z rozmówców jest plk Leszek Tobiasz, który zmarl dwa tygodnie temu w dziwnych okolicznosciach. Kapitanem kutra mial byc admiral Romuald Waga.
    20 listopada 2007 roku: dwaj funkcjonariusze Wojskowych Sluzb Informacyjnych spotykaja sie w warszawskim hotelu Marriott. Jednym z nich jest plk Leszek Tobiasz, który w niewyjasnionych okolicznosciach zmarl dwa tygodnie temu. W rozmowie pojawia sie watek kulisów dowiezienia Lecha Walesy motorówka Marynarki Wojennej na strajk w Stoczni Gdanskiej. W trakcie wymiany zdan pada nazwisko dowódcy wojskowego kutra - admirala Romualda Wagi - który pózniej zrobil oszalamiajaca kariere w czasie prezydentury Walesy. Nazwisko Wagi wielokrotnie przewija sie równiez w raporcie z dzialalnosci Wojskowych Sluzb Informacyjnych.
    Kim jest wskazany przez Aleksandra L. czlowiek, który mial dowiezc wojskowym kutrem do Stoczni Gdanskiej Lecha Walese? W 1980 r. Romuald Waga to absolwent Kaspijskiej Wyzszej Szkoly Marynarki Wojennej ZSRS w Baku (1961-1962) i Akademii Marynarki Wojennej ZSRS w Leningradzie (1967-1970). Romuald Andrzej Waga byl dowódca 8. Flotylli Obrony Wybrzeza w Swinoujsciu. Zmarl w 2008 roku. W 1983 roku awansowal na stopien kontradmirala. Jesienia 1989 roku, gdy premierem byl juz Tadeusz Mazowiecki, zostal mianowany dowódca Marynarki Wojennej, zastepujac na tym miejscu Piotra Kolodziejczyka. Romuald jest bratem Jana Wagi, bylego szefa Rady Nadzorczej PKN Orlen, a takze bylego prezesa Kulczyk Holding, uwazanego za jednego z glównych wspólpracowników Jana Kulczyka. Na przelomie lat 70. i 80. Jan Waga byl kierownikiem wydzialu w KW PZPR w Katowicach. [wiecej..."NDz"]


    To klamstwo lezy u podstaw III RP
    Rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim, opozycjonista w PRL, wspólzalozycielem Wolnych Zwiazków Zawodowych, potem dzialaczem "Solidarnosci"
    - Jak to sie wszystko zaczelo? Opór, opozycja, Wolne Zwiazki Zawodowe? To, co nas doprowadzilo do obecnej Polski.
    - Moje pierwsze doswiadczenie w jakis sposób polityczne to w ogólejeden z pierwszych obrazów, jakie w zyciu pamietam. Byl listopad roku 1951, mialem wtedy cztery latka, a mój ojciec od ponad roku byl aresztowany przez UB. Gdy zapadl wyrok piec i pól roku wiezienia, pozwolono nam na pierwsze widzenie. Ruszylismy wiec z mama do Warszawy. Wreszcie otwarto brame i wpuszczono nas do zatloczonej sali. Mama niosla mnie na rekach, dotarlismy do gestej stalowej siatki, za która klebil sie tlum mezczyzn. Pamietam, jak nagle zbliza sie jakas twarz i próbuje przepchnac palec, a mama podnosi mnie, bysmy mogli sie dotknac. Jakze moglem potem nie wiedziec, ze trzeba im stawiac opór?
    - Ojciec wyszedl?
    - Tak, w grudniu 1954 r. A ja nigdy nie rozumialem, jak mozna na przyklad wstepowac do ZMS, brac udzial w pochodach. To bylo odrzucajace nawet estetycznie. Ten wystrój czerwony, prostactwo, topornosc... Zreszta w ogóle dlugo nie znalem nikogo, kto by wszedl w komunizm, wszyscy wokól odmawiali.
    - (Walesa) wojowal wtedy straszliwie ze srodowiskiem "Gazety Wyborczej". Jak to sie stalo, ze dzis sa w takim sojuszu?
    - Po pierwsze, Michnik wiedzial o nim wiecej niz ja, bo byl w archiwum SB i Walesa boi sie, ze ma na niego tzw. komprmaterialy. Po drugie, polaczyl ich interes. Nikt z nich nie przezylby pelnej wolnosci i zdrowej demokracji. Rozbicie SB, szybkie otwarcie archiwów SB, ujawnienie przeszlosci zlikwidowalyby politycznie i Walese, i Michnika.
    - Dlaczego Walesa nigdy sie nie rozliczyl ze swoja przeszloscia?
    - Ze strachu. A potem juz takze dlatego, ze nie pozwoliliby mu na to inni. To klamstwo lezy u podstaw III RP. Los zbyt wielu poteznych osób i calych srodowisk zalezy od tego, czy zostanie utrzymane. Mazowiecki, Michnik, Wajda i wszyscy inni mówia mu ciagle: "Lechu, nie mozesz sie przyznac, bo to pociagnie nas wszystkich". I maja racje. Wyjecie tej jednej cegly, która jest zwornikiem calego systemu, rozwali jego mury az do fundamentów. [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Ziemkiewicz: Walesów dwóch
    Lech Walesa podaje coraz to kolejne wyjasnienia zagadek z przeszlosci swojej i III RP, i ciekawe jest, ze im bardziej kto Walesie wierzy, tym bardziej stara sie nie zauwazac jego aktywnosci w tej kwestii.
    Oddane Walesie osrodki zupelnie przemilczaly wczorajsza sensacyjna wypowiedz na blogu ojca-wspólzalozyciela III RP, w której wyjasnil on jedna z najwiekszych tajemnic naszej historii najnowszej, a mianowicie, w jaki sposób dostal sie na strajk sierpniowy.
    Jak wiemy, kanoniczna wersja legendy mówi o przeskoczeniu przez mur, z tym, ze nikt, z samym Walesa na czele nie byl w stanie wskazac, w którym miejscu ten mur przeskoczyl, a jak juz wskazal, to okazalo sie, ze nigdy tam zadnego muru nie bylo. Jest tez druga wersja - ze kiedy strajk wybuchl, Walese w trybie pilnym dowieziono do stoczni motorówka Marynarki Wojennej. Te druga wersje uwiarygodniali nie tylko liczni bohaterowie historycznego wydarzenia, ze sp. Anna Walentynowicz na czele, ale tez byli oficerowie sluzb wojskowych, których wypowiedzi przypomniano przy okazji odkrycia w sejmowym archiwum donosów TW "Bolek".
    I stad wlasnie wczorajsze oswiadczenie. Trzeba przyznac, ze tym razem Walesa potraktowal dociekliwych z niezwykla jak na niego laskawoscia. Nie twierdzi, ze to wszystko lajdacy, którzy ryja pod nim, bo mu zazdroszcza slawy. Wyjasnia, ze swiadkowie po prostu widzieli przygotowanego przez bezpieke sobowtóra.
    Odkrycie, ze juz na poczatku strajku, gdy nic jeszcze nie wskazywalo, ze malo dotad znany elektryk odegra w nim wazna role, i ze strajk ten przyniesie wieksze reperkusje niz inne protesty, od kilku tygodni wybuchajace i szybko gaszone podwyzkami w róznych miejscach Polski, ba - gdy nawet nikt nie wiedzial, ze Walesa dostal sie do stoczni, bo nikt go przeciez podczas przeskakiwania plotu nie zauwazyl - bezpieka miala juz przyszykowanego sobowtóra Walesy oraz, jak twierdzi noblista, plan zamordowania oryginalu i zastapienia go owa "matrioszka", kaze na nowo przemyslec cala historie ostatniego trzydziestolecia. [wiecej..."Rz" rp.pl]


    Walesa sie pograza: bylo dwóch Walesów
    Prezydent Lech Walesa chce, zeby prokuratura zajela sie doniesieniami "Naszego Dziennika" ws. nagrania funkcjonariuszy WSI, którzy opowiadaja o tym, jak w 1980 roku do Stoczni Gdanskiej Walesa zostal dowieziony motorówka. Nagraniem ma dysponowac ABW.
    20 listopada 2007 r. dwóch funkcjonariuszy Wojskowych Sluzb Informacyjnych spotkalo sie w warszawskim hotelu Marriott. Jednym z nich byl plk Leszek Tobiasz, który w niewyjasnionych okolicznosciach zmarl dwa tygodnie temu. W rozmowie pojawil sie watek kulisów dowiezienia Lecha Walesy motorówka Marynarki Wojennej na strajk w Stoczni Gdanskiej. Mial mu towarzyszyc admiral Romuald Waga, który pózniej zrobil oszalamiajaca kariere w czasie prezydentury Walesy.
    Dzis Lech Walesa powiedzial w radiu RMF FM:
    Ta motorówka sie wciaz tu i ówdzie pojawia, wiec moze rzeczywiscie bylo, tylko ja w tym nie uczestniczylem. Wiec prosze teraz przeprowadzic dokladne dochodzenie i wykazac, co z ta motorówka bylo. Jesli byla ta motorówka, to wczesniej na pewno byl przygotowywany zamach, a jeszcze wczesniej moglo byc dwóch Walesów. Jesli ja nie bylem, a mówia, ze bylem, to nie moglo byc inaczej. To najwieksza glupota, gdybym ja tam byl. Wiec ja tam nie bylem. A jesli mówia, ze bylem, to musial byc sobowtór. Bo ja nie bylem.
    Teorie "sobowtóra" - mogaca swiadczyc o tym, ze polityk obawia sie ujawnienia archiwalnych zdjec, które potwierdzalyby wersje o motorówce - Walesa przedstawil szerzej wczoraj na swoim blogu. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Docent o Lechu Walesie
    Docent przekazuje wiele informacji o konfidencie Lechu Walesie, ktory juz byl zarejestrowanym agentem w czasie sluzby wojskowej. TVG-9 Niezalezna Telewizja Internetowa. Lech Walesa odpowiedzial w swoim stylu na publikacje "Naszego Dziennika" dotyczaca dowiezienia przez wojsko bylego lidera "Solidarnosci" motorówka na historyczny strajk w Stoczni Gdanskiej. Walesa zasugerowal, ze do stoczni dowieziono motorówka jego... sobowtóra. Takie tlumaczenie moze oznaczac, ze byly prezydent boi sie zdjec, potwierdzajacych slowa bylych funkcjonariuszy WSI. Komentarz od redakcji VOD: "to dobrze, ze z filmu pana Andrzeja Wajdy nareszcie dowiemy sie jak to wszystko bylo naprawde". [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Ordynariat na celowniku
    To juz nie delikatna sugestia, ale realna grozba zrujnowania przez obecne wladze z takim trudem odbudowanego po czasach komunizmu duszpasterstwa wojskowego w Polsce. Premier Tusk mówi wprost, ze liczba kapelanów jest rzekomo nieadekwatnie duza do rzeczywistych potrzeb wojska i ze jest to "dosc kosztowny wydatek" dla MON. - Tak zdobyte oszczednosci nie wystarcza nawet na zakup jednego czolgu - ripostuje ks. bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego, zwracajac uwage, ze ucierpi na tym nie tylko kadra zawodowa, ale rodziny zolnierzy czy kombatanci.
    Wypowiedzi szefa rzadu chocby z ostatnich dni nie pozostawiaja zludzen - wladze postanowily propagandowo pokazac Polakom, jak to mozna "zaoszczedzic" na Kosciele. Na celowniku znalazl sie m.in. Ordynariat Polowy Wojska Polskiego, w którym rzekomo sa "setki kapelanów" i których liczbe premier chce zredukowac o polowe. W rzeczywistosci Wojsko Polskie ma obecnie niespelna 150 kapelanów, a dalsze ich ograniczanie - jak podkresla w wywiadzie dla KAI ks. bp Józef Guzdek, uniemozliwi regularna posluge nie tylko zolnierzom zawodowym, ale takze ich rodzinom, chorym w szpitalach wojskowych, podchorazym w szkolach oficerskich, emerytom, rencistom oraz kombatantom. [wiecej..."NDz"]


    W calej Polsce uczcimy Zolnierzy Wykletych
    1 marca obchody Narodowego Dnia Pamieci Zolnierzy Wykletych odbeda sie w calej Polsce. Instytut Pamieci Narodowej zapowiada, ze zolnierze, którzy po 1945 r. przeciwstawiali sie sowietyzacji Polski, zostana uczczeni m.in. w Warszawie, Krakowie, Lublinie, Wroclawiu i Katowicach.
    - Narodowy Dzien Pamieci Zolnierzy Wykletych to wazne swieto przypominajace o powojennym polskim podziemiu antykomunistycznym. Kazda inicjatywa podejmowana, by przypomniec o tragicznych losach Zolnierzy Wykletych jest cenna - powiedzial prezes Swiatowego Zwiazku Zolnierzy Armii Krajowej Stanislaw Oleksiak. Podkreslil, ze wiele imprez, które z tej okazji przygotowal IPN, adresowanych jest do mlodego pokolenia.
    Narodowy Dzien Pamieci "Zolnierzy Wykletych" zostal ustanowiony w 2011 r. przez parlament "w holdzie Zolnierzom Wykletym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodleglego bytu Panstwa Polskiego, walczac o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dazen demokratycznych spoleczenstwa polskiego, z bronia w reku, jak i w inny sposób przeciwstawili sie sowieckiej agresji i narzuconemu sila rezimowi komunistycznemu".
    Data Narodowego Dnia Pamieci "Zolnierzy Wykletych", 1 marca, upamietnia rocznice stracenia z rak funkcjonariuszy Urzedu Bezpieczenstwa kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia "Wolnosc i Niezawislosc". 1 marca 1951 r. szefowie IV Zarzadu Glównego pplk Lukasz Cieplinski, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Blazej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczyslaw Kawalec poniesli smierc w stolecznym wiezieniu na Rakowieckiej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Slask Wroclaw klubem Zolnierzy Wykletych
    "Partyzancka Armio Wykleta - Slask Wroclaw o Was pamieta" - oprawe o takiej tresci, trzymana przez tysiace osób, zaprezentowali kibice wroclawskiej druzyny. "W przeddzien Swieta Zolnierzy Wykletych Slask z klubu czerwonego (jakim byl dawno temu), ostatecznie i definitywnie stanie sie klubem, który bedzie sie kojarzyl jednoznacznie z walka z komuna. Walka zbrojna. Chwala Bohaterom!" - napisali.
    Zobacz video z oprawa kibicow "Slaska"
    "Czesc i chwala bohaterom!", "Zolnierze wykleci - na zawsze w pamieci!" - skandowali kibice w czasie dzisiejszego meczu. Jak podkreslali, oprawa ta ma byc symbolicznym koncem kojarzenia wojskowego klubu z tradycjami Ludowego Wojska Polskiego. Oprawe zaprezentowano w czasie meczu, w którym graly dwa kluby wojskowe - Slask i Legia Warszawa. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Agent SB "Belch" M. Belka umacnia klamstwo na 80 tys. monet
    Wsród okolicznosciowych monet wybitych przez Narodowy Bank Polski znalazly sie numizmaty poswiecone pamieci ofiar tragedii smolenskiej. Na ich rewersach wyryto zlamana "pancerna brzoze", która wedlug rosyjskiego raportu MAK miala zlamac skrzydlo rzadowego tupolewa. W obiegu znalazlo sie lacznie 80 tysiecy monet.
    Na awersie 30 000 sztuk pojawia sie sp. prezes NBP Slawomir Skrzypek, który 10 kwietnia 2010 roku znajdowal sie na pokladzie TU-154M. Na pozostalych 50 000 monet widnieje rzadowy tupolew na tle brzozy. Rewersy sa w obu przypadkach identyczne - to kikut brzozy.
    - Niebywale na jak szeroka skale zakrojone jest umacnianie w swiadomosci Polaków smolenskiego klamstwa. Przestaje to dziwic kiedy spojrzymy na nazwiska decydentów w NBP. To ludzie, którzy maja PZPR-owska przeszlosc lub zwiazki ze sluzbami specjalnymi PRL - mówi oburzony posel Antoni Macierewicz.
    Obecny szef Narodowego Banku Polskiego Marek Belka - jak wynika z informacji znajdujacych sie na stronie IPN - zostal zarejestrowany przez tajne sluzby pod ps. "Belch", a szef jego gabinetu, Slawomir Cytrycki, jako wspólpracownik SB pod ps. "Ritmo". Belke na stanowisko szefa NBP wskazal w maju 2010 roku - jeszcze wówczas pelniacy obowiazki prezydenta RP - Bronislaw Komorowski.
    Teza o tym, ze to brzoza "spowodowala" katastrofe smolenska byla podwazana przez niezaleznych naukowców wlasciwie od chwili gdy postawil ja rosyjski MAK. Zostala obalona przez naukowców: prof. Wladyslawa Biniende , który jako ekspert NASA bral udzial w badaniu katastrofy promu kosmicznego Columbia, jest dziekanem Wydzialu Inzynierii na Uniwersytecie w Akron oraz prof. Krzysztofa Nowaczyka, fizyka pracujacego na Uniwersytecie w Maryland. Wykonali oni odrebne symulacje, z których wynika, ze brzoza nie tylko nie mogla zlamac skrzydla tupolewa, ale ten ich zdaniem w ogóle o nia nie uderzyl, bo wedlug pomiarów miejsca katastrofy przelatujac w miejscu, w którym sie znajdowala byl o kilka metrów wyzej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Agenci SB "Ritmo" i "Belch" w Narodowym Banku Polskim
    Slawomir Cytrycki, szef gabinetu szefa NBP Marka Belki, zostal zarejestrowany przez tajne sluzby PRL jako ich wspólpracownik pod ps. "Ritmo". Z kolei jego obecny szef Marek Belka zostal zarejestrowany przez SB pod ps. "Belch" - pisala "Gazeta Polska" w pazdzierniku 2010 roku. Przypominamy obszerne fragmenty tego tekstu.
    Jedna z pierwszych decyzji kadrowych Marka Belki bylo zatrudnienie Slawomira Cytryckiego na stanowisku szefa swojego gabinetu. Z dokumentów sluzb specjalnych PRL wynika, ze Slawomir Cytrycki zostal zarejestrowany przez Sluzbe Bezpieczenstwa, reprezentowana przez mjr. Ryszarda Wronskiego, inspektora X Wydzialu Departamentu I MSW, w 1982 r. jako wspólpracownik o ps. "Ritmo" pod numerem 14584. Z dokumentów I Departamentu MSW wynika, ze funkcjonariusze SB wyrazali sie o Slawomirze Cytryckim w samych superlatywach.
    Slawomir Cytrycki od lat nalezy do najblizszych wspólpracowników Marka Belki, który podobnie jak Cytrycki zostal zarejestrowany przez SB, jako kontakt operacyjny o ps. "Belch". Wedlug dokumentów zgromadzonych przez rzecznika interesu publicznego Boguslawa Nizienskiego, "Belch" kontaktowal sie z co najmniej trzema oficerami wywiadu, dla których sporzadzil piec sprawozdan. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Dorota Kania o dokumentach z teczki "Bolka"
    Ikona lustracji pastor Joachim Gauck kilka dni temu zostal kandydatem na prezydenta Niemiec. Poparla go juz wiekszosc niemieckich polityków i jest niemal pewne, ze Gauck, który cieszy sie takze ogromna spoleczna popularnoscia, zostanie prezydentem.
    Czy wyobrazaja sobie Panstwo, ze w Polsce na najwyzszy urzad lub kluczowe stanowisko w panstwie startuje osoba, która zajmowala sie lustracja? Ktos, kto ujawnil archiwa bezpieki i wykazal, ze kluczowa czesc polskiej klasy politycznej i elit byla uwiklana w kontakty ze sluzbami specjalnymi PRL?
    Gdy w Niemczech trwala lustracja, a pastor Gauck na swoim urzedzie, przy aprobacie mediów i spoleczenstwa, ujawnial akta Stasi i jej tajnych wspólpracowników, w Polsce toczyla sie batalia o niepamiec. Lustracji mialo nie byc, a dane tajnych wspólpracowników sluzb specjalnych PRL mialy na zawsze pozostac w ukryciu. Glównym przeciwnikiem lustracji byl ówczesny prezydent RP Lech Walesa - jak sie pózniej okazalo - figurujacy w archiwach Sluzby Bezpieczenstwa jako tajny wspólpracownik o pseudonimie Bolek.
    W antylustracyjny chór wpisaly sie wówczas niemal wszystkie media i tzw. autorytety, i ten stan trwa do dzis. Wystarczy przypomniec wsciekle ataki "Gazety Wyborczej" na sp. prof. Janusza Kurtyke, prezesa IPN. To wlasnie za jego kadencji pod auspicjami Instytutu ukazala sie ksiazka "SB a Lech Walesa. Przyczynek do biografii" autorstwa dr. Slawomira Cenckiewicza i dr. Piotra Gontarczyka. Ksiazka, w której opublikowano dokumenty dotyczace TW "Bolka" i która wywolala furie w prorzadowych mediach.
    Okazuje sie jednak, ze te dokumenty wedlug ustawy o dokumentach niejawnych z 1999 r. od dawna sa jawne. Na dodatek powinny sie znajdowac w IPN. Dlatego zasadne jest pytanie: co takiego znajduje sie w tych dokumentach, ze sejmowi urzednicy za przyzwoleniem marszalek Sejmu Ewy Kopacz nie chca przekazac ich IPN i bronia przed dziennikarzami?
    Od razu nasuwa mi sie skojarzenie z 1990 r., kiedy do tajnych archiwów MSW weszli czlonkowie tzw. komisji Michnika: posel Adam Michnik wraz z historykami Henrykiem Samsonowiczem i Jerzym Holzerem. Szef "Gazety Wyborczej" byl przerazony tym, co tam zobaczyl, i uznal, ze archiwa specsluzb powinny zostac na zawsze zamkniete dla obywateli. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Rocznica smierci gen. Augusta Fieldorfa "Nila"
    24 lutego 1953 r. w warszawskim wiezieniu na Mokotowie wladze komunistyczne wykonaly wyrok smierci przez powieszenie na gen. Auguscie Emilu Fieldorfie "Nilu" - organizatorze i dowódcy Kedywu Komendy Glównej AK, jednym z najbardziej zasluzonych zolnierzy Armii Krajowej i polskiego podziemia niepodleglosciowego.
    August Emil Fieldorf urodzil sie 20 marca 1895 r. w Krakowie. W latach 1914-1917 sluzyl w Legionach Polskich, a nastepnie w Polskiej Organizacji Wojskowej. Od listopada 1918 r. zolnierz Wojska Polskiego, w latach 1919-1920 uczestniczyl w kampanii wilenskiej. Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej w randze dowódcy kompanii bral udzial m.in. w wyzwalaniu Dyneburga, Zytomierza i w wyprawie kijowskiej.
    Po wojnie pozostal w sluzbie czynnej. Od 1938 r. dowódca 51. Pulku Strzelców Kresowych, którym kierowal takze podczas kampanii wrzesniowej 1939 roku. Po klesce kampanii, przez Wegry przedostal sie do Francji, gdzie ukonczyl kursy sztabowe i zostal awansowany na pulkownika.
    Wyrok na gen. Fieldorfa zostal zatwierdzony przez Sad Najwyzszy 20 pazdziernika 1952 r. Na uwage zasluguje opinia skladu sedziowskiego, skierowana do Sadu Najwyzszego: "Skazany Fieldorf na laske nie zasluguje. Skazany wykazal wielkie natezenie woli przestepczej. Zdaniem sadu nie istnieje mozliwosci resocjalizacji skazanego". 24 lutego 1953 r. gen. Emil Fieldorf zostal stracony przez powieszenie w wiezieniu mokotowskim w Warszawie przy ul. Rakowieckiej. Cialo pochowano w nieznanym miejscu. Osoby odpowiedzialne za zbrodnie dokonana na gen. Fieldorfie nie poniosly kary.
    30 lipca 2006 r. prezydent Lech Kaczynski odznaczyl posmiertnie gen. Fieldorfa Orderem Orla Bialego. W roku 2009 odbyla sie premiera filmu biograficzno-historycznego "General Nil" w rezyserii Ryszarda Bugajskiego; w roli generala wystapil Olgierd Lukaszewicz [wiecej..."niezalezna.pl"]


    IPN zwróci sie do Sejmu o dokumenty SB. Sejm zbada, czy sa one tajne. Walesa nie chce ich ujawnienia
    Po opublikowaniu przez tygodnik "Uwazam Rze", ze w Sejmie moga znajdowac sie dokumenty dotyczace TW "Bolka", Instytut Pamieci Narodowej poinformowal, ze zwróci sie o te dokumenty. - Prezes IPN w trybie przepisów ustawy o Instytucie wystapi do marszalek Sejmu o uruchomienie procedur pozwalajacych na weryfikacje tych informacji, a w przypadku ich potwierdzenia - o przekazanie dokumentacji bylej Sluzby Bezpieczenstwa do zasobu archiwalnego Instytutu Pamieci Narodowej - poinformowal rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.
    Sprawa moze miec kluczowe znaczenie dla badania przeszlosci Lecha Walesy i jego ewentualnych zwiazków z bezpieka. W lezacych w Sejmie materialach moga znajdowac sie kopie donosów agenta o pseudonimie Bolek, jego karta rejestracyjna oraz dokumenty z operacji "Ambasador", której celem bylo zdyskredytowanie Lecha Walesy przed przyznaniem mu Nagrody Nobla.
    Czesc tych dokumentów zginela z teczki Lecha Walesy, gdy na poczatku lat 90. jako prezydent wypozyczyl ja raz z Urzedu Ochrony Panstwa, drugi raz z resortu spraw wewnetrznych, którym kierowal Andrzej Milczanowski.
    O ujawnienie dokumentów zaapelowali wczoraj koledzy Walesy ze stoczni i Wolnych Zwiazków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, Henryk Jagielski i Józef Szyler. To wlasnie m.in. na nich donosil TW "Bolek". "Wzywamy prezesa IPN dr. Lukasza Kaminskiego do niezwlocznego wystapienia do marszalek Ewy Kopacz o przekazanie tej dokumentacji i publicznego jej udostepnienia" - napisali w oswiadczeniu.
    - Dokumenty sa w posiadaniu ekipy, która robila wszystko, by Walese wybielic. Trzeba zrobic wszystko, by nie zostaly zniszczone - mówi "Rz" Slawomir Cenckiewicz, wspólautor ksiazki "SB a Lech Walesa". [wiecej..."Rz rp.pl"]


    Oswiadczenie A. Macierewicza ws. L. Walesy
    W zwiazku z wypowiedziami na temat materialów archiwalnych dotyczacych pana Lecha Walesy informuje, ze umieszczajac nazwisko Lecha Walesy w Sprawozdaniu przekazanym Sejmowi w dniu 4 czerwca 1992 r. dysponowalem oryginalami dokumentów. Czesc z nich zostala odnaleziona w wyniku kwerendy przeprowadzonej w zwiazku z realizacja uchwaly Sejmu RP z 28 maja 1992 r. w podleglych Szefowi UOP jednostkach organizacyjnych.
    Wsród dokumentów oryginalnych do najwazniejszych nalezaly:
    1. karta rejestracyjna na nazwisko Lecha Walesy stwierdzajaca, ze zostal on zarejestrowany jako Tajny Wspólpracownik Sluzby Bezpieczenstwa; [wiecej..."niezalezna.pl"]


    IPN pyta o teczke "Bolka"
    Prezes Instytutu Pamieci Narodowej Lukasz Kaminski skieruje do marszalek Sejmu Ewy Kopacz wniosek o wlaczenie materialów archiwalnych z prac komisji Jerzego Ciemniewskiego do zasobów IPN Po publikacji "Naszego Dziennika" i "Uwarzam Rze".
    Duze poruszenie wywolaly publikacje "Naszego Dziennika" i "Uwazam Rze" na temat przechowywania w sejmowym archiwum kopii materialów, które moga zawierac pelna dokumentacje teczki "Bolka", w tym donosy. Z apelem o udostepnienie dokumentów zgromadzonych w toku prac komisji Ciemniewskiego i przekazanie ich do IPN zwrócili sie wczoraj byli czlonkowie Wolnych Zwiazków Zawodowych Wybrzeza - Krzysztof Wyszkowski, Józef Szyler i Wojciech Jagielski. Chodzi oczywiscie o akta komisji, która w 1992 roku oceniala wykonanie uchwaly lustracyjnej przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza.
    Zinwentaryzowane w ten sposób dokumenty mialy zawierac m.in. odpis zobowiazania Lecha Walesy do wspólpracy z SB. - Tak bylo, osobami, które potwierdzaly prawdziwosc tego dokumentu, bylem m.in. ja i Piotr Naimski. Wsród nich znajdowal sie wlasnie ten dokument - potwierdza Antoni Macierewicz. Potem zarówno lojalka i donosy TW "Bolka" zniknely. Alojzy Pietrzyk pracujacy w komisji Ciemniewskiego potwierdza, ze materialy na temat TW "Bolka" byly w Sejmie. - Wiekszosc dokumentów czytalismy w specjalnej kancelarii w MSW, ale teczka "Bolka" byla skopiowana i przekazana do Sejmu - podkresla Pietrzyk, [wiecej..."NDZ"]


    GRZEGORZ BRAUN MÓWI O "BOLKU"

    Grzegorz Braun polski rezyser opowiada o "bolku" i innych zdrajcach [wiecej..."Youtube"]


    Zobacz czego ucza na lekcjach historii

    Mlodzi wyksztalceni nauczyciele z duzych miast ucza wasze dzieci. Wiesz czego? - Zobacz! [wiecej..."Youtube"]


    Wyszkowski: co kryja archiwa sejmowe?
    Krzysztof Wyszkowski - wolna Polska krzywdzi swoich realnych bohaterów... Rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Urban na pokazie w Hybrydach
    Jerzy Urban pojawil sie w klubie Hybrydy na pokazie filmu dokumentalnego pt. "Media III RP" organizowanym przez warszawski klub "Gazety Polskiej". Gdy wychodzil w asyscie ochroniarzy, zostal "wybuczany" przez setki osób.
    Na pokaz filmu przyszlo tak wiele osób, ze dla niektórych zabraklo miejsc. Pojawienie sie bylego rzecznika PRL-owskiego rzadu w towarzystwie pieciu osób bylo sporym zaskoczeniem dla organizatorów pokazu. Poczatkowo chciano nawet wyprosic Jerzego Urbana, ale ostatecznie pozwolono mu obejrzec film.
    Godzac sie na to, czlonkowie Strefy Wolnego Slowa za dosc znamienne uznali, ze rzecznik komunistycznej propagandy musi ogladac w drugim obiegu film, dla którego nie ma miejsca na antenie telewizji publicznej w czasach III RP.
    Po pokazie, a w czasie panelu, Urban nie zadawal pytan, ale robil pilnie notatki. Po co?
    - Zeby zrobic relacje z tego wydarzenia - powiedzial zapytany przez naszego reportera. Wychodzacego Urbana pozegnalo glosne buczenie.
    W trakcie dyskusji z udzialem Bronislawa Wildsteina oraz Roberta Kaczmarka rozmawiano m.in. o konformizmie wielu dzisiejszych dziennikarzy, którzy nierzadko sa gotowi zmienic poglady, aby znalezc miejsce na lamach prasy i byc zapraszanym do telewizyjnego studia. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Jerzy Urban w Warszawskim Klubie GP
    Zobacz jak podpisal petycje o usuniecie praskiego pomnika "czterech spiacych": "Niech zyje Armia Radziecka!". Jerzy Urban pojawil sie w klubie Hybrydy na pokazie filmu dokumentalnego pt. "Media III RP" organizowanym przez warszawski klub "Gazety Polskiej". Gdy wychodzil w asyscie ochroniarzy, zostal "wybuczany" przez setki osób. Na pokaz filmu przyszlo tak wiele osób, ze dla niektórych zabraklo miejsc. Pojawienie sie bylego rzecznika PRL-owskiego rzadu w towarzystwie pieciu osób bylo sporym zaskoczeniem dla organizatorów pokazu. Poczatkowo chciano nawet wyprosic Jerzego Urbana, ale ostatecznie pozwolono mu obejrzec film. Godzac sie na to, czlonkowie Strefy Wolnego Slowa za dosc znamienne uznali, ze rzecznik komunistycznej propagandy musi ogladac w drugim obiegu film, dla którego nie ma miejsca na antenie telewizji publicznej w czasach III RP. Po pokazie, a w czasie panelu, Urban nie zadawal pytan, ale robil pilnie notatki. Po co? - Zeby zrobic relacje z tego wydarzenia - powiedzial zapytany przez naszego reportera. Wychodzacego Urbana pozegnalo glosne buczenie. W trakcie dyskusji z udzialem Bronislawa Wildsteina oraz Roberta Kaczmarka rozmawiano m.in. o konformizmie wielu dzisiejszych dziennikarzy, którzy nierzadko sa gotowi zmienic poglady, aby znalezc miejsce na lamach prasy i byc zapraszanym do telewizyjnego studia. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Ewa Blasik Czlowiekiem Roku
    Czytelnicy i redakcja Tygodnika Podlaskiego wybrali Ewe Blasik, zone sp. gen. Andrzeja Blasika, Czlowiekiem Roku 2011.
    - To kobieta niezlomna, która w niezwykle trudnej sytuacji osobistej ratowala honor wlasnego meza i honor polskiego oficera - powiedzial podczas uroczystego wreczenia nagrody senator ziemi podlaskiej Grzegorz Bierecki (PiS).
    Redaktor naczelny Tygodnika Podlaskiego Wojciech Sumlinski podkreslil, ze Ewa Blasik jak nikt inny, musiala cierpiec nie tylko z powodu tragicznej smierci meza ale takze z powodu bezpodstawnych oskarzen o jego odpowiedzialnosc za katastrofe. - Ani polskie wladze, ani dowództwo polskiej armii nie walczyly o dobre imie sp. Dowódcy Sil Powietrznych RP. Tylko ta drobna kobieta stanela przeciwko oszczerstwom zapisanym w raportach rosyjskiego MAK i polskiej komisji Millera - powiedzial naczelny Tygodnika Podlaskiego.
    Ewa Blasik, rodzinnie zwiazana z Biala Podlaska, odebrala nagrode ze lzami w oczach. Wspomniala, ze planowala wrócic na Podlasie po przejsciu meza na emeryture. Dziekujac za nagrode powiedziala: - Marze, ze gdy spotkam sie z moim mezem po smierci to uslysze, ze jest ze mnie dumny, tak jak ja bylam dumna z niego, kiedy zyl. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Marsz w obronie Telewizji Trwam - relacje filmowe, fotoreportaz
    Osiemnastego lutego przez centrum Warszawy przeszedl marsz w obronie Telewizji Trwam, która nie otrzymala miejsca na tzw. multipleksie cyfrowym, który bedzie umozliwial nadawanie naziemne. Organizatorami demonstracji byl poznanski klub Gazety Polskiej i Stowarzyszenie Solidarni 2010. Przed Palacem Prezydenckim glos zabrali m.in. Ryszard Czarnecki, Jan Szyszko, Maciej Malecki, ks Stanislaw Malkowski, ks. Jerzy Garda, Marek Wernic. [wiecej..."blogpress.pl"]


    J. Gauck kandydatem na prezydenta Niemiec
    - Byly szef urzedu do spraw akt Stasi Joachim Gauck jest kandydatem na nowego prezydenta Niemiec - poinformowala w niedziele wieczorem kanclerz Angela Merkel. Ma on poparcie zarówno chadecko-liberalnej koalicji jak i socjaldemokratów oraz Zielonych.
    72-letni Joachim Gauck, duchowny luteranski byl prezesem Federalnego Urzedu ds. Akt Stasi w latach 1990-2000. Jedna z pierwszych ustaw uchwalonych przez zjednoczone Niemcy byla "Ustawa o Aktach Sluzby Bezpieczenstwa Panstwowego NRD (Stasi)". Wraz z wejsciem ustawy w zycie rozpoczal dzialalnosc równiez pierwszy Federalny Pelnomocnik ds. Akt Stasi, pastor Joachim Gauck, byly obronca praw czlowieka z Rostocku. Zgodnie z ustawa, kazdy obywatel RFN ma prawo do wgladu w swoje akta. Moze sie on w ten sposób dowiedziec, czy byl inwigilowany, kto go zdradzil i jakimi informacjami dysponowala bezpieka na jego temat.
    Silne zainteresowanie teczkami od samego poczatku ukazalo, ze uchwala Bundestagu w sprawie umozliwienia obywatelom dostepu do ich akt byla sluszna. Pierwsze sto tysiecy formularzy, za pomoca których mozna bylo domagac sie wgladu do akt, rozdano w ciagu niespelna dwóch dni. Od tego czasu tysiace ludzi przeczesuje swoje teczki, czyta raporty szpiegów i donosicieli, wzglednie usiluje przenosic zakodowane nazwiska na pliki z rozszyfrowanymi nazwiskami, by w ten sposób dowiedziec sie, kto byl sprawca ich inwigilacji. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Ofensywna i pomyslowa wspólpraca "Bolka"
    W kancelarii tajnej Sejmu mogly sie zachowac kopie, uwazanych za zaginione, donosów TW "Bolka"
    "Uwazam Rze" dotarlo do tajnych protokolów tzw. komisji Ciemniewskiego. Komisja powstala 6 czerwca 1992 r., tuz po slynnej nocy teczek. Miala za zadanie zbadac lustracje przeprowadzona przez Antoniego Macierewicza. Jej prace zakonczyly sie póltora miesiaca pózniej. Wszystkie dokumenty komisji opatrzono klauzula "scisle tajne". Wsród nich jest zalakowana paczka. "Uwazam Rze" udalo sie zdobyc kopie stenogramów spoczywajacych w tajnym archiwum Sejmu. W 1992 r. skopiowal je niezyjacy juz posel Unii Polityki Realnej Lech Pruchno-Wróblewski. Ze stenogramów jednoznacznie wynika, ze poslowie pracujacy w komisji ogladali w 1992 r. odpisy z donosów TW "Bolka" - pisze Cezary Gmyz.
    Jesli potwierdza sie informacje ujawnione przez "Uwazam Rze", staniemy w obliczu zasadniczego przelomu - pisze w "Uwazam Rze" Slawomir Cenckiewicz. Nie chodzi tu jednak o udowadnianie po raz kolejny, ze Walesa naprawde wspólpracowal z SB, bo ta kwestia nie pozostawia watpliwosci w swietle wielu dokumentów, które ujawnilismy z Piotrem Gontarczykiem w 2008 r. Idzie raczej o ukazanie skali i charakteru tej wspólpracy, która w swietle tych zaledwie kilku doniesien agenturalnych "Bolka", do których w przeszlosci dotarlismy, wyglada na "ofensywna, pomyslowa i dosc skrupulatna". [wiecej..."Rz rp.pl"]


    Górale czcza ofiary katastrofy Tu-154
    Smolensk 2010. Odlany z brazu monument upamietniajacy ofiary prezydenckiego samolotu stanie w Zakopanem
    22 kwietnia obok Sanktuarium Matki Boskiej Objawiajacej Cudowny Medalik na zakopianskiej Olczy zostanie odsloniety pomnik ofiar katastrofy smolenskiej. Tego dnia podczas uroczystej mszy pomnik poswiecic ma biskup Damian Muskus z archidiecezji krakowskiej.
    - Uczczenia ofiar katastrofy smolenskiej chca nie tylko górale, ale i pielgrzymi przybywajacy do sanktuarium w Zakopanem - informuje jego proboszcz ks. Mieczyslaw Kozlowski. Dodaje, ze choc monument juz powstaje, to ciagle zbierane sa fundusze na ten cel.
    Pomnik bedzie mial ponad trzy metry wysokosci i zostanie wykonany z brazu. Przedstawia lotnicza szachownice -symbol polskich sil lotniczych, która po rozbiciu w trakcie katastrofy zamienia sie w krzyz. Na pomniku zostana wyryte nazwiska wszystkich 96 osób, które zginely pod Smolenskiem 10 kwietnia 2010 roku.
    Autorem projektu i wykonawca pomnika jest Karol Badyna, rzezbiarz zwiazany z krakowska ASP. Jest autorem m.in. zeliwnych krzesel - znanego pomnika upamietniajacego Zydów na placu Bohaterów Getta w Krakowie, pomnika Artura Rubinsteina w siedzibie ONZ w Nowym Jorku czy serii Laweczek Jana Karskiego - m.in. w Lodzi, Waszyngtonie i Tel Awiwie. Tworzy tez sztuke sakralna. [wiecej..."Rz rp.pl"]


    http://niezalezna.pl/uploads/foto/2012/02/pogrzeb_tobiasza1.jpgKtos przyczynil sie do smierci plk. Tobiasza?
    Prokuratura Okregowa w Radomiu ujawnia szczególy dotyczace smierci plk. Leszka Tobiasza, który byl waznym swiadkiem w procesie dotyczacym korupcji w WSI
    55-letni plk Leszek Tobiasz zmarl w ubieglym tygodniu - w nocy z czwartku na piatek w Zwoleniu kolo Radomia.
    Malgorzata Chrabaszcz z radomskiej prokuratury poinformowala, ze Tobiasz uczestniczyl w imprezie integracyjnej pracowników Mazowieckiej Wojewódzkiej Komendy OHP. Po zakonczeniu tanca upadl na podloge, stracil przytomnosc i mimo podjetej reanimacji nie udalo sie go uratowac. Wezwany na miejsce prokurator zarzadzil sekcje zwlok.
    Wedlug "Gazety Polskiej Codziennie" prokurator prowadzacy sprawe mial przyjac jako kwalifikacje art. 155 kk, czyli nieumyslne spowodowanie smierci.
    W listopadzie 2007 r. Tobiasz zglosil sie do ówczesnego marszalka Sejmu Bronislawa Komorowskiego. Ten - wedlug doniesien medialnych - zorganizowal tajne spotkanie z udzialem Tobiasza, szefa Agencji Bezpieczenstwa Wewnetrznego Krzysztofa Bondaryka i Pawla Grasia.
    Jak poinformowala rp.pl kolejna rozprawa dotyczaca rzekomej korupcji w komisji weryfikacyjnej WSI jest zaplanowana na 1 marca. Mialo na niej dojsc do przesluchania plk. Tobiasza. Obrona chciala wyjasnienia rozbieznosci w zeznaniach Tobiasza i Komorowskiego. Niewykluczone, ze podczas procesu doszloby do konfrontacji swiadków. [wiecej..."Rz rp.pl"]


    Rosyjskie sluzby na pogrzebie plk. Tobiasza
    Reporter "Gazety Polskiej Codziennie" przed pogrzebem plk. Tobiasza sfotografowal samochód z tablicami i oznaczeniami korpusu dyplomatycznego, który przybyl na uroczystosci pogrzebowe.
    Na pogrzebie plk. Leszka Tobiasza pojawilo sie wielu zolnierzy WSI, a takze... rosyjscy "dyplomaci". Reporter "Codziennej" sfotografowal samochód, którym na uroczystosci pogrzebowe przybyli Rosjanie.
    Z ustalen reportera "Codziennej" wynika, ze czarna KIA Sportage z przyciemnianymi szybami to samochód polskiej ambasady w Moskwie z rejestracja i oznaczeniami korpusu dyplomatycznego. Poza polskimi dyplomatami, na pogrzeb plk. Tobiasza przyjechali takze Rosjanie.
    W sprawie smierci funkcjonariusza Wojskowych Sluzb Informacyjnych plk. Leszka Tobiasza prokuratura prowadzi sledztwo. Z ustalen "Gazety Polskiej Codziennie" wynika, ze swoimi zeznaniami plk. Tobiasz mógl pograzyc prezydenta Komorowskiego.
    - Plk Leszek Tobiasz byl w Zwoleniu na imprezie integracyjnej pracowników Mazowieckiej Wojewódzkiej Komendy OHP. Kilkadziesiat osób przyjechalo autokarem rano. Po obiedzie uczestnicy imprezy pojechali do Kazimierza na wycieczke. Wieczorem, po powrocie, rozpoczela sie zabawa karnawalowa, która trwala do póznej nocy. Wedlug relacji swiadków ok. godz. 23:40 plk Leszek Tobiasz podczas tanca z partnerka nagle upadl, uderzyl glowa o parkiet i stracil przytomnosc. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Tlumy na ulicach w obronie Wolnych Mediów
    Liczba uczestników Marszu w Obronie Wolnosci Mediów znacznie przerosla oczekiwania organizatorów. Mówi sie juz o 25 tys. osób maszerujacych w obronie TV Trwam. Mainstreamowe media na ten temat milcza.
    Z ustalen portalu Niezalezna.pl wynika, ze uczestnicy marszu dotarli juz przed Palac Prezydencki. Organizatorom trudno jest na biezaco oszacowac liczbe uczestników, podkreslaja jednak, ze caly czas ona rosnie, a telewizja Polsat informowala juz o 25 tys. osób maszerujacych w obronie wolnosci mediów. [wiecej..."niezalezna.pl"]



    OTTAWA: Smolensk - prezentacje i panel dyskusyjny (po angielsku)

    UNANSWERED QUESTIONS
    CRASH OF THE POLISH PRESIDENTIAL PLANE TU-154M

    Friday, 3 February, 2012 at 7:00 p.m. in the Auditorium, Saint Paul University, Ottawa

    The group of international experts (listed below), presented new findings based on the available data.
    Panelists:
  • Honourable Antoni Macierewicz, Member of Polish Parliament, Chairman of the Parliamentary Group for the Investigation of the Polish President plane crash.
  • Dr. Wieslaw Binienda, F.ASCE, Professor, University of Akron, Ohio. Provided expert services to the Parliamentary Group for the Investigation of the Polish President plane crash.
  • Dr. Kazimierz Nowaczyk, Associate Professor, University of Maryland. He provided reports of detailed analysis of data recorded by on-board instruments, TAWS and FMS logs, recovered after presidential plane crash.
  • Dr. Maria Szonert-Binienda, Esq., Libra Institute, Cleveland, Ohio. Attorney Szonert-Binienda represents the Katyn 2010 Families Association in the Smolensk crash case in the United States.
    Click here to get more information...



    Lustracyjna bomba tyka w Sejmie
    "Nasz Dziennik" ujawnia: Kopie materialów zawierajacych pelna dokumentacje teczki "Bolka" - w tym donosy - moga lezec w sejmowym archiwum. Szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla odmawia udostepnienia akt poslom. Ich ujawnienie bedzie oznaczac detonacje sceny politycznej
    Dlaczego od czasu, gdy powstal Instytut Pamieci Narodowej, materialów nie przekazano do jego archiwów i nie udostepniono ani badaczom, ani na potrzeby procesów sadowych, jakie Lech Walesa wytacza wszystkim, którzy chocby wspomna o podejrzeniu jego wspólpracy ze Sluzba Bezpieczenstwa?
    Sprawujac urzad prezydenta, Lech Walesa wypozyczal oryginalne dokumenty z Urzedu Ochrony Panstwa. Robil to dwukrotnie. Po zwrocie stwierdzono w nich brak kilkudziesieciu kart i fachowe, choc nieudane próby falszowania ich zawartosci. Ale sprawa "Bolka" odzyla. Wszystko przez zainteresowanie sejmowym zasobem archiwalnym tzw. komisji Jerzego Ciemniewskiego, które poruszylo samego premiera Donalda Tuska. Dokumenty znajduja sie w zbiorze objetym klauzula "scisle tajne". Do tych materialów w ciagu ostatnich tygodni próbowal dotrzec posel Marek Opiola (PiS). Posiada on zezwalajace mu na wglad do tych dokumentów dopuszczenie do informacji niejawnych, tym bardziej ze reprezentuje klub w sejmowej Komisji ds. Sluzb Specjalnych.
    Pozostalosc po "nocy teczek" Dlaczego to wlasnie w Sejmie maja sie znajdowac dokumenty komisji Ciemniewskiego? I skad sie tam wziely? Materialy na temat wspólpracy i kontaktów bylego prezydenta Lecha Walesy z organami bezpieczenstwa PRL trafily na Wiejska w 1992 roku. Uchwale lustracyjna zglosil wówczas dosc niespodziewanie Janusz Korwin-Mikke (UPR). Stalo sie to po tym, jak Krzysztof Wyszkowski zarzucil ówczesnemu szefowi MSZ Krzysztofowi Skubiszewskiemu wspólprace z wywiadem PRL (okazalo sie potem, ze w latach 60. Skubiszewski wspólpracowal jak TW "Kosk"). [wiecej..."NDz"]


    Przedwczesne wygaszenie ochrony
    Zespól Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku w Smolensku przyjal jednoglosnie uchwale skierowana do premiera o odwolanie w trybie natychmiastowym gen. Mariana Janickiego z funkcji szefa BOR i Jerzego Millera ze stanowiska wojewody malopolskiego. Wniosek zlozyl Andrzej Duda, byly podsekretarz stanu Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczynskiego. - Uwazam, ze ani general Janicki, ani pan Miller nie powinni juz nigdy wiecej pelnic funkcji publicznych. To jest niegodne, by gen. Janicki piastowal dalej funkcje szefa BOR - podkreslil Andrzej Duda. Tomasz Kaczmarek (PiS) przypomnial, ze tuz po exposé premiera zadal mu pytanie o odwolanie Janickiego. Otrzymal wówczas odpowiedz gen. Adama Rapackiego, ze nie ma ku temu przeslanek. Rapacki tlumaczyl Kaczmarkowi, ze decyzje o odwolaniu generala moze podjac minister spraw wewnetrznych i ze nie mozna go odwolac, bo toczy sie w prokuraturze postepowanie w sprawie, a nie w stosunku do konkretnej osoby. - Tak bylo wtedy. Dzis pan Janicki powinien zostac natychmiast odwolany.
    Byly wiceszef BOR za niedopuszczalny uznal brak wlasciwego rekonesansu. - Za niesprawdzenie samych tras przejazdu kolumny prezydenta powinien byc "kryminal" - mówil. [wiecej..."NDz"]


    Kompromitacja Kongresu Polonii Amerykanskiej
    Wladze Kongresu Polonii Amerykanskiej (Polish American Congress), organizacji skupiajacej czesc Polonii w USA, wydaly oswiadczenie, w którym podkreslaja swoje "neutralne" stanowisko w sprawach wyjasniania katastrofy smolenskiej i nieprzyznania miejsca na cyfrowym multipleksie dla Telewizji Trwam. Niepodleglosciowe srodowiska polonijne, w tym klub "Gazety Polskiej" w Chicago, zapowiadaja juz protest.
    Oswiadczenie - co charakterystyczne: tylko w jezyku angielskim - zostalo zamieszczone wczoraj na stronie internetowej Kongresu.
    Trudno nie zauwazyc, ze oswiadczenie Kongresu nastapilo tuz po wizycie w USA i Kanadzie Antoniego Macierewicza - przewodniczacego sejmowego zespolu ds. katastrofy smolenskiej. Polityk PiS zostal entuzjastycznie przyjety przez Polonie, co z pewnoscia musialo zaniepokoic przedstawicieli rzadu RP w Stanach Zjednoczonych i inne osoby, zywo zainteresowane w utrwalaniu rosyjskiej wersji wydarzen. Niestety - okazalo sie, ze wsród tych ostatnich znalazly sie osoby zasiadajace we wladzach najwazniejszej amerykanskiej organizacji polonijnej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Wyjasnic okolicznosci smierci plk. Tobiasza
    Posel Antoni Macierewicz zaapelowal do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o wyjasnienie okolicznosci smierci plk. Leszka Tobiasza, o której jako pierwszy poinformowal portal Niezalezna.pl. - W tej sprawie nie moze byc cienia watpliwosci - podkreslil posel PiS.
    - Zmarl jeden z najwazniejszych swiadków w procesie tzw. afery marszalkowej, majacej na celu skompromitowanie Komisji Weryfikacyjnej WSI. Plk Leszek Tobiasz mial byc w tym tygodniu po raz pierwszy przed sadem przesluchany - powiedzial Macierewicz.
    Jak podkreslil, w dniach poprzedzajacych przesluchanie Tobiasz zostal znaleziony martwy. - Okolicznosci tej smierci po dzien dzisiejszy nie zostaly wyjasnione. Nie wiemy nawet czy zmarl w ubiegly piatek, czy ubiegla niedziele. Nie znamy wszystkich okolicznosci tej smierci. Apeluje wiec do prokuratora generalnego, by zostaly one wyjasnione - podkreslil posel PiS.
    Przypomnial, ze Tobiasz mial zeznawac na okolicznosc swoich rozmów z ówczesnym marszalkiem Sejmu, obecnym prezydentem Bronislawem Komorowskim.
    - A wiadomo, ze ich zeznania w prokuraturze zasadniczo sie róznily. W tej sprawie nie moze byc cienia watpliwosci - powiedzial Macierewicz.

    Tobiasz byl oficerem rozwiazanych Wojskowych Sluzb Informacyjnych. O jego smierci pierwszy poinformowal portal niezalezna.pl. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Cenckiewicz i Siemiatkowski o wywiadzie cywilnym i wojskowym PRL
    "W archiwach IPN znajduje sie morze materialów dotyczacych wywiadu. Bylem tym zaskoczony bo myslalem, ze wywiad skrzetnie wszystko podarl, zjadl czego nie zdazyl podrzec, spalil, pokroil... tymczasem archiwa wywiadu znacznie lepiej sie zachowaly niz archiwa innych formacji bezpieczenstwa panstwa" - mówil prof. Andrzej Paczkowski na spotkaniu poswieconym ksiazkom Slawomira Cenckiewicza i Zbigniewa Siemiatkowskiego o wywiadzie Polski Ludowej [wiecej..."blogpress.pl"]


    List otwarty Stowarzyszenia Polska Jest Najwazniejsza do Jana Dworaka w sprawie TV Trwam
    Publikujemy tresc listu otwartego, który otrzymalismy od SPJN wraz z prosba o jego publikacje na naszym portalu. List zawiera stanowisko Zarzadu stowarzyszenia wobec decyzji KRRiT o odmowie TV Trwam miejsca na multipleksie.
    Stanowczo protestujemy przeciwko dyskryminacji katolickiego nadawcy, przeciwko ograniczaniu swobodnego wyboru zródel informacji, przeciwko ograniczaniu wolnosci slowa! [wiecej..."blogpress.pl"]


    "Uklad zamkniety" juz nakrecony
    Film o niszczeniu polskich przedsiebiorców jest juz niemal gotowy
    Powstajacy pod patronatem "Rz" sensacyjny film Ryszarda Bugajskiego opowiadajacy o wszechwladzy prokuratury czy fiskusa niszczacych przedsiebiorców w majestacie prawa jest juz na ukonczeniu. Do kin trafi wczesna jesienia.
    - Nie wypada sie samemu chwalic, ale jestem zadowolony z tego, co zrobilismy - mówi "Rz" Ryszard Bugajski. - Mam nadzieje, ze "Ukladem zamknietym" uda nam sie pokazac dramat, który w Polsce ciagle dotyka wiele osób - dodaje rezyser.
    Oparto go na historii Lecha Jeziornego i Pawla Reya, wlascicieli Krakowskich Zakladów Miesnych. W 2003 r. na dziewiec miesiecy trafili do aresztu. Po siedmiu latach sledztwo przeciw nim umorzono z powodu braku znamion przestepstwa. Firma jednak w duzej mierze przestala istniec.
    – To nie jest problem urojony. Nic sie przez ponad 20 lat niepodleglej Polski nie zmienilo. Nadal jest ta peerelowska spuscizna: poczucie wszechwladzy i bezkarnosci urzednika - mówi "Rz" Roman Kluska, twórca Optimusa, który w 2002 r. zostal aresztowany pod nieprawdziwym zarzutem wyludzenia 30 mln VAT. [wiecej..."Rz - rp.pl"]


    Póltorej godziny w ICAO
    Z prof. Kazimierzem Nowaczykiem, fizykiem z University of Maryland (Baltimore, USA), wspólpracownikiem Zespolu Parlamentarnego ds. wyjasnienia katastrofy smolenskiej, rozmawia Piotr Falkowski
    - Wspólnie z prof. Wieslawem Binienda przedstawil Pan w Kanadzie wyniki wlasnych badan dotyczacych katastrofy smolenskiej.
    - Tak, na poczatku lutego bylem z poslem Antonim Macierewiczem, prof. Wieslawem Binienda i pania mecenas Maria Szonert-Binienda w Kanadzie. Zaprosily nas Stowarzyszenie Inzynierów Polskich w Kanadzie i Polski Instytut Naukowy w Kanadzie (Oddzialy Ottawskie) oraz Gmina nr 25 Zwiazku Narodowego Polskiego w Kanadzie. Spotkania odbywaly sie pod patronatem Okregu Ottawskiego Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Mielismy mozliwosc przedstawic nasze badania. Pojechalismy do Kanady z obliczeniami i symulacjami, które prezentowane byly - w miare postepu prac - na zebraniach Zespolu Parlamentarnego. Przypomnijmy ich glówne wyniki.
    - - Wobec drastycznego naruszenia wszelkich standardów badania katastrof lotniczych przez polska panstwowa komisje podjalem pierwsza próbe naukowej analizy, przyjmujac jako punkt wyjscia dane odczytane przez ekspertów firmy Universal Avionics, producenta urzadzen TAWS (system wczesnego ostrzegania przed zderzeniem z ziemia) i FMS (komputerowy system sterowania lotem). Pierwsza moja prezentacja odbyla sie 28 lipca 2011 roku, czyli tuz przed oficjalnym ogloszeniem raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Panstwowego. Zakwestionowana zostala w niej jedna z podstawowych tez raportu rosyjskiego MAK - okreslenie miejsca, w którym samolot mial stracic fragment skrzydla i rozpoczac beczke autorotacyjna zakonczona tragicznym uderzeniem w ziemie. Przylaczenie sie do prac zespolu naukowca tej klasy co prof. Wieslaw Binienda rozszerzylo i przyspieszylo nasze badania. Kolejne prezentacje z symulacjami prof. Biniendy zostaly przedstawione Zespolowi Parlamentarnemu i opinii publicznej 8 wrzesnia, potem 25 listopada. Ostatnia miala miejsce kilka tygodni temu, 24 stycznia, i zbiegla sie z opublikowaniem ekspertyzy sciezki dzwiekowej zapisu z kokpitu dokonanej przez krakowski Instytut Ekspertyz Sadowych im. Jana Sehna. Nasze badania w istotny sposób podwazaja raport MAK, jak równiez oparty na nim raport komisji Millera.
    - Co tak bardzo razi Panów w raporcie komisji Millera, ze poswiecacie tyle czasu i energii, zeby niejako w zastepstwie wykonywac to, co powinien uczynic duzy zespól specjalistów wyposazony w ogromne srodki i mozliwosci?
    - Raport ten juz na zawsze pozostanie swiadectwem degeneracji urzedników, którzy z pelna swiadomoscia podpisali sie pod zaklamanym i zmanipulowanym oficjalnym dokumentem rzadowym. Dokument ten, zwany raportem Millera, przetlumaczony na jezyk angielski, bedzie dlugo hanbil nasze panstwo. [wiecej..."NDz"]


    Wizualizacja miejsca katastrofy smolenskiej juz w internecie
    Na stronie zespolu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn tragedii smolenskiej umieszczona zostala wizualizacja przedstawiajaca miejsce katastrofy. Przedstawiamy komputerowa wizualizacje miejsca katastrofy TU-154M numer 101, która miala miejsce 10 kwietnia 2010 roku. Wyzej wymieniona wizualizacja zostala zaprezentowania w dniu 10 lutego 2012 roku na posiedzeniu Zespolu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Smolenskiej.
    UWAGA: Kliknij na "zainstaluj plugin" - zainstaluj. Po zainstalowaniu zamknij przegladarke internetu i otworz ponownie - przyjdř na te strone. Instrukcje podane sa na stronie. [wiecej..."smolenskzespol.sejm.gov.pl"]


    mec. Hambura: "Prokuratura nie wyklucza przesluchania premiera Tuska"
    Rozmowa Niezalezna - rozmowa z mec. Hambura. Gdyby cos takiego wydarzylo sie w Niemczech... Mecenas Stefan Hambura rozwaza zlozenie wniosku o przesluchanie prezydenta Komorowskiego. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    AK - najwieksza armia podziemna
    Z prof. Witoldem Kiezunem, wybitnym prakseologiem, zolnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, wiezniem lagrów sowieckich, rozmawia Agnieszka Zurek
    - 14 lutego 1942 r. Zwiazek Walki Zbrojnej przemianowano na Armie Krajowa. Jakie znaczenie ma ta data w historii polskiego podziemia zbrojnego?
    - Armia Krajowa powstala w wyniku zrealizowania koncepcji polaczenia Zwiazku Walki Zbrojnej - najwiekszej organizacji podziemnej, i szeregu innych grup funkcjonujacych w konspiracji. Powolanie do zycia AK mialo na celu stworzenie polskiej armii podziemnej, która bylaby bezposrednio podporzadkowana dowództwu sil zbrojnych w Londynie. Mialo to kolosalne znaczenie, poniewaz dzieki temu z dobrowolnego ruchu inicjatyw oddolnych stworzono podziemna jednostke wojskowa stanowiaca czesc polskiej armii. Akcja scaleniowa byla ogromnie wazna, poniewaz wczesniej sily podziemne byly rozbite i za slabe, aby móc podjac dzialania na szersza skale. Skuteczne dzialanie umozliwilo polaczenie róznych organizacji wojskowych. Bylo to wielkie osiagniecie i dlatego tez data 14 lutego ma takie ogromne znaczenie. Ten akt byl tak wazny takze dlatego, ze doszlo do polaczenia organizacji zarówno lewicowych, jak i prawicowych. W sklad Armii Krajowej weszla Socjalistyczna Organizacja Bojowa PPS, Narodowa Organizacja Wojskowa, Bataliony Chlopskie i oczywiscie Zwiazek Walki Zbrojnej. Wszystkie zostaly polaczone pod jednym dowództwem. Byl to olbrzymi wyczyn.
    - Czy wlasciwie oceniamy dzis ogromny wysilek organizacyjno-militarny powstanców warszawskich?
    - Powstanie Warszawskie, o czym sie zupelnie zapomina, jest najwiekszym w historii swiata wyczynem powstanczym. Nie bylo drugiego takiego ruchu powstanczego, który utrzymalby sie tak dlugo przy tak szalonej dysproporcji sil. Z jednej strony stala dywizja "Hermann Goering", bardzo dobrze uzbrojona, jedna z najlepszych dywizji niemieckich, z drugiej strony bylismy my, minimalnie uzbrojeni, czesciowo tylko, i to przy uzyciu zdobycznej broni. Tymczasem utrzymalismy sie przez 63 dni.
    - Niektórzy niszcza wrecz te pamiec.
    - Dzisiaj próbuje sie zlikwidowac obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jezeli 1 sierpnia przyjezdza do Polski Madonna, w tym samym czasie, kiedy na Powazkach Wojskowych beda odbywac sie uroczystosci upamietniajace powstanców, wielu mlodych ludzi - którzy mogliby w nich uczestniczyc - uda sie zamiast tego na koncert. To jest celowo zorganizowana akcja obliczona na to, zeby zapomniec o nas i o Powstaniu. [wiecej..."NDz"]


    Walentynki zamiast oddania holdu bohaterom AK
    Prezydent Komorowski zapomnial o 70. rocznicy powstania Armii Krajowej, najwiekszej podziemnej armii w historii. Nie pojawil sie na stolecznych uroczystosciach przed Grobem Nieznanego Zolnierza, nie znalazl czasu, by oddac hold bohaterom walki o niepodleglosc Polski - podaje portal wpolityce.pl
    Komorowski znalazl inspiracje w innym swiecie - Walentynkach. Z tej okazji zorganizowal w Belwederze specjalna uroczystosc.
    "Milosc nie zna granic i jest najpiekniejsza forma odnajdywania miejsca w nowej ojczyznie" - powiedzial podczas odbywajacej sie w dzien 70. rocznicy powstania Armii Krajowej uroczystosci wreczenia zaswiadczen o nadaniu obywatelstwa polskiego.
    O 70. rocznicy powstania Armii Krajowej, prezydent, historyk z wyksztalcenia nawet sie nie zajaknal.
    Nie wspomnial poleglych na froncie, wywiezionych na zsylke, maltretowanych w sowieckich wiezieniach i przetrzymywanych w PRL-owskich karcerach setkach tysiecy bohaterów, którym strach, ból, cierpienie a nawet smierc nie odebraly odwagi w walce o wolnosc Polski - pisze portal wpolityce.pl
    Polacy nie zapomnieli i w wielu miastach spotkali sie na rocznicowych uroczystosciach. Skladali wience i zapalali znicze na symbolicznych grobach polskich bohaterów. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Patrioci kontra zdrajcy
    Czasem jedna krótka rozmowa jest wazniejsza niz 100 artykulów i pare ksiazek. Nie zawsze, nie czesto, ale czasem sie tak zdarza. Tak bylo i tym razem. I dlatego chce o tym napisac - pisze na blogu europosel Ryszard Czarnecki.
    Mialem bardzo ciekawa rozmowe z J. M. Rymkiewiczem, który - w duzym stopniu slusznie - mówil mi, ze nalezy odejsc od podzialów lewica-prawica w Polsce. A zastapic je innym podzialem: obóz niepodleglosciowy kontra zdrajcy. Cóz, cos w tym jest...
    Zreszta nie jest to tylko opinia Jaroslawa Marka Rymkiewicza i - po czesci - moja. Tak mysli coraz wiecej osób. Róznych osób. Mohery, ale tez coraz wiecej "mlodych, wyksztalconych, z duzych miast". Ludzie róznych zawodów i w róznym wieku. Gleboko wierzacy i indyferentni albo dopiero "szukajacy". Menedzerowie i bezrobotni. Profesorowie wyzszych uczelni w Krakowie, Poznaniu, ale tez innych miast, ale tez ludzie z wyksztalceniem ledwie podstawowym. Kompletny pluralizm. Takze w jakiejs mierze pluralizm spoleczno-ekonomiczno-polityczny: sa w obozie niepodleglosciowym twardzi zwolennicy wolnego rynku, gospodarczy liberalowie (nie mylmy ich z PO), ale jest tez wielu - i dobre ich prawo - ludzie o zdecydowanej wrazliwosci socjalnej. Wszyscy w gruncie rzeczy dusza sie w obecnej rzeczywistosci. I to - choc nie tylko to - ich laczy. Takze niezgoda na klamstwo smolenskie. Ale tez na sluzalczosc wobec Rosji. Wielu z nas laczy równiez niezgoda na czolobitnosc wladz III RP wobec Berlina i Brukseli.
    Nie chce nikogo z drugiej strony, tamtej strony, dyskwalifikowac. Kazdemu trzeba dac szanse naprawy i nawrócenia. Ale jest faktem, ze z jednej strony jest Dobro, a z drugiej Zlo. Z jednej jest jasna strona mocy, a z drugiej ciemna. Wybór jest prosty. Dokonuje go kazdy z nas z osobna. Dokonujemy go kazdego dnia. Te wlasnie codzienne wybory decyduja czy ktos jest w obozie patriotów, czy w tym drugim, nie nazywajac go juz wielkodusznie po imieniu... [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Patrioci kontra zdrajcy, czyli: "uderz w stól..."
    Mój wczorajszy wpis o podziale polskiej sceny politycznej i szerzej: polskiego zycia publicznego na obóz niepodleglosciowy i zdrajców, a nie na prawice i lewice wywolal duzy odzew. Wrecz poruszenie. Odezwaly sie glosy za i glosy przeciw- to naturalne. Jednak znamienna jest emocjonalna reakcja co po niektórych. Puscily nerwy Pawlowi Smolenskiemu z "Gazety Wyborczej", puscily Ministrowi Spraw Zagranicznych Radkowi Sikorskiemu oraz innym paniom i panom, których nazwiska nie zaczynaja sie na litere "S". A przeciez ja personalnie nikogo nie zaliczylem do obozu zdrajców. Nikogo nie odsadzilem od czci i wiary. Nikogo tez nie zdyskredytowalem. Przeciwnie: pokazalem zjawisko, podzial, nie wytykajac nikomu czynów, a kazdemu dajac szanse opowiedzenia sie po wlasciwej stronie. Po bialo- czerwonej stronie.
    Ta reakcja na mój tekst dowodzi, ze uderzylem celnie, w mysl starego polskiego przyslowia: "uderz w stól, a nozyce sie odezwa". Trafilem w sedno, ugodzilem w sam splot spoleczny kosmopolitów, którzy za nic maja polska racje stanu i polski interes narodowy.
    Skoro zabolalo niektóre srodowiska- to mój tekst mial sens. Ktos kto Polsce nie szkodzi nie powinien tak nerwowo reagowac. Ludzie, którzy nie sa po ciemnej stronie mocy moga spokojnie spac i spokojnie merytorycznie dyskutowac. Jak widac - nie wszystkich na to stac. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Smolensk: niewidzialna kolumna prezydenta
    Na lotnisku w Smolensku nie bylo kolumny aut z samochodem pancernym dla prezydenta - wynika z relacji swiadków, stenogramów rozmów wiezy i nagran filmowych. Nie bylo pirotechnika, który mial sprawdzic auta, i funkcjonariusza przyjmujacego delegacje, który o braku kolumny powinien zawiadomic szefa BOR, ten zas ministra spraw wewnetrznych i administracji.
    Zapytalismy Prokurature Okregowa Warszawa-Praga, czy z ustalen sledczych wynika, ze kolumna byla podstawiona. Otrzymalismy odpowiedz Renaty Mazur, rzecznika prasowego tej prokuratury: "Uprzejmie informuje, iz na obecnym etapie sledztwa nie jest mozliwe udzielenie zadanych informacji. Wiazaloby sie to z ujawnieniem materialów sledztwa, na co nie ma zgody referenta sprawy".
    Takze mjr Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik prasowy BOR, zaslonil sie tajemnica, gdy pytalismy go o kolumne aut: "Odpowiedz na zadane pytania nie jest mozliwa, poniewaz dotyczy danych z zakresu wykonywanych czynnosci ochronnych, jak równiez form i metod stosowanych przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rzadu - a te zostaly okreslone w decyzji ministra spraw wewnetrznych i administracji, opatrzonej klauzula tajnosci" - napisal rzecznik Biura.
    Dlaczego ten prosty fakt zostal owiany tajemnica?
    Prokuratura i BOR milcza na temat kolumny samochodowej. Z relacji, do jakich udalo sie dotrzec "GP", wynika, ze gdy polski Tu-154M 101 rozbijal sie pod Smolenskiem, na plycie Siewiernego nie bylo ani pancernego mercedesa klasy S, jaki wedlug szefa BOR gen. Mariana Janickiego mial tam byc podstawiony, ani aut dla pozostalych czlonków delegacji. Jesli takie beda ostateczne ustalenia prokuratury, oznacza to, ze czlonkowie delegacji zostali calkowicie pozbawieni ochrony. Tak jakby ktos zalozyl, ze nie bedzie ona nikomu potrzebna.
    - Gdyby na Siewiernym oczekiwala na prezydenta RP kolumna samochodowa, bylaby podstawiona co najmniej godzine przed planowanym przylotem, m.in. dlatego, ze pirotechnik BOR ma obowiazek sprawdzic auta. Bylaby ona ustawiona na brzegu plyty lub na przylegajacym parkingu, kierunkiem do jazdy w strone przewidzianego miejsca postoju tupolewa i (tak jest zazwyczaj) w szyku przewidzianym w protokole dyplomatycznym - mówi "GP" plk Tomasz Grudzinski, byly zastepca szefa BOR ds. ochronnych za rzadów PiS i byly pracownik BBN z czasów prezydentury Lecha Kaczynskiego. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    AK - najwieksza armia podziemna
    14 lutego 1942 r. z przeksztalcenia Zwiazku Walki Zbrojnej powstala Armia Krajowa, podlegajaca polskiemu rzadowi RP na uchodzstwie. W sklad tej najwiekszej podziemnej armii w okupowanej Europie weszlo ok. 200 organizacji. Jej komendantem glównym zostal gen. Stefan Rowecki "Grot".
    Poczatki Armii Krajowej siegaja konspiracyjnej organizacji Sluzba Zwyciestwu Polski, zawiazanej w nocy z 26 na 27 wrzesnia 1939 r. przez grupe wyzszych oficerów z gen. Michalem Karaszewiczem-Tokarzewskim, przy wspóludziale prezydenta Warszawy Stefana Starzynskiego. Stala sie ona zalazkiem Polskiego Panstwa Podziemnego.
    Sluzba Zwyciestwu Polski zostala przeksztalcona najpierw w 1940 r. w Zwiazek Walki Zbrojnej, a nastepnie rozkazem Naczelnego Wodza w Armie Krajowa, w sklad której weszlo ok. 200 organizacji wojskowych, zarówno spod okupacji niemieckiej, jak i sowieckiej.
    Armia Krajowa byla konspiracyjna organizacja wojskowa stanowiaca integralna czesc Sil Zbrojnych RP. Podlegala Naczelnemu Wodzowi i rzadowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodzstwie.
    W zamierzeniach rzadu miala byc organizacja ogólnonarodowa, ponadpartyjna, a jej Komendant Glówny jedynym, upelnomocnionym przez rzad dowódca krajowej sily zbrojnej. Glównym zadaniem AK bylo prowadzenie walki o odzyskanie niepodleglosci przez organizowanie i prowadzenie samoobrony oraz przygotowanie armii podziemnej na okres powstania, które mialo wybuchnac na ziemiach polskich w okresie militarnego zalamania Niemiec. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    14.02.1942 powstaje AK - najwieksza armia podziemna
    14 lutego 1942 r. z przeksztalcenia Zwiazku Walki Zbrojnej powstala Armia Krajowa, podlegajaca polskiemu rzadowi RP na uchodzstwie. W sklad tej najwiekszej podziemnej armii w okupowanej Europie weszlo ok. 200 organizacji. Jej komendantem glównym zostal gen. Stefan Rowecki "Grot". Armia Krajowa (AK) - zakonspirowana sila zbrojna polskiego podziemia w czasach II wojny swiatowej, dzialajaca pod okupacja niemiecka i sowiecka panstwa polskiego w granicach sprzed 1 wrzesnia 1939 oraz poza nimi. Byla najsilniejsza i najlepiej zorganizowana armia podziemna z dzialajacych w tamtym czasie w Europie. Kryptonimy: "Polski Zwiazek Powstanczy" (PZP), "Sily Zbrojne w Kraju" (SZK) [wiecej..."youtube"]


    Polonia skarzy sie na polskie MSZ
    Organizacje polonijne skarza sie na tryb przeprowadzanych przez MSZ konsultacji ws. projektu planu wspólpracy z Polonia i Polakami za granica w 2012 r. Wedlug nich sa one zbyt pospieszne. Ministerstwo odpowiada, ze krótkie terminy wynikaja z kalendarza prac nad budzetem.
    Przygotowany przez MSZ projekt Planu Wspólpracy z Polonia i Polakami za granica zostal przekazany do konsultacji organizacjom, które w ciagu ostatnich pieciu lat korzystaly z senackich srodków na opieke nad Polonia i Polakami, a takze tym, które w Senacie zlozyly swoje projekty juz na 2012 r.
    W specjalnym liscie rozeslanym wraz z planem resort zacheca, aby zglaszac do niego uwagi, spostrzezenia i propozycje modyfikacji. Nie daje na to jednak zbyt wiele czasu - bo tylko do wtorku 14 lutego. W lepszej sytuacji byli przedstawiciele tych organizacji, którzy dostali z MSZ listy mailem - na odpowiedz mieli 5 dni. Jednak - ich zdaniem - to zdecydowanie zbyt malo czasu. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Debata Rzeczy Wspólnych - Czy jestesmy okradani z wolnosci?
    "Jesli tracisz wolnosc, to i "koryto" zaraz ktos ci zabierze. I to jest cos co do Polaków dopiero dociera" - powiedzial Rafal Ziemkiewicz podczas dyskusji poswieconej zagrozonej wolnosci. W klubokawiarni Grawitacja odbyla sie debata poswiecona najnowszemu numerowi czasopisma "Rzeczy Wspólne", który otwiera obszerny artykul "Okradani z wolnosci"
    W dyskusji wzieli udzial: Lech Jeczmyk, Bartlomiej Sienkiewicz, Rafal Ziemkiewicz i oczywiscie Bartlomiej Radziejewski. Spotkanie prowadzil Krzysztof Bosak.
    "Mamy silne poczucie, ze wolnosci mamy coraz mniej" - zaczal dyskusje Bartlomiej Radziejewski, autor artykulu wprowadzajacego do najnowszego numeru "Rzeczy Wspólnych. - "Wolnosc jest pojeciem, z którego zachód najbardziej jest dumny, a dzisiaj obserwujemy proces erozji wolnosci. W Polsce widac to w stopniu szczególnym. [wiecej..."blogpress.pl"]


    Gdy BOR traci "Jedynke"
    Formacja, której jedynym zadaniem jest zapewnienie VIP-om bezpieczenstwa, nie ustrzegla przed smiercia osoby najwazniejszej, okreslanej jako "Jedynka". To kompromitacja na skale swiatowa. Odpowiada za nia przede wszystkim szef BOR-u, a w dalszej kolejnosci jego przelozony, minister spraw wewnetrznych. I to oni powinni w pierwszym rzedzie znalezc sie na celowniku prokuratury.
    Kierujacy BOR-em jeszcze w stopniu pulkownika Marian Janicki kluczyl w sprawie katastrofy od samego poczatku. Klamal, ze borowcy zrobili rekonesans na lotnisku Siewiernyj, podczas gdy w ogóle ich nie wpuszczono. Klamal, ze na lotnisku na glowe panstwa czekalo dwóch funkcjonariuszy ochrony, podczas gdy nie wydelegowano zadnego. Klamal, ze zabezpieczenie lotnisk wykracza poza kompetencje BOR-u, choc odpowiednie instrukcje podaja czarno na bialym cos innego. Klamal wreszcie, ze wizyta prezydenta w Smolensku byla przygotowana perfekcyjnie.
    W normalnym kraju po dopuszczeniu do tragicznej smierci glowy panstwa szef ochrony i jego przelozony natychmiast podaliby sie do dymisji sami albo zostaliby odwolani. W Polsce szef ochrony dostaje generalskie szlify, a minister laduje na posadce wojewody. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Sowiecka agentura w akcji: Kolejny atak na pomnik Kuklinskiego
    Popiersie pulkownika Kuklinskiego w Krakowie zostalo zdewastowane po raz drugi w ciagu ostatnich miesiecy
    W nocy nieznani sprawcy pomalowali postument farba i napisali na nim m.in. "zdrajca". Policjanci zabezpieczaja slady ataku wandali. Szybkie wyczyszczenie pomnika nie bedzie tym razem latwe z powodu tegiego mrozu, jaki panuje pod Wawelem.
    Pomnik pulkownika stoi w alejce krakowskiego Parku Jordana. Obok wzniesiono wiele podobnych postumentów. Zaden z nich w podobnym ataku nie ucierpial. Data zniszczenia pomnika takze nie jest przypadkowa. Dzis przypada bowiem 8. rocznica smierci Kuklinskiego. Poprzedni podobny atak na postument przeprowadzono w rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Na popiersiu takze wymalowano napisy "zdrajca" oraz "smierc USA". Wandali nadal nie schwytano. [wiecej..."Rz rp.pl"]


    Smolensk - Apel Pamieci 10 luty 2012
    Podczas Apelu Pamieci, jak co miesiac przemawial Jaroslaw Kaczynski, a Anita Czerwinska odczytala Apel Klubów Gazety Polskiej [wiecej..."niezaleznaTV"]


    Marsz 10 lutego: "jestesmy blizej prawdy"
    - Jestesmy blizej prawdy, niz bylismy jeszcze nie tak dawno temu. To pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza determinacja, to, ze tu jestescie. Dziekuje, ze przyszliscie mimo tego mrozu - powiedzial Jaroslaw Kaczynski na kolejnym Marszu Pamieci poswieconym ofiarom katastrofy smolenskiej.
    \ Najpierw w Archikatedrze sw. Jana Chrzciciela odprawiona zostala Msza sw. w intencji Prezydenta RP sp. Lecha Kaczynskiego i Jego Malzonki sp. Marii Kaczynskiej oraz wszystkich ofiar katastrofy w Smolensku.
    Po Mszy sw. rozpoczal sie Marsz Pamieci pod Palac Prezydencki, gdzie zostaly zlozone kwiaty i zapalone znicze. W Marszu wzieli udzial m.in. prezes PiS Jaroslaw Kaczynski, Marta Kaczynska, a takze poslowie Tomasz Kaczmarek i Antoni Macierewicz.
    Przemawiajac przed Palacem Prezydenckim, Jaroslaw Kaczynski powiedzial: Zbieramy sie jak co miesiac w imie prawdy i nadziei na to, ze prawda wyjdzie na jaw, a w Polsce przywrócona zostanie sprawiedliwosc. Miesiac temu, gdy zaczynalismy kolejny rok, mówilem, ze naszym celem jest prawda i uczczenie pamieci tych, którzy polegli. Te cele pozostaja aktualne. Jednak jesli spojrzymy na ostatnie 30 dni, mozemy powiedziec, ze uczynilismy krok naprzód.
    Okazalo sie, ze to, co czynimy, przynosi efekty. Jestesmy blizej prawdy, niz bylismy jeszcze nie tak dawno temu. Jestesmy blizej, bo wiele klamstw zostalo przygwozdzone. To pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza determinacja, to, ze tu jestescie. Dziekuje, ze przyszliscie mimo tego mrozu - dodal. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Ewa Kochanowska: Chce wiedziec, dlaczego panstwo zawiodlo
    Spotkaly mnie dwa nieszczescia. Jedno prywatne - zginal mój maz. Drugie po katastrofie. Obserwowanie rozpadu panstwa, zachowania najwazniejszych osób w kraju, tchórzostwa, klamstw urzedników, ale tez obojetnosci zwyklych ludzi, ich przyzwolenia na klamstwo - to jest tragedia dla mnie jako obywatelki - z Ewa Kochanowska rozmawia Samuel Pereira.
    - Odwolano Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy rosyjskiej komisji MAK-u, do odpowiedzialnosci pociaga sie wiceszefa BOR-u. Czy to poczatek rzeczywistego rozliczenia odpowiedzialnych za przebieg sledztwa smolenskiego?
    - To dopiero pierwsze kroki. Obawiam sie jednak, ze odwolanie Edmunda Klicha nie tyle wiaze sie z kontrola aktywnosci akredytowanego w Moskwie i Smolensku, a nastepnie z wyciagnieciem z tego wniosków, ile raczej jest spowodowane strachem przed ujawnieniem kolejnych tasm z jego nagraniami rozmów. Choc ja chcialabym wierzyc, ze dzialalnosc jego, a takze innych osób zwiazanych z katastrofa smolenska, zostanie przeswietlona. Uwazam, ze szef zawsze powinien brac odpowiedzialnosc za swoich pracowników, za dzialanie instytucji, która kieruje. Brzydzi mnie - tak, to odpowiednie slowo - brzydzi mnie postawa gen. Mariana Janickiego, który nie jest w stanie zachowac sie po mesku. To wlasnie tacy jak on psuja opinie polskim oficerom, polskim generalom. Honor, odpowiedzialnosc, prawda - gdy patrzymy na zachowanie tego konkretnie oficera, trudno nie stwierdzic, ze to puste, nic nieznaczace pojecia. To uczucie jest bardzo przygnebiajace.
    - W wywiadzie dla Gazety Polskiej" z maja 2010 r. powiedziala Pani znamienne slowa: panstwo nas opuscilo".
    - To bylo takie porazajace wrazenie po katastrofie smolenskiej, kiedy ja i córka opisywalysmy nasz pobyt w Moskwie, kiedy wybuchla sprawa 13. Zalacznika i napredce produkowanych teorii na temat przyczyn katastrofy, jak ta o brzozie, lansowana przeciez do dzisiaj. Przeciez dopiero teraz, po tym jak naukowcy z USA wykazali jej absurdalnosc, prawda zaczyna powoli docierac do opinii publicznej. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Zarzuty za klejone teczki BOR
    Czy teczki operacyjne BOR dotyczace wizyty prezydenta Lecha Kaczynskiego w Katyniu w2010 r. byly uzupelniane po katastrofie? Na razie bedzie sie z tego tlumaczyl zastepca gen. Mariana Janickiego
    Zarzuty w sprawie organizacji lotów do Smolenska w kwietniu 2010 roku uslyszal wczoraj wiceszef Biura Ochrony Rzadu. Minister Jacek Cichocki, który jeszcze kilka dni temu próbowal zdezawuowac ekspertyze bieglych, wczoraj zdymisjonowal gen. Pawla Bielawnego. Prokuratura zarzucila Bielawnemu niedopelnienie obowiazków zwiazane z dzialaniami BOR m.in. podczas przygotowan lotu prezydenta Lecha Kaczynskiego do Smolenska w kwietniu 2010 r. oraz poswiadczenie nieprawdy w dokumencie "majacym znaczenie prawne".
    Mazur podkreslila, ze zarzut niedopelnienia obowiazków jest bardzo obszerny, o czym moze swiadczyc fakt, ze miesci sie na pieciu stronach formatu A4. Odmówila jednak podania blizszych szczególów zwiazanych z postawionymi zarzutami "z uwagi na dobro postepowania".
    - Zarzuty te byly wynikiem ciezkiej pracy bieglych, którzy w naszej prokuraturze przez kilka miesiecy pracowali, zapoznajac sie ze zgromadzonym materialem dowodowym, jak równiez porównujac to, co znajduje sie w materialach dowodowych, z wszelkimi przepisami prawnymi, które mówia o pracy BOR i które obliguja funkcjonariuszy BOR do podejmowania dzialan w zakresie ochrony osób - stwierdzila rzecznik prokuratury. [wiecej..."NDz"]


    Intrygant (Edmund Klich) na emeryturze
    Z Ignacym Golinskim, bylym czlonkiem Panstwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, rozmawia Piotr Falkowski
    - Jest nadzieja, ze teraz sytuacja w komisji sie uspokoi?
    - Zdecydowanie. Na pewno wszyscy odetchneli z ulga. Sytuacje w komisji mozna bylo okreslic jako mobbing. Ja, jeszcze jako czlonek komisji, bylem rzeczywiscie ofiara mobbingu ze strony Klicha.
    - Ale minister powoluje sie wylacznie na kwestie formalne, tak jakby Edmundowi Klichowi mozna bylo zarzucic tylko to, ze jest w konflikcie z pozostalymi czlonkami komisji. Nawet nie przesadzajac, z czyjej winy byl ten konflikt.
    - Prosze sie temu nie dziwic. Jego zwolnienie moze byc zaslona dymna przed innymi sprawami. Zostalo popelnionych kilka bledów w badaniu sprawy smolenskiej. Najwazniejszy jest taki, ze Klich zostal de facto wezwany do Rosji przez Morozowa i naciskal na to, zeby badac wypadek poprzez zalacznik 13 konwencji chicagowskiej, która dawala nam status zaledwie obserwatora. A przeciez, jak wiadomo, jest umowa bilateralna z 1993 roku, na podstawie której moglo byc prowadzone wspólne badanie z równym udzialem polskich i rosyjskich specjalistów. Po drugie, Klich zupelnie nie zna sie na samolotach transportowych i pasazerskich. [wiecej..."NDz"]


    Wirtualna prezentacja miejsca katastrofy - posiedzenie smolenskiego zespolu parlamentarnego (relacja z Sejmu)
    10 lutego 2012 odbylo sie kolejne posiedzenie parlamentarnego zespolu ds. wyjasnienia katastrofy smolenskiej. Przedstawiona zostala symulacja komputerowa - wirtualna prezentacja miejsca katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku. Nad jej stworzeniem pracowal sztab ludzi. W rekonstrukcji odwzorowany zostal trójwymiarowy model wraku TU-154M. Liczne zdjecia dokumentowaly stopien zniszczenia samolotu i rozlozenie jego szczatków w terenie.
    Jak zaznaczyl przewodniczacy zespolu Antoni Macierewicz, jest to forma wstepna prezentacji, która bedzie rozwijana, a zespól jest otwarty na wszelkie propozycje, modyfikacje i uzupelnienia. Juz po prezentacji propozycje takich modyfikacji zostaly zgloszone przez uczestników spotkania.
    Prezentacja pokazuje wazniejsze szczatki samolotu, nie sa to wszystkie elementy, które znajdowaly sie na tym terenie. Sa to zarówno bardzo dobrze znane elementy takie, jak sródplacie, czy rufa samolotu, jak tez szczatki kokpitu, czy niezwykle wazne elementy kadluba, które dotychczas byly rzadko pokazywane w mediach. Prezentacja bedzie uzupelniana o kolejne elementy.
    Prezentacja ma byc dostepna od wtorku na stronach internetowych parlamentarnego zespolu www.smolenskzespol.sejm.gov.pl
    [wiecej..."blogpress.pl"]


    Kadlub TU_154 zostal rozerwany od srodka
    Symulacja multimedialna miejsca katastrofy TU-154M w Smolensku, zaprezentowana podczas posiedzenia Zespolu Parlamentarnego A. Macierewicza. Symulacja bedzie dostepna od poniedzialku 13 lutego 2012 na stronie Zespolu Parlamentarnego: www.smolenskzespol.sejm.gov.pl Sejm 10.02.2012 (cz. 1 i 2) [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Jan Pietrzak - premierowa piosenka
    Rozmowa Niezalezna z Janem Pietrzakiem - nie tylko o przedpremierowej prezentacji piosenki. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Katastrofa Smolenska - A.Macierewicz, Montreal W.Binienda, K.Nowaczyk, M.Szonert-Binienda (cz.1)
    Katastrofa Smolenska -Czesc pierwsza sprawozdania filmowego ze spotkania w formie dyskusji panelowej w sali Towarzystwa Bialego Orla, Montreal, Kanada 02-02-2012 r.
  • Antoni Macierewicz - Posel na Senm RP, PiS, Przewodniczacy Parlamentarnego Zespolu d/s Badania Przyczyn Katastrofy Smolenskiej.
  • Dr Wieslaw Binienda, University of Akron, Stan Ohio, USA
  • Dr Kazimierz Nowaczyk, University of Maryland, Stan Maryland, USA
  • Mec. dr Maria Szonert-Binienda Libra Institute, Caleveland, Stan Ohio, USA
    Kolejne odcinki wkrotce - Playlist na Youtube: http://www.youtube.com/playlist?list=PL9644EDC08153CFFE
    [wiecej...Spotkaniadyskusyjne na "youtube"]


    Spotkanie z Panem Ministrem Antonim Macierewiczem w Chicago. 5 luty 2012
    Katastrofa Smolenska - Sprawozdanie filmowe ze spotkania z Panem Ministrem Antonim Macierewiczem w Chicago w niedziele 5 lutego 2012. Umieszczone przez jacekn63. [wiecej..."Youtube"]


    Aleksander Scios: NADZORCY
    Szef BBN-u, general "ludowego wojska" Stanislaw Koziej zapewnial nas przed kilkoma dniami, ze zalosna kompromitacja rzadowych "specjalistów od bezpieczenstwa" to zaledwie "niedopatrzenie". Nalezaloby sie cieszyc, jesli byly czlonek egzekutywy PZPR i uczestnik kursu GRU z roku 1987 kreuje sie na zwolennika dialogu wladzy ze spoleczenstwem i uznaje, ze "zbyt skomplikowane zabezpieczenia" powoduja "odcinanie" opinii spolecznej od kontaktów z grupa rzadzaca.
    Dzieki tej odslonie Polacy nie tylko nie znaja przeszlosci lokatora Belwederu, nie wiedza o jego haniebnych dzialaniach w trakcie afery marszalkowej i nie slyszeli o dziesiatkach nienawistnych wypowiedzi pod adresem prezydenta Kaczynskiego. Nie znaja równiez okolicznosci, w jakich Komorowski objal wladze w Palacu Prezydenckim, nie maja wiedzy o jego konsultacjach z bylym szefem FSB Patruszewem, tajemniczych ladowaniach i rozmowach w stolicy Armeni czy w syberyjskim Irkucku.
    Niewiele tez slyszeli o cenzorskich zapedach Stanislawa Kozieja wobec dokumentu sporzadzonego w BBN-ie za czasów prezydentury Lecha Kaczynskiego. Chodzi o powstaly na kilka tygodni przed tragicznym lotem do Smolenska raport "Ludobójstwo Katynskie w polityce wladz sowieckich i rosyjskich (1943-2010)" autorstwa Leszka Pietrzaka i Michala Wollejko W dokumencie tym omówiono polityke Rosji wobec zbrodni katynskiej na przestrzeni prawie szescdziesieciu lat oraz zarekomendowano prezydentowi RP dzialania w sprawie Katynia.
    Nowy szef BBN zakazal autorom ujawnienia tresci rozdzialu piatego, w którym znajdowaly sie powyzsze slowa i wyrazil zgode jedynie na publikacje czterech pozostalych czesci.
    To Koziej pracowal na rzecz zniewalajacego nas obcego mocarstwa, to jego postawa byla ewidentnie zdradziecka wobec Polski. "Obcy wywiad" to bylo GRU. Dla Kozieja "obcych" uosabiali Amerykanie, a "swoich, naszych" "sojusznicy" z Ukladu Warszawskiego, zarzadzanego z Moskwy. Ludzie o przeszlosci i nastawieniu Kozieja, o mentalnosci Komorowskiego musza kiedys zniknac ze szczytów wladzy RP. Jesli Polska ma byc naprawde niepodlegla. Takze duchowo [wiecej..."cogito.salon24.pl"]


    Grzegorz Braun o Janie Dworaku
    Grzegorz Braun mowi o Janie Dworakau, przewodmniczacym KRRiT, oraz Andrzeju Drawiczu. Czeslaw Kiszczak i Wojciech Jaruzelski mianowali ich na szefow Radiokmitetu, wiec musieli byc agentami. Nic dziwnego, ze dzisiaj Dworak jest dalej na sznurku oficerow prowadzacych, co by tlumaczylo nie dopuszczenie TV Trwam do telewizji cyfrowej. Drawicz ma wiele akt w IPN jako tajny wspolpracownik, oraz jest absolwentem Oddzialu Specjalnej Propagandy LWP, czyli oba typy sluzb mialy go pod kontrola. [wiecej..."youtube"]


    Jan Pietrzak: Dwa pomniki jedna hanba Jan Pietrzak felieton
    Wladza gardzi polska historia suwerennoscia Niszczy szkoly likwiduje wojsko degraduje przemysl Wladza olewa spoleczenstwo Traktuje Polske jak podbity kraj. [wiecej..."egida1"]


    Katastrofa smolenska wedlug ekspertow
    Mecenas Maria Binienda i profesor Wieslaw Binienda na spotkaniu w Chicago prezentuja wnioski odnosnie metod badania katastrofy smolenskiej. Dodatkowo link do stron profesora Wieslawa Biniendy na University of Acron. Informacje o profesorze na ponizszych linkach:
    http://www.ecgf.uakron.edu/~civil/people/binienda/aboutme.html
    http://www.uakron.edu/engineering/research/profile.dot?identity=1064521
    Analysis of the Polish Governmental Plane Crash in Smolensk, Russia, on April 10, 2010, Status Report on Smolensk Crash Raport z analiz katastrofy polskiego samolotu rzadowego w Smolensku w dniu 10 kwietna 2010 (plik PDF w jezyku angielskim).
    Sprawozdanie video ze spotkania w Chicago
    [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Miejcie odwage sie przyznac
    Z Ewa Blasik, zona generala Andrzeja Blasika, dowódcy Sil Powietrznych RP, który zginal na Siewiernym, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
    Zaden z czlonków komisji Jerzego Millera, którzy mieli rozpoznac glos Pani meza, dzis nie chce sie do tego przyznac. Nie dziwi to Pani? - Bylam z dziecmi przed konferencja prokuratury, na której podano wyniki ekspertyzy IES, w prokuraturze. Czytalam stenogramy, odsluchiwalam zapisy glosów z kokpitu i nie rozpoznalam na tych tasmach glosu mojego meza. A przeciez w raportach przypisywano mu najpierw czytanie "mechanizacji skrzydla", pózniej podawanie wysokosci. Jest mi ogromnie przykro, ze pulkownicy z komisji Millera tak szybko i bezpodstawnie, zdajac sie jedynie - jak mówia - na kontekst sytuacyjny, przypisywali slowa wypowiadane przez zaloge mojemu mezowi. Chcialabym, zeby opinia publiczna dowiedziala sie, jacy to przyjaciele mojego meza od razu rozpoznali w Moskwie jego glos, by padly ich nazwiska. Nieodpowiedzialne przypisanie do kokpitu mojego meza wywolalo lawine bezpodstawnych, okrutnych oskarzen w stosunku do jego osoby.
    Informacje, ze Pani maz byl do konca w kokpicie, przez prawie dwa lata powtarzalo bezrefleksyjnie wielu dziennikarzy. Dzis zachowuja sie tak, jakby nic sie nie stalo.
    - Swiat dziennikarzy to ludzie, jak sie okazuje, w wiekszosci bez kregoslupa i honoru, zadni jedynie taniej sensacji i bezrefleksyjnego, brutalnego niszczenia ludzi. Nawet po smierci. Nie znalam tego srodowiska. Jestem zszokowana ich sposobem postepowania, upolitycznienia i manipulowania opinia publiczna. Dla mnie sa to nieuczciwi, bezmyslni ludzie, przez których tak wiele razem z dziecmi wycierpialam. Przez dlugie miesiace glosili tezy, które nie mialy i nie maja pokrycia w dowodach. Niestety, przez ich bezpodstawne insynuacje i fantazje Polska jest taka, a nie inna. Daleko nam do standardów demokracji europejskiej, skoro wiekszosc mediów, które mamy w kraju, po prostu zwyczajnie klamie i kreuje falszywy obraz rzeczywistosci. Widze to na podstawie klamstw rzucanych na Andrzeja i pilotów Tu-154M, których za wszelka cene chce sie bez dowodów obwinic i skompromitowac. Tak pasuje rzadzacym i przede wszystkim Rosjanom. Sa to dzialania niesluzace Polsce i naszej dumie narodowej. Mój maz i piloci wiernie sluzyli naszej Ojczyznie i nie zasluzyli na takie krzywdzace traktowanie ich po smierci. Co Pania najbardziej boli w wyjasnianiu prawdy o 10 kwietnia 2010 r., poza samotna walka o honor meza?
    - To, ze osoby i srodowiska, które domagaja sie prawdy o tej tragedii, sa osmieszane, bo tak jest wygodniej dla obecnej ekipy rzadzacej. Boli mnie tez to, ze przy tak ogromnej tragedii narodowej nie prowadzi sie rzetelnego sledztwa, a przeciez ci, którzy zgineli, chyba na to zasluguja.
    Sugeruje Pani, ze chca cos ukryc?
    - Gdyby mieli czyste sumienie, wyjasnianie przyczyn katastrofy Tu-154M od poczatku wygladaloby inaczej. Toczyloby sie tak jak w cywilizowanym kraju. Ja nie mam nic do ukrycia, pragne jedynie prawdy. Nie wiem, czego boja sie ci, którzy za wszelka cene nie chca jej poznania, a wola za to zrzucac odpowiedzialnosc na tych, którzy nie zyja. Nie maja honoru, bo nie chca odpowiadac za swoje decyzje. To niepojete, ze polski prezydent - nie dosc, ze nie broni honoru gen. Andrzeja Blasika - obraza go, mówiac, ze w Silach Powietrznych szwankowalo dowodzenie. Bede mu do konca swojego zycia udowadniac, jakim dowódca byl mój maz i w jakiej rzeczywistosci przyszlo mu dowodzic. Bede ujawniac te rzeczywistosc. Polacy zasluguja na prawde i nic nie bedzie tu zamiecione pod dywan. [wiecej..."NDz"]


    Tajemnica czarnej skrzynki Jaka-40
    Nagrania rozmów ze Smolenska zarejestrowane w czarnej skrzynce i na tasmie magnetofonu Jaka-40, które sa w polskich rekach od prawie dwóch lat, moga zmienic bieg sledztwa - wynika z wypowiedzi technika pokladowego Jaka-40 dla "GP". Zapisy te podwazaja prawdopodobnie wiarygodnosc wszystkich opublikowanych dotad kopii rozmów miedzy Tu-154 a wieza.
    Jak twierdzi Mus, rosyjski kontroler podal Jakowi-40 komende o zejsciu na wysokosc 50 m, czyli ponizej przepisowej wysokosci 100 m, na której podejmuje sie decyzje o ladowaniu. Wedlug chorazego, Tu-154M 101 oraz Il-76 dostaly od Rosjan taka sama komende. Remigiusz Mus slyszal te slowa w radiostacji pokladowej. Powiedzial nam: - Komenda ta dla nas, ila i tupolewa brzmiala: "Odejscie na drugi krag z wysokosci nie mniejszej niz 50 m (po rosyjsku: »uchod na wtaroj krug nie mienie piatdiesiat mietrow«)". [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Kierowca -> General -> Szef BOR - wstrzasajace!
    Janicki, Arabski, Parulski, Klich i co dalej? Gosciem Joanny Lichockiej jest Cezary Gmyz.
    Lichocka i Gmyz m.in. o tym jak kierowca I sekretarza KC PZPR zostal szefem BOR. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Zyjemy w przestrzeni absolutnego klamstwa
    Jan Pietrzak i Dawid Wildstein w Lomiankach - "Smolenska Ballada" i krótki, ale bardzo znaczacy, wzruszajacy apel Burmistrza Lomianek do Jana Pietrzaka. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Jak Arabski uziemil prezydenta
    "Nasz Dziennik" ujawnia: Ranek, 15 pazdziernika 2008 r., lotnisko wojskowe Okecie. Na plycie grzeja sie silniki dwóch Jaków-40. Obok maszyn stoja piloci w galowych mundurach. Maja leciec z prezydentem Lechem Kaczynskim na szczyt Unii Europejskiej do Brukseli. W ostatniej chwili kancelaria premiera zmienia zalogom zadanie. [wiecej..."NDz"]


    Marszalek na sowieckim cokole
    Projekt ustawy dotyczacy usuniecia symboli komunistycznych z zycia publicznego juz póltora miesiaca czeka na rozpoczecie procedowania. Oficjalnie projekt mial zostac poddany - na wniosek marszalek Sejmu Ewy Kopacz - konsultacjom spolecznym. Kancelaria Sejmu do tej pory nie udzielila odpowiedzi "Naszemu Dziennikowi", kiedy marszalek skieruje do prac sejmowych projekt ustawy o usunieciu symboli komunizmu z zycia publicznego w Polsce. [wiecej..."NDz"]


    Krotka historia Smolenska 2010
    Artykul "Krotka historia Smolenska 2010" w wydaniu Komunikatow Ottawskich z 1 lutego 2012 podaje niektore wybrane informacje z kalendarium smolenskiego. Odwiedz te strone, moze niektore z podanych tam informacji do Ciebie wczesniej nie dotarly.
    Przy okazji mozesz przeczytac jakies inne artykuly, ktore moga CIebie zainteresowac. [wiecej..."komott.net"]


    Analiza katastrofy Smolenskiej -Wywiad: prof. Wieslaw Binienda
    Analiza katastrofy Prezydenckiego samolotu TU-154M w Smolensku 10 kwietnia 2010.
    Produkcja: TV PolNews, Chicago 2012 [wiecej..."Youtube"]


    Akcja Kutschera - 1 lutego 1944 roku
    1 lutego 1944 roku w Warszawie mial miejsce zamach na Franza Kutchere - dowódce SS i Policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa, zwanego katem Warszawy. Akcje wymierzenia sprawiedliwosci przeprowadzili zolnierze harcerskiego oddzialu "Agat" AK. Zyja jeszcze trzej uczestnicy tamtych wydarzen. (video) [wiecej..."Blogpress.pl"]


    Komisja chce odwolania Klicha, ktory byl wskazany przez Rosjan jako kandydat na szefa polskiej komisji
    Czlonkowie Panstwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych opowiedzieli sie w srode w glosowaniu za odwolaniem Edmunda Klicha z funkcji jej przewodniczacego. Jak dowiedzial sie portal Niezalezna.pl decyzja o odwolaniu Klicha zostala podjeta przez czlonków PKBWL jednoglosnie. Ostateczna decyzje minister transportu Slawomir Nowak ma podjac w przyszlym tygodniu.
    Minister moze odwolac szefa PKBWL na wniosek komisji uchwalony bezwzgledna wiekszoscia glosów. Takie glosowanie odbylo sie w komisji w srode po poludniu.
    To juz druga w ostatnim czasie próba odwolania przewodniczacego PKBWL. Na poczatku 2011 r. komisja przyjela odpowiedni wniosek, ale na dymisje nie zgodzil sie ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    PKBWL odwolala Klicha. Nowak zatwierdzi?
    Czlonkowie Panstwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych podjeli decyzje o odwolaniu jej przewodniczacego Edmunda Klicha. Wniosek musi zatwierdzic minister transportu Slawomir Nowak [wiecej..."rp.pl"]


    Edmund Klich's curious career
    The last years of Edmund Klich's work constitute a very curious case that should be looked into by experts following the latest events taking place in Poland. Let us present the most important moments in his career.
    On 10th April 2010 Alexey Morozov, the deputy head of the MAK (International Aviation Committee) himself calls a Polish state official unknown to anyone in the world. He tells him what to do about the aircrash after the news of it had hardly been heard of in Poland. The Polish President got killed in the aircrash. The Polish official is responsible for civilian aviation accidents and this one is a military one. Despite that, it is Klich who is told by Morozov how to deal with the aircrash. The official finds it easy to convince the Polish cabinet that it is the Russian stand which is the right one. Is that not curious? Edmund Klich is the first person to go to Smolensk. It remains unknown what he is really doing there. All we know is that the Russians inspire him to cause a conflict among the team of Polish experts and that he argues with the military prosecutor's office. [wiecej..."freepl.info"]


    Adam Hofman:"Arabski jest nie do obrony..."
    Z rzecznikiem PiS, poslem Adamem Hofmanem rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke.
    Hofman ocenia szefa BOR gen. Janickiego jako czlowieka bez honoru, ktoremu nie tylko brakuje profesjonalizmu. Winny braku zabezpieczenia wizyty Prezydenta Kaczynskiego. Ostatnio, gdy paport prokuratury i NIK ocenil, ze bylo brak odpowiedniego zabezpieczenia, gen. Janicki zwala wine na swoich kolegow, ktorzy zgineli w katastrofie. Takiego przykladu zachowania jeszcze nie mielismy. Brak krzty przyzwoitosci, wypowiedz haniebna, dyskwalifikujaca go jako czlowieka. Przynosi hanbe polskiemu mundurowi - czlowiek niegodny nosic ten mundur.
    W jakim demokratycznym panstwie, po katastrofie prezydenckiego samolotu, awansowano by szefa ochrony, ktory byl odpowiedzialny za te katastrofe. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    NIK: Szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski koordynowal loty wszystkich VIP
    Tomasz Arabski odmówil bezpodstawnie prezydentowi Lechowi Kaczynskiemu samolotu, gdy ten w 2008 r. chcial leciec do Brukseli - ustalila Najwyzsza Izba Kontroli.
    Zdaniem NIK Arabski, podejmujac decyzje w sprawie lotu Lecha Kaczynskiego, potwierdzil, ze byl koordynatorem lotów VIPów, w tym do Smolenska. Wczesniej szef KPRM utrzymywal, ze nie odpowiadal za lot z 10 kwietnia 2010r.
    "Rz" dotarla do niepublikowanych dotad ustalen Izby, które znajda sie w koncowym raporcie z kontroli organizacji lotów najwazniejszych osób w panstwie, w latach 2005 - 2010. Wynika z nich, jaka byla rola Kancelarii Premiera podczas organizacji podrózy do Smolenska 10 kwietnia 2010 r. Kontrola rzuca tez nowe swiatlo na glosne wydarzenie sprzed trzech lat.
    Dlaczego Izba badala tamta sprawe? Poniewaz odnoszac sie do podrózy Lecha Kaczynskiego do Smolenska w 2010 r. szef KRMP twierdzil, ze nie koordynowal jej. W przeslanych NIK zastrzezeniach minister Arabski utrzymywal, ze uczestniczyl w przygotowaniach wizyt, które dotyczyly tylko premiera. Kontrolerzy zbadali wiec tez inne wyjazdy. Fakt, ze szef KPRM podjal decyzje w sprawie wyjazdu do Brukseli, to dowód, ze Kancelaria Premiera brala udzial - jako koordynator - w organizacji wyjazdu do Smolenska.
    Wedlug NIK sa na to i inne dowody. Koordynatorem nazywa Kancelarie Premiera zarówno instrukcja organizacji lotów o statusie HEAD (taki status mial lot do Smolenska), jaki i kluczowe w tej sprawie porozumienie z 2004 r. miedzy instytucjami uprawnionymi do korzystania z lotnictwa transportowego. [wiecej..."rp.pl"]


    Macierewicz: Ja jetem przekonany, ze nie mamy do czynienia ze zwyklym wypadkiem
    Wywiad Antoniego Macierewicza dla radia TOK FM. PO 21 misiacach zajmowania sie ta sprawa, ja jestem przekonany, ze nie mamy do czynienia ze zwyklym wypadkiem - sprawa jest o wiele bardziej smiertelnie powazniejsza. [wiecej..."Youtbe"]


    Wywiad posla Antoni Macierewicza dla TVN i TVP na temat wyjasnienia katastrofy smolenskiej
    TVpolityczna: Wywiad posla Antoni Macierewicza dla TVN i TVP na temat wyjasnienia katastrofy smolenskiej. [wiecej..."Youtbe"]


    Antoni Macierewicz - laureat nagrody "Nowego Panstwa" im. Grzegorza I Wielkiego
    W Teatrze Roma w Warszawie odbylo sie wreczenie nagród przyznawanych przez srodowisko Gazety Polskiej i Nowego Panstwa. Czlowiekiem Roku 2011 zostal Jaroslaw Marek Rymkiewicz. Laureatem nagrody Grzegorza I Wielkiego, przyznawanej przez miesiecznik "Nowe Panstwo", zostal Antoni Macierewicz. Kluby Gazety Polskiej przyznaly swoja nagrode Davidowi Cameronowi, premierowi Wielkiej Brytanii.
    Spotkanie rozpoczelo sie od minuty ciszy i krótkiego pozegnania zmarlego kilka dni temu Jacka Kwiecinskiego, publicysty Gazety Polskiej, a takze wspomnienia o trzech innych nie zyjacych laureatach tych nagród, poleglych w katastrofie smolenskiej: Prezydencie Lechu Kaczynskim, Januszu Kurtyce i Stefanie Melaku.
    "O nich pamietamy. - powiedziala Katarzyna Gójska-Hejke. - Kazdy numer któregos z naszych pism od chwili ich smierci sluzy wyjasnieniu przyczyn katastrofy, dla nas bylo to oczywiste, ze tak musimy postapic 10 kwietnia i tak bedziemy robic do konca, dopóki nie dojdziemy do prawdy i dopóki w nalezyty sposób nie upamietnimy naszego prezydenta, naszych dowódców i naszych przyjaciól, którzy zgineli na tej strasznej nieludzkiej ziemi."
    W laudacji na czesc laureata nagrody im. Grzegorza I Wielkiego, przyznawanej przez "Nowe Panstwo", Katarzyna Gójska-Hejke zaznaczyla:
    "Nie mielismy watpliwosci, ze kazde wydanie kazdego naszego pisma bedzie poswiecone przyblizaniu sie do prawdy o przyczynach katastrofy smolenskiej, ze musimy stawic czolo temu klamstwu, które bedzie z Moskwy plynelo, ono sie rozlalo. Ale wiedzielismy równiez, ze jest z nami czlowiek do zadan specjalnych". Przypomniala zarówno dzialalnosc opozycyjna Antoniego Macierewicza, pierwsza lustracje, rozwiazanie WSI, jak i to, ze byl on w ubieglym roku "wyjatkowym obronca prawdy" o katastrofie smolenskiej.
    To nagroda dla czlowieka, który "odwaznie, niezlomnie, konsekwentnie jest w stanie przeciwstawic sie klamstwu i zadbac o prawde w polskim zyciu publicznym". Ta nagroda - dodala - jest takze "docenieniem stylu", w którym walczy z postsowiecka Polska.
    Na tej stronie internetowej znajda Panstwo kilka linkow do reportazy filmowych. [wiecej..."Blogpress.pl"]


    Macierewicz: Brzoza nie spowodowala katastrofy - cz.1 rozmowy
    Katastrofa smolensa. Rola brzozy w katastrofie - bedzie debata naukowa? Gosciem Michala Szuldrzynskiego jest Antoni Macierewicz, przewodniczacy sejmowej komisji ds. katastrofy smolenskiej. Ilosc przeslanek, ze ten samolot nie uderzyl w brzoze skrzydlem, jest bardzo duza. Katastrofa samolotu wygladala zupelnie inaczej. [wiecej..."Rz"]


    General Blasik byl w kokpicie? - cz.2 rozmowy
    Katastrofa smolensa. Czy general Blasik byl w kokpicie samolotu lecacego do Smolenska i jaki mial on wplyw na katastrofe? Gosciem Michala Szuldrzynskiego jest Antoni Macierewicz, przewodniczacy sejmowej komisji ds. katastrofy smolenskiej. General Blasik nie wywieral nacisku, nie bylo glosu gen. Blasika. [wiecej..."Rz"]


    Solidarni2010 - Skarga na bezczynnosc prokuratury
    Stowarzyszenie Solidarni2010 zlozylo w Prokuraturze Apelacyjnej zazalenie na bezczynnosc Prokuratury Okregowej w Warszawie, w sprawie z Art. 231 par. 1 k.k. o niedopelnieniu obowiazków przez Donalda Tuska, [wiecej..."solidarni2010.pl"]


    Marcin Wolski z dedykacja dla Donalda Tuska
    Donaldzie gratulujemy "sukcesu" osiagnietego podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Klopoty Macierewicza to sabotaz?
    Szef parlamentarnego zespolu badajacego katastrofe smolenska Antoni Macierewicz chce, by marszalek Sejmu Ewa Kopacz zbadala problemy techniczne, które mialy miejsce podczas wczorajszego posiedzenia. Posel PiS wyslal oficjalne pismo, w którym prosi o zbadanie "wydarzen okreslanych publicznie jako sabotaz". Jego zdaniem zaklócenia mialy "uniemozliwic przedstawienie polskiej opinii publicznej jedynych istniejacych obecnie badan naukowych przebiegu tragedii smolenskiej". Zapewnia, ze do ostatnich chwil przed rozpoczeciem posiedzenia problemów nie bylo. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Prezentacja prof. Nowaczyka
    Prezentacja prof.Kazimierza Nowaczyka, której z powodu problemów technicznych nie udalo wyemitowac podczas posiedzenia Zespolu Parlamentarnego w dn. 24.01.2012. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Prof. Binienda vs. eksperci Millera
    Prof. Wieslaw Binienda z NASA który pracowal przy katastrofie amerykanskiego promu kosmicznego Columbia osmiesza tzw expertów Jerzego Millera na posiedzeniu Komisji Parlamentarnej do spraw Zbadania Katastrofy Smolenskiej Antoniego Macierewicza. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Rozmowa Niezalezna - Co Michnik powiedzial Orbanowi
    Jan Pospieszalski i Grzegorz Górny - o co naprawde chodzi na Wegrzech. Rozmawia Rafal Dudkiewicz (cz.1). Jak powstala partia Orbana Fidesz, co powiedzial Michnik Orbanowi, gdy ten zazadal wyjscia wojsk sowieckich z Wegier.
  • Pospieszalski, Górny cz. 2 - Co dzieje sie na Wegrzech?
    [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Watpliwosci dotyczace godziny katastrofy
    Eksperci z USA pracujacy dla wyjasniajacego katastrofe smolenska zespolu Antoniego Macierewicza przekonuja, ze nawet po zderzeniu tupolewa z brzoze, skrzydlo powinno przeciac drzewo, a nie odpasc.
    W przedstawionych symulacjach profesorowie Wieslaw Binienda i Kazimierz Nowaczyk podwazali, ze Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zderzyl sie z brzoza. Prof. Nowaczyk przedstawil symulacje, wedlug której tupolew nie mógl zderzyc sie z brzoza. - Kontakt z brzoza przy pierwszej radiolatarni i kontakt z brzoza, która miala odciac fragment skrzydla samolotu, nie mogly miec miejsca - oswiadczyl prof. Nowaczyk.
    Jak tlumaczyl, nie moglo do tego dojsc, poniewaz w tych dwóch miejscach samolot znajdowal sie okolo 14 metrów wyzej w stosunku do wysokosci podawanej zarówno przez MAK, jak i przez komisje Jerzego Millera. - Czyli okolo 20 metrów nad poziomem gruntu - zaznaczyl.
    Wedlug Macierewicza zaprezentowane przez Biniende i Nowaczyka symulacje to pierwsze naukowe analizy tego, co sie zdarzylo 10 kwietnia 2010 r. - Chce to z cala moca podkreslic - ani rosyjski Miedzypanstwowy Komitet Lotniczy, ani zespól tzw. ekspertów pana ministra Millera, nie dokonywali zadnych badan samolotu - powiedzial. [wiecej..."Rz"]


    prof. Binienda z NASA Masakruje tzw. Expertów millera (24.01.2012)
    prof. Wieslaw Binienda z NASA który pracowal przy katastrofie Amerykanskiego promu kosmicznego Columbia osmiesza tzw expertów jerzego millera na posiedzeniu Komisji Parlamentarnej Do Spraw Zbadania Katastrofy Smolenskiej Antoniego Macierewicza.
  • czesc 2 tej prezentacji - kliknij tutaj
    [wiecej..."youtube"]


    Co sadzi o premierze Tusku sam Google...


    Prof. Z. Krasnodebski - Oni beda kiedys stali przed sadem - prof. Zdzislaw Krasnodebski dla pomniksmolensk.pl - wywiad 13.01.2012
    Profesora Zdzislawa Krasnodebskiego zapytalem o okolicznosci w jakich dowiedzial sie o Tragedii nad Smolenskiem, jak wspomina Lecha Kaczynskiego, o zmiane jakosciowa na stanowisku prezydenta RP, czy podtrzymuje wnioski z ostatniego rozdzialu ksiazki Juz nie przeszkadza, oraz o biezace wydarzenia w kraju. [wiecej..."youtube"]


    Smolensk i akredytowani Jan Pietrzak felieton
    Strach i klamstwa akredytowanych po uczciwej ekspertyzie glosów podczas tragicznego lotu do Smolenska. [wiecej..."egida1"]


    Aleksander Scios: CO DALEJ ?
    Gdy ucichna echa opinii bieglych krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sadowych, a wszyscy zainteresowani wypowiedza juz swoje kwestie - trzeba bedzie zadac pytanie: co dalej? Jak zareaguja Polacy na obalenie koronnej tezy putinowskich lgarstw - o naciskach na pilotów i pijanym generale winnym katastrofy? Jak zmieni sie nasza sytuacja i relacje z Rosja? Czy ustalenia tresci rozmów wplyna na bieg sledztwa smolenskiego lub podwaza wspólnote warszawsko-moskiewskiego klamstwa? Czy kolejny wylom w murze antypolskiej dezinformacji przyspieszy upadek grupy rzadzacej, lub pozwoli nam odzyskac godnosc?
    Nie ma watpliwosci, ze pogarda dla faktów i arogancja wobec prawdy - nadal beda wytyczaly granice polskiej rzeczywistosci. Tak bylo po prezentacji tez Bialej Ksiegi zespolu parlamentarnego PiS, po obaleniu przez prof. Biniende teorii "pancernej brzozy", po ujawnieniu roli gen. Benediktowa i zadan moskiewskiego sztabu nadzorujacego lot Tu 154M czy po szokujacych wnioskach z ekshumacji zwlok Zbigniewa Wassermanna. Kazda z tych informacji byla kamieniem milowym w procesie burzenia smolenskich falszerstw i kazda mialaby moc obalenia obecnego rzadu - gdyby choc przez chwile III RP byla panstwem prawa, a jej mieszkancy swiadomymi obywatelami.
    Przeprosic mozna za blad, dzialanie nieumyslne i wine niezamierzona. Przeprosic moze osoba zdolna do refleksji i moralnej oceny swoich czynów. Nie mozna natomiast przeprosic za zdrade i wspólprace z obcym mocarstwem, za doprowadzenie do smierci wlasnych rodaków i szerzenie systemowej nienawisci, za sprzezona z intencjami wroga kampanie dezinformacji, za drwiny ze zmarlych i niszczenie pamieci o nich, za nienawisc do Polski i pogarde wobec Polaków. Za te czyny nie ma przeprosin. Jest historyczna infamia i najwyzszy wymiar kary. Stajac wobec pytania -co dalej - niech nie zabranie nam odwagi, by te prawde uczynic punktem wyjscia. [wiecej..."bezdekretu"]


    Nie bylo nacisków, nie bylo uderzenia w brzoze
    - Przyczyna katastrofy smolenskiej byly dwa wielkie wstrzasy, a nie uderzenie o brzoze- stwierdzil na dzisiejszym posiedzeniu parlamentarnego zespolu ds. zbadania przyczyn katastrofy smolenskiej Antoni Macierewicz (PiS). Posel wyrazil zal, ze nikt z prokuratury wojskowej nie przyszedl na dzisiejsze posiedzenie zespolu. Zapewnil, ze wszystkie dokumenty zostana dostarczone sledczym.
    Podczas posiedzenia, za pomoca telemostu, czlonkowie zespolu mogli wysluchac wypowiedzi prof. Wieslawa Biniendy i prof. Kazimierza Nowaczyka, którzy przedstawili swoje ekspertyzy dotyczace przyczyn katastrofy smolenskiej. Na posiedzenie zespolu przyszli m.in. prezes PiS Jaroslaw Kaczynski i wdowa po gen. Andrzeju Blasiku - Ewa Blasik.
    "Wypada mi wyrazic zal, ze prokuratura nie znalazla nawet jednej osoby, która moglaby na biezaco uczestniczyc w prezentacji naszych ekspertów" - powiedzial Macierewicz.
    Szef parlamentarnego zespolu stwierdzil, ze opinia bieglych "ostatecznie rozprawia sie z fragmentem klamstwa smolenskiego - który w sposób oszczerczy próbowal zrzucic odpowiedzialnosc za tragedie na generala Blasika". "Wiemy juz z calkowita pewnoscia z tych ekspertyz, ze gen. Blasik nie wydawal zadnych komend, nie formulowal zadnych informacji, nie podejmowal zadnych decyzji i ze najprawdopodobniej w ogóle nie bylo go w kokpicie" - powiedzial.
    Macierewicz powtórzyl tez, ze krakowska ekspertyza wskazuje na to, iz w ogóle nie odczytano dzwieku uderzenia prezydenckiego Tu-154M w brzoze. [wiecej..."niezalezna.plz"]


    III RP, czyli neo-PRL
    Ostatnio czesto cisnie sie na usta pytanie: gdzie my zyjemy?! Czy III RP jest jeszcze krajem wolnym i demokratycznym?
    Gdy widzi sie sledztwo w sprawie tragedii smolenskiej, gdy obserwuje sie dyskryminacje mediów krytycznych wobec wladz (niedawny jaskrawy przyklad nieprzyznania koncesji TV Trwam) czy traktowanie polityków opozycji w parlamencie i poza nim (przez tzw. wymiar sprawiedliwosci lub media), to odpowiedz wydaje sie niestety oczywista.
    A gdyby ktos mial watpliwosci, to wystarczy spojrzec na prokurature. Gen. Parulski kariere zaczynal w stanie wojennym. Szerzej znany stal sie w latach 2005-2006, gdy sprzeciwil sie reformom Zbigniewa Ziobry. Nagrodzono go za to awansem generalskim, gdy zabraklo prezydenta Kaczynskiego, który odmawial podpisania jego nominacji. A gen. Zbigniewa Wozniaka, który staral sie prowadzic sledztwo smolenskie w miare przyzwoicie, zastapil plk Serdynski, który tez dal sie poznac w stanie wojennym. Tacy ludzie od 1989 r. kieruja prokuratura. Chcielismy wolnej, niekomunistycznej Polski, a mamy neo-PRL [wiecej..."niezalezna"]


    Fatalne sledztwo - Bronislaw Wildstein przedstawia
    Generala Blasika nie bylo w kabinie pilotów? Slowa, które Komisja Jerzego Millera i rosyjski Miedzypanstwowy Komitet Lotniczy (MAK) Tatiany Anodiny przypisywaly generalowi Andrzejowi Blasikowi, w rzeczywistosci wypowiadal drugi pilot mjr Robert Grzywna - ustalili biegli z Instytutu Ekspertyz Sadowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie. Gosciem Bronislawa Wildsteina jest Zdzislaw Krasnodebski filozof, socjolog. Zapraszamy cz.1
  • Chcemy wierzyc w klamstawa - Bronislaw Wildstein przedstawia, cz.2 [wiecej..."Rz"]


    Kompromitacja komisji Millera
    Szef klubu PiS Mariusz Blaszczak poinformowal, ze zlozyl wniosek o uzupelnienie porzadku obrad najblizszego posiedzenia Sejmu o informacje premiera Donalda Tuska w sprawie dzialan polskiej strony w celu zbadania przyczyn katastrofy smolenskiej. Rozmowa Jaroslawa Strózyka z Andrzejem Jaworskim (PiS). [wiecej..."Rz"]


    Prezes PiS o nowych faktach ws. katastrofy smolenskiej
    W rozmowie z Tomaszem Matynia Prezes Prawa i Sprawiedliwosci Jaroslaw Kaczynski komentuje najnowsze wyniki ekspertyz Instytutu Sehna w Krakowie oraz kampanie medialna, która rozgrywa sie wokól katastrofy smolenskiej. Zachecamy do zapoznania sie z tekstem z rozmowy.
    Tomasz Matynia: Panie Prezesie, jak ta cala kwestia zwiazana z nowymi ekspertyzami wplywa na cala atmosfere wokól katastrofy? Czy badanie jej przyczyn powinno zaczac sie od poczatku?
    Jaroslaw Kaczynski: Sledztwo z cala pewnoscia powinno zaczac sie od poczatku. Jednak ja w tej chwili chcialbym mówic o czyms innym - o metodzie obrony przed prawda o katastrofie smolenskiej. Dla wielu od poczatku bylo wiadome, ze ci, którzy nie sa zainteresowani dojsciem do prawdy w tym sledztwie, beda sie bronili. I trzeba ocenic to jasno: obrona ta jest wyjatkowo wrecz lajdacka. Po tych ludziach wlasciwie niczego innego nie nalezalo sie spodziewac, ale w tym wypadku znów przekraczane sa róznego rodzaju bariery, granice.
    Te deszyfracje pokazuja, ze róznego rodzaju gloszone tezy, które obrazaly sp. prezydenta Polski, sp. gen. Blasika, sp. zaloge, czyli mjr. Protasiuka, plk. Grzywne, sa po prostu nieprawdziwe. Dla mnie to bylo zawsze oczywiste, ze to lgarstwa, ale dla wielu odbiorców przekazu medialnego moglo byc inaczej. Jak sie bronia ci, o których wspominalem? Insynuuja, manipuluja faktami, nie dopowiadaja. Powtarzaja zarzuty, które juz raz byly obalane, bo nie znalazly zadnego odzwierciedlenia w faktach. Ta ostatnia metoda jest szczególnie czesto wykorzystywana.
    Sprawa odpowiedzialnosci sp. prezydenta. Poczatkowo byl w ramach tej wyjatkowo odrazajacej, goebbelsowskiej kampanii wlasciwie glównym oskarzonym - 4 podejscia do ladowania, naciski... Dzisiaj, w obliczu zdezawuowania nieprawd, które staly sie kanwa zarówno dla raportu MAK jaki i raportu komisji Milera, to wraca. Wazne, by raz na zawsze pokazac, ze tym haniebnym pomówieniom przecza podstawowe fakty. O co chodzi? [wiecej..."PiS"]


    Hakerzy: "Tusk jest zlym czlowiekiem" - gwiazda TVN i Polsatu Barbara Kwarc oglasza stan wojenny dla internetu
    Grupa okreslajaca sie jako "Polish Underground" zablokowala strone premiera. Po wejsciu na nia ukazywal sie filmik stylizowany na przemówienie, podczas którego Wojciech Jaruzelski oglosil stan wojenny. Nizej byly czerwone napisy: "Premier Donald Tusk jest zlym czlowiekiem!". Strona zostala wylaczona.
    Grupa Polish Underground zadeklarowala, ze nie nalezy do Anonymous, którzy stali za weekendowymi atakami na strony internetowe wielu instytucji publicznych.
    "Obywatele dosyc maja ograniczania ich praw i wolnosci. Dlatego zwracamy sie z apelem do rzadu polskiego o postapienie wedlug woli obywateli i nie podpisywanie ustawy ACTA" - napisali hakerzy. - "Internetu nam cenzurowac nie bedziecie. Praw czlowieka nie odbierzecie! Chyba, ze chcecie abysmy naprawde pokazali swoja prawdziwa sile;-)" - ostrzegaja.
    Apelowi towarzyszyl filmik stylizowany na przemówienie, podczas którego Wojciech Jaruzelski oglosil stan wojenny. Kobieta w czarnych okularach oglasza w nim "stan wojenny na obszarze calego internetu". [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Smolenska szansa
    Jesli dzis stwierdzimy stanowczo, ze mamy dosc klamstw i uników funkcjonariuszy Putina w sprawie katastrofy smolenskiej, to wcale nie wypowiemy wojny Rosji - pisze historyk i publicysta.
    Biegli Instytutu Ekspertyz Sadowych w Krakowie odczytali przekazana przez strone rosyjska kopie zapisu z czarnych skrzynek rozbitego pod Smolenskiem samolotu prezydenckiego. Ten odczyt podwaza jedna z glównych tez, które postawil i upowszechnil na skierowanej do swiatowej opinii publicznej konferencji MAK: teze o decydujacej roli nacisku "pijanego" generala Andrzeja Blasika, dowódcy Sil Powietrznych RP, w przebiegu katastrofy. Czy mozna dluzej udawac, ze nic sie nie stalo? Czy mozna poprzestac na stwierdzeniu, ze podwazenie tej czy innej tezy dotyczacej przyczyn katastrofy i tak nie przywróci zycia jej ofiarom?
    Mozna. Nie bez konsekwencji jednak. Bardzo trudno bedzie sie cofnac. Przed czym? Przed ostatecznym, nieodwracalnym zaakceptowaniem roli niegodnej panstwa polskiego i zarazem roli niegodnej czlowieka.
    Panstwo polskie jest zobowiazane do obrony swoich obywateli i ich dobrego imienia. Dobre imie polskiego generala, dowódcy Sil Powietrznych RP, podobnie jak dobre imie zalogi samolotu prezydenckiego zostalo zszargane na podstawie przeslanek, które wlasnie zostaly podwazone. Chodzi tu równiez o dobre imie samego panstwa polskiego, które ma takich generalów i takiej zalodze powierza los swoich najwyzszych przedstawicieli. Chodzi wreszcie o elementarne wspólczucie dla rodzin i przyjaciól ofiar - sponiewieranych niepotwierdzonym oskarzeniem. Wszyscy to wiemy, nawet jesli czesc z nas udaje, ze tego nie wie. [wiecej..."Rz"]


    Skonfigurowani do ODEJSCIA
    Z bylym pilotem rozformowanego 36. Specjalnego Pulku Lotnictwa Transportowego, dowódca Tu-154M rozmawia Marcin Austyn
    - Co Pan jako pilot odczytal ze stenogramów rozmów z kokpitu Tu-154M wykonanych przez Instytut Ekspertyz Sadowych w Krakowie?
    - Przede wszystkim widac z nich, ze w kokpicie prowadzono poprawnie korespondencje. Istniala wspólpraca miedzy czlonkami zalogi i kazdy wykonywal swoje zadanie. Nie ma tam chaosu. Nie bylo tak, ze jedynie dowódca zalogi pracowal, a reszta albo byla zamknieta w sobie, albo zdezorientowana, a z tylu jeszcze ktos podpowiadal, co trzeba robic.
    - Czy te ustalenia wiele zmieniaja?
    - Mamy tu calkowicie odmienny obraz zalogi. Jak widzimy, odczytów nie dokonuje gen. Andrzej Blasik, ale pplk Robert Grzywna. Okazuje sie, ze zaloga byla dobrze przygotowana i wlasciwie analizowala sytuacje, poniewaz konfiguracja samolotu nie byla "do ladowania". Na klapach ustawionych na 36 stopni na tak krótkim pasie sie nie laduje. Juz na tej podstawie oraz zapisów rozmów fachowiec znajacy ten samolot stwierdzilby, ze bylo to podejscie do wysokosci decyzji. I zaloga wlasnie to wykonywala. Na 100 m slychac stosowne reakcje zalogi. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego samolot nie reagowal zgodnie z intencja pilotów. To trzeba wyjasnic, a dowodem w sprawie, niestety, jest m.in. wrak. Nie mozemy tego ignorowac.
    - Jednoznacznie Pan odczytuje, ze nie bylo to ladowanie?
    - Znam dobrze procedury obowiazujace na tym samolocie i dla mnie jest to oczywiste. Nie ma tu mowy o ladowaniu. Oczywiscie oceny osób niemajacych wiekszego pojecia o lotnictwie albo latajacych w cywilu na nowoczesnych maszynach moga byc inne, ale one beda mylne. Stad tez nie nalezy "dawac mikrofonu" takim ekspertom. Rozumiem, ze tego rodzaju wystapienia powoduja sensacje, ale one sa skandaliczne i nalezaloby je pietnowac.
    - Skoro rozpoczal Pan ten temat, to warto zaznaczyc, ze prokuratura wojskowa zasugerowala, iz zespól bieglych dokona obliczen m.in. wyjasniajacych mechanizm utraty skrzydla. To dobra wiadomosc?
    - Tyle ze dzieje sie to bez mala dwa lata po katastrofie. Skoro jednak biegli chca to weryfikowac, to widac, ze badanie jest wazne. A co do tej pory robila komisja? Dlaczego nie zdecydowala sie na taki krok? Przypomne tylko, ze w 1988 roku Airbus 320 we Francji wlecial w las, wycial 150-metrowy pas roslych drzew, na pokladzie bylo 130 osób, zginely trzy, a samolot spalil sie doszczetnie. Czy to nie sklanialo do dalszych badan tego, w jaki sposób skrzydlo zostalo odciete przez jedno drzewo? Czy ktos obliczyl, ze jest mozliwe wykonanie pólbeczki na wysokosci 15 m, przy skrzydle o dlugosci 20 metrów? Trzeba bylo pokazac stosowne wzory i udowodnic, ze bylo to mozliwe - i uciac dyskusje. Jesli w Polsce nie mamy osrodka naukowego, który podjalby takie badania, to skorzystajmy z doswiadczenia innych. Na pewno nie mozna poprzestac na twierdzeniu, ze winny jest pilot. On tylko przetwarzal otrzymane informacje i jedynie na ich podstawie mógl podejmowac decyzje. [wiecej..."NDz"]


    Krach teorii naciskowej
    Zaden z glosów zarejestrowanych przez czarne skrzynki Tu-154M podczas lotu do Smolenska nie nalezy do dowódcy Sil Powietrznych generala Andrzeja Blasika Czwarta osoba naprowadzajaca Tu-154M
    Z wielkim hukiem upadla wczoraj nie tylko teza o wywieraniu przez dowódce Sil Powietrznych nacisków na pilotów, ale takze hipoteza, ze w ogóle byl on w kabinie. Sposród trzech krótkich fraz, które raport komisji Jerzego Millera przypisywal gen. Blasikowi, dwie - zdaniem bieglych z Instytutu Ekspertyz Sadowych w Krakowie - wypowiedzial drugi pilot pplk Robert Grzywna. A zatem nie ma tez podstaw caly wywód MAK i polskiej komisji rzadowej o bledach nawigacyjnych zalogi. Wysokosci, które odczytywal Grzywna, byly zgodne ze wskazaniami wysokosciomierza barometrycznego. A wiec dowódca mial pelen obraz polozenia samolotu. Co wiecej, jak wynika z zapisów odczytanych przez krakowska placówke, zaloga caly czas byla swiadoma róznic pomiedzy wysokoscia barometryczna (nad poziomem lotniska) a radiowa (nad ziemia w miejscu, nad którym leci samolot).
    Krakowscy eksperci nie znalezli tez slów "dzien dobry, dowódco" ani "wkurzy sie", które mialy odnosic sie do generala Blasika. Natomiast sa w zapisie slowa obu pilotów "odchodzimy", najpierw dowódcy, a potem pplk. Grzywny. Co wiecej, nie ma juz watpliwosci, ze padly one dokladnie wtedy, gdy nawigator odczytal wysokosc "sto". A wiec byla to zgodna z przepisami reakcja na osiagniecie wysokosci decyzji. [wiecej..."NDz"]


    Dosc zerowania na moim Mezu
    Z Ewa Blasik, zona gen. Andrzeja Blasika, Dowódcy Sil Powietrznych RP, który zginal w katastrofie rzadowego samolotu nieopodal Katynia, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
    - Jak przyjela Pani informacje prokuratorów, ze nie ma zadnych dowodów potwierdzajacych obecnosc Pani Meza w kokpicie?
    - Ten dzien to dla mnie wielkie zwyciestwo prawdy. Od poczatku bylam o nia spokojna, bo znam mojego Meza i tak jak cale uczciwe polskie i nie tylko polskie lotnictwo nigdy nie pogodzilam sie z klamliwymi zarzutami pod jego adresem. Andrzej szanowal wszystkich ludzi, bez wzgledu na stopien, byl odwrotnoscia tego, co o nim mówiono. Byl oaza spokoju, jak ojciec dbal o swoich lotników, wiec nie mógl zachowywac sie tak, jak nam wmawiano. Telewizja Polska nagrala w pierwszych tygodniach po katastrofie smolenskiej film pt. "Generale, sluzba trwa". W tym filmie wypowiadaja sie wszyscy podlegli mojemu Mezowi ludzie, którzy go znali, lacznie z sekretarkami. To film mówiacy jednoznacznie, jakim wspanialym, cieplym czlowiekiem i rozsadnym i odpowiedzialnym generalem byl mój Maz. I to jest prawdziwy obraz jego osoby, cala prawda o nim.
    - Po raporcie MAK w swiat poszedl jednak przekaz, ze pijany general naciskal na zaloge, doprowadzajac do katastrofy samolotu. Takze w Polsce starano sie te teze uwiarygodniac.
    - To haniebne, co zrobil Edmund Klich, rozpoczynajac nagonke na mojego Meza z pseudoekspertami lotniczymi, jak panowie Tomasz Bialoszewski, Jan Osiecki, Tomasz Hypki, Robert Latkowski czy Stefan Gruszczyk. Nawet przed konferencja prokuratury slyszalam wypowiedz Bialoszewskiego, który stwierdzil, ze gdyby nawet generala Blasika nie bylo w tym samolocie, to i tak byl za ten lot odpowiedzialny. Pan Bialoszewski jest czlowiekiem niegodnym wypowiadac nazwisko mojego Meza, nie ma pojecia o tym, co mówi, jedynie sie osmiesza i obnaza wlasna ignorancje i zla wole. Broni sie, bo za ksiazke "Ostatni lot" grozi mu postepowanie sadowe, i dlatego dalej bedzie wmawial innym nieprawde. Czas najwyzszy, zeby odpowiednie sluzby zainteresowaly sie tymi wszystkimi tzw. ekspertami lotniczymi, którzy od samego poczatku - tak jak Edmund Klich - bronia stanowiska Rosjan. To sa ludzie, którzy wrecz zeruja na smierci mojego Meza, nie majac pojecia, jaka mial on funkcje i jaka byl osobowoscia. To zalosne i zenujace, ze twierdza, iz Maz nadzorowal zaloge, on przeciez odpowiadal za cale lotnictwo, mial pod soba tysiace ludzi. Z satysfakcja przysluchuje sie glupocie tych "ekspertów". [wiecej..."NDz"]


    Pierwszy mocny dowód
    Z mec. Bartoszem Kownackim, pelnomocnikiem Ewy Blasik, rozmawia Anna Ambroziak
    - Po wczorajszej konferencji mozna chyba mówic o przelomie w sledztwie?
    - Mysle, ze mozna mówic wrecz o przewrocie. To, co przedstawila wczoraj prokuratura, to fundamentalny dowód w sprawie. Pamietamy wszyscy stenogramy strony rosyjskiej, jak równiez stenogramy komisji Millera, na podstawie których budowano bardzo krzywdzaca teze o obecnosci gen. Blasika w kokpicie. Okazalo sie, ze stenogramy te byly nieprawdziwe. Pytanie, dlaczego byly nierzetelne, czy ktos zastosowal zle techniki odczytywania nagran, nie przesluchiwal ich jak nalezy. Tego nie wiemy. Stenogram zapisów odczytanych przez Instytut Ekspertyz Sadowych z Krakowa jest dokumentem uznawanym przez prokurature, jest dokumentem dowodowo najbardziej wiarygodnym. To wywraca sposób patrzenia na ustalenia komisji MAK i komisji Millera. Wszystkie wczesniejsze ustalenia wymagaja zatem zweryfikowania i, moim zdaniem, powinny skutkowac powolaniem komisji miedzynarodowej. Premier Donald Tusk juz wiele miesiecy temu zapowiadal, ze bedzie próba odwolania sie do organów miedzynarodowych, które zbadalyby przyczyny katastrofy.
    - Poslowie PiS zadaja, aby przeproszono pania Ewe Blasik, domagaja sie tez specjalnej miedzynarodowej kampanii medialnej, która odbuduje autorytet dowódcy Sil Powietrznych.
    - Przeprosiny to kwestia pewnej kultury i wrazliwosci okreslonych osób. Bylo wiele osób, które takie krzywdzace opinie co do sp. gen. Andrzeja Blasika wypowiadaly. Dopóki nie ma jednoznacznych dowodów w kazdej sprawie, równiez w tej, wszyscy jestesmy zobowiazani do powsciagliwosci. Pewnych rzeczy nie da sie wymazac z pamieci. Informacje o tym, ze gen. Blasik byl w kokpicie, jako jeden z pierwszych podal rosyjski MAK. To ta instytucja w pierwszej kolejnosci powinna zweryfikowac swoje poglady. Natomiast rodzi sie inne pytanie: dlaczego w ogóle doszlo do sytuacji, w której w ogóle powstala taka wersja, w jaki sposób te nierzetelne, niewlasciwie skonstruowane opinie fonoskopijne byly sporzadzane? Premier Tusk powinien zazadac teraz wyjasnien od podleglych mu urzedników, którzy byli przedstawicielami przy MAK. W dalszej kolejnosci trzeba byloby sie zastanowic nad odpowiedzialnoscia sluzbowa i karna. [wiecej..."NDz"]


    Obroniony honor generala. Co naprawde sie stalo?
    Gen. dyw. rez. Krzysztof Zaleski, zastepca dowódcy Sil Powietrznych gen. Andrzeja Blasika
    Wszystko, co przeczuwalem, tylko sie potwierdzilo.
    Wprawdzie konferencja prokuratury niewiele wyjasnila, ale ludziom myslacym pokazala, ze raport MAK nadaje sie na smietnik. Wiarygodnosc raportu Millera jest zadna. Skoro sie pojawily nowe okolicznosci zwiazane z praca zalogi w kabinie. Skoro przypisano nowe fragmenty drugiemu pilotowi. Z tej perspektywy inaczej wygladaja okolicznosci dzialania zalogi w ostatniej fazie lotu. Jezeli zmienila sie sytuacja w otoczeniu zalogi, zmienia sie jej ocena w tym konkretnym przypadku i powinno sie na nowo rozpoczac ocene calosci zdarzenia. Jezeli tego sie nie zrobi, to bedzie oznaczalo próby dalszego zamiatania sprawy pod dywan. Do tej pory mówilo sie o braku wspólpracy zalogi, jej niedoszkoleniu, o tym, jakoby cicho siedzial drugi pilot, nawigator zle odczytywal wskazania, a dobrze odczytywal je gen. Blasik. W ten sposób pokazywano totalne niedoszkolenie naszych pilotów. Jezeli jednak teraz okazuje sie, ze kazdy robil swoje, a gen. Blasika nie bylo w kokpicie, to - jeszcze raz podkresle - zmieniaja sie ustalenia co do okolicznosci dzialania zalogi. Rodzi sie wiec pytanie: Co w takim razie naprawde sie stalo? [wiecej..."NDz"]


    Raport Millera - Retrospekcja. Jestesmy pewni
    Fragment rozmowy z czlonkiem Komisji Millera - Pplk Roberemt Benedictem, KBWLLP, 5 sierpnia 2011 r.
    - Na jakiej podstawie komisja stwierdzila obecnosc gen. Blasika w kokpicie?
    - Na podstawie odsluchania odczytu korespondencji radiowej rozpoznano glos generala Blasika.
    - Komisja stwierdza, ze gen. Blasik odczytywal wysokosciomierz barometryczny, a zaloga - radiowy. To troche dziwne.
    - General Blasik odczytywal wysokosciomierz barometryczny technika pokladowego. Ale trzeba tez wziac pod uwage to, ze w tym samym czasie zaloga przez sluchawki slyszala komendy systemu TAWS, który generowal PULL UP! Jest duze prawdopodobienstwo, ze zaloga nie slyszala tego, co mówil gen. Blasik.
    - Komisja jest pewna, ze to byl glos generala Blasika?
    - Tak, jestesmy pewni.
    = A co, jesli biegli z krakowskiego Instytutu prof. Sehna stwierdza cos innego?
    - Komisja otrzymala zapis z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego i uznala, ze wyniki ekspertyzy sa wystarczajace do zakonczenia prac. [wiecej..."NDz"]


    Raport Millera - Retrospekcja. Kto rozpoznal glos Blasika?
    Fragment wywiadu udzielonego w dniu 27 sierpnia 2011 r. przez czlonka Komisji Millera - Waldemara Targalskiego, KBWLLP
    Uczestniczyl Pan w odczytywaniu przez Rosjan glosów z rejestratora akustycznego? - Tak naprawde Rosjanie tego nie odczytali. Caly material, którym dysponowali, jesli chodzi o deszyfracje nagran z kokpitu, powstal z tego, co my odczytalismy. Oni na tym polegali. To, co nam udalo sie odczytac, MAK uznal za pelna deszyfracje tego rejestratora CVR. Ich raport mówi, ze to oni odczytali. Ja to wiem. Ale bylo inaczej. Jedynie tlumaczenie weryfikowal rosyjski tlumacz przysiegly. Ja bralem w tym udzial od poczatku, od 11 kwietnia 2010 r., gdy tylko sie okazalo, ze zapis jest zachowany.
    MAK poprzestal na wykorzystaniu wyników naszej pracy. Z tym ze ja nie jestem specjalista od akustyki. Tacy sa np. w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym. Oni sie tym zajmuja zawodowo, maja bardziej wyczulony sluch. Jestem pelen szacunku dla nich i ich pracy.
    - Dlaczego nie bylo z Panami od razu odpowiednich specjalistów?
    - Odczytalismy to, co nam sie udalo. A wiecej odczytano pózniej w Warszawie. Tak bylo z pierwsza fraza "odchodzimy".
    - Znal Pan glos gen. Andrzeja Blasika?
    - Tak, znalem pana generala. Ale kto go rozpoznal, nie wiem, bo wtedy nie bylem akurat w Moskwie. [wiecej..."NDz"]


    Neo-PRL to nowa odmiana wirusa
    Z Joanna Mieszko-Wiórkiewicz, publicystka, poetka, wiezniem politycznym stanu wojennego, przed 13 grudnia 1981 r. dziennikarka Rozglosni Polskiego Radia i TV w Bydgoszczy, od 1988 r. mieszkajaca w Berlinie, rozmawia Boguslaw Rapala
    - W ubiegly czwartek ogloszono wyroki dla winnych wprowadzenia stanu wojennego, m.in. dla Czeslawa Kiszczaka, który dostal dwa lata w zawieszeniu. Politycy partii rzadzacej komentuja: Sprawiedliwosci stalo sie zadosc. Zebrani w sadzie krzyczeli: "Hanba!", "Mordercy!". Jakie sa Pani odczucia? - Z prawnego punktu widzenia jest to fundamentalny wyrok, co podkreslal oskarzyciel, prokurator Piotr Piatek z krakowskiego IPN. Fakt, ze sad uznal udzial Kiszczaka w zwiazku przestepczym o charakterze zbrojnym, gdy tylko sie wyrok uprawomocni, stanie sie szansa dla tysiecy pokrzywdzonych przez junte Jaruzelskiego i Kiszczaka na zaskarzenie panstwa polskiego i ubieganie sie przez nich o odszkodowania. A maja do nich pelne prawo, bo zbrodniczy dekret o stanie wojennym zniszczyl setki tysiecy rodzin i ludzkich losów. Protesty na sali sadowej sa dla mnie w pelni zrozumiale, ale sady nie rozstrzygaja kwestii moralnych, lecz kwestie koherentnosci obowiazujacych norm prawnych. Wedlug norm prawnych na dzien 13 grudnia 1981 i na dzis stan wojenny byl zbrodnia. I to zostalo wreszcie powiedziane. Pozostaje tylko wierzyc, ze wyrok ten zdola sie uprawomocnic.
    - Wiele osób po zakonczeniu stanu wojennego nigdy nie wrócilo do Polski. Jak Pani mysli, czy jest to równiez zwiazane z nierozliczeniem sprawców i trwaniem ukladu postkomunistycznego?
    - Oczywiscie. Trwanie tego ukladu oznacza, ze nie ma miejsca dla zdrowych sil. One sa zablokowane. Nie wszyscy maja ochote na bierne przygladanie sie niekonczacej sie operecie. Neo-PRL jest tylko na pierwszy rzut oka lepsza niz PRL - z powodu kolorowych reklam i reklamówek. Jesli sie dokladniej przyjrzec, to kiepskie przedstawienie. Przeciez nadal panosza sie ci sami ludzie, którzy po wojnie ukradli nam kraj. Oni dzis wymieraja, ale znakomicie umocowali swoje dzieci i wnuki. I jest z nimi tak, jak z wirusem grypy - kazde nowe pokolenie jest silniejsze i sprytniejsze od poprzedniego. Jak ma sobie poradzic z tym wirusem oslabiany upustem zdrowej krwi organizm? Aby skutecznie wyleczyc, potrzebna jest prawidlowa diagnoza, a do niej niezbedne sa badania laboratoryjne. Dlatego nieslychanie wazna jest rola niezaleznych historyków, odwaznych socjologów, uczciwych psychologów czy dziennikarzy. Znam wielu takich - starszych i nawet sporo mlodszych, i wiem, jak duzo placa za swoje poslannictwo. [wiecej..."NDz"]


    Bezczelnosc bylego ministra nie zna granic
    Wedlug Jerzego Millera, który stal na czele komisji badajacej przyczyny katastrofy smolenskiej, nie ma potrzeby zmiany raportu komisji po ujawnieniu nowych szczególów z odczytu zapisów z czarnej skrzynki samolotu Tu-154M, dokonanego w Instytucie Ekspertyz Sadowych.
    Tymczasem stwierdzenie przez ekspertów z Krakowa, ze na nagraniach rozmów z kokpitu Tu-154 nie zarejestrowano glosu gen. Andrzeja Blasika, nie tylko obala ostatecznie teorie o naciskach na zaloge. Przekresla takze dotychczasowe spekulacje na temat winy pilotów, zawarte w raportach MAK i komisji Millera.
    Przypomnijmy, ze podstawowymi zarzutami wobec lotników, sformulowanymi przez polskich i rosyjskich ekspertów, byly: zbyt pózne przerwanie manewru podejscia do ladowania (a wedlug Rosjan: manewru ladowania), korzystanie z niewlasciwego wysokosciomierza w ostatniej fazie lotu oraz zla koordynacja dzialan czlonków zalogi. Polscy piloci - wedlug raportu Millera - tuz przed katastrofa nie mieli swiadomosci, na jakiej wysokosci sie znajduja, a gdy zorientowali sie, ze sa tuz nad ziemia, bylo juz za pózno na poderwanie samolotu. Eksperci z komisji ministra powolywali sie przy tym na zapisy rozmów z kokpitu, z których wynikac mialo, ze zaloga podawala dane niezgodne z faktyczna wysokoscia, a znajdujacy sie w kabinie gen. Blasik - który korygowal te wartosci - nie byl przez pilotów slyszany, gdyz ci mieli na uszach sluchawki.
    Tymczasem z opinii Instytutu Ekspertyz Sadowych w Krakowie wynika, ze komendy zawierajace rzeczywista wysokosc wypowiadane sa nie przez gen. Blasika, tylko przez II pilota, Roberta Grzywne. Oznacza to, ze zaloga do konca tragicznego lotu odczytywala wysokosc z prawidlowego, barycznego (a nie radiowego) wysokosciomierza. Jest to takze dowód na to, ze piloci podjeli decyzje o odejsciu na drugi krag, czyli przerwaniu podejscia do ladowania, na przepisowej wysokosci (100 m wedlug wskazan wysokosciomierza barycznego).
    Dzis Antoni Macierewicz wystapil do prokuratury z wnioskiem o sciganie Jerzego Millera, bylego szefa MSWiA, który stal na czele polskiej komisji badajacej katastrofe smolenska. Szef zespolu ds. wyjasnienia katastrofy smolenskiej Antoni Macierewicz (PiS) powiedzial, ze Jerzy Miller poswiadczyl nieprawde. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Macierewicz: Miller jest winny, sklamal
    Antoni Macierewicz wystapil do prokuratury z wnioskiem o sciganie Jerzego Millera, bylego szefa MSWiA, który stal na czele polskiej komisji badajacej katastrofe smolenska. Szef zespolu ds. wyjasnienia katastrofy smolenskiej Antoni Macierewicz (PiS) powiedzial, ze Jerzy Miller poswiadczyl nieprawde.
    Macierewicz powiedzial, ze slowa Millera traktuje jako "nieudolna próbe obrony". "Jest osoba wspólwinna wprowadzenia w blad organów panstwowych. Poswiadczyl nieprawde" - powiedzial polityk PiS.
    "Pan Jerzy Miller winien jest wielu uchybieniom, nieprawidlowosciom, które skumulowaly sie w oskarzeniu generala Blasika i nieprawdziwemu przekazaniu diagnozy co do rzeczywistych powodów tragedii smolenskiej" - dodal.
    "W imieniu klubu parlamentarnego PiS zlozylem wniosek do pani marszalek o poszerzenie porzadku obrad posiedzenia Sejmu, które rozpocznie sie w przyszlym tygodniu, o punkt dotyczacy informacji prezesa Rady Ministrów w sprawie, o której wczoraj uslyszelismy, a wiec dzialan zwiazanych z wyjasnieniem przyczyn katastrofy smolenskiej wobec nowych faktów" - mówil podczas konferencji przewodniczacy KP PiS Mariusz Blaszczak. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Sledztwo smolenskie trzeba zaczac od poczatku
    16 stycznia 2012. Jaroslaw Kaczynski i Antoni Macierewicz po poniedzialkowej konferencji prasowej prokuratorów cywilnych i wojskowych w zwiazku z nowymi faktami dotyczacymi katastrofy smolenskiej. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    gen. Blasika nie bylo w kokpicie
    Konferencja prasowa Naczelnej Prokuratury Wojskowej z udzialem prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego, plk Ireneusza Szelaga z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Siedziba Prokuratury Generalnej, Warszawa 16.01.2012 [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Mec. Bartosz Kownacki - pelnomocnik Ewy Blasik
    Rozmowa niezalezna: Pelnomocnik pani Ewy Blasik - mec. Kownacki o nowych informacjach w sprawie katastrofy. Dlaczego falszywe informacje znalazly sie w raporcie MAK-u i byly powtorzone w raporcie Millera? Wszystkie tezy zaprezentowane w raportach sa oparte na falszu. Jedno jest 100% pewne: dokumenty przekazywne przez Rosjan i polskich urzednikow sa nieprawdziwe. Widac gigantyczna manipulacje mediow, jesli chodzi o katastrofe smolenska. Ludzie torepdujacy sledztwo wykazuja calkowity brak czlowieczenstwa. [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]


    Smolenski przelom? "Raport Millera zostal sfalszowany"
    Sprawa katastrofy smolenskiej powróci w 2012 - przewidywal w noworocznej wypowiedzi dla Rebelya.pl prof. Zdzislaw Krasnodebski. I mial racje. Burza, która sie rozpetala po ujawnieniu ostatnich przecieków ze sledztwa, bedzie narastac.
    Wedlug ustalen bieglych Instytutu Ekspertyz Sadowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie, slowa, które komisja Jerzego Millera i rosyjski MAK przypisywaly dowódcy sil lotniczych gen. Andrzejowi Blasikowi, w rzeczywistosci wypowiadal mjr Robert Grzywna, drugi pilot tupolewa - napisal Cezary Gmyz w "Rzeczpospolitej". Podobne sa ustalenia Doroty Kani z "Gazety Polskiej", z tym ze tutaj jest jeszcze informacja o odczytaniu jeszcze jednego glosu, który na nagraniu z czarnej skrzynki slychac tuz przed momentem katastrofy (o czym oficjalne komisje wczesniej nie informowaly). [wiecej..."Rebelya.pl"]


    Ostatnie slowa pilotów tuz przed katastrofa rzadowego tu 154
    Blasika nie bylo w kokpicie. Nie? Wiec wywieral presje telepatyczna. Kaczynski nie naciskal na pilotów. Nie? Tym samym spowodowal katastrofe, bo piloci nie wiedzieli, co robic. W sredniowieczu byl ciekawy sposób dowodzenia, ze czarownice istnieja. Wrzucali oskarzana o czary delikwentke do wody. Nie utonela? Czarownica. Utonela? Bóg nie pozwolilby na smierc niewinnej. Prawdziwy opis czy czarna legenda - i tak idealnie stosuje sie do refleksji z "Gazety Wyborczej", idealnego papierka lakmusowego czesci dzisiejszego establishmentu medialnego i intelektualnego. Ordynarne klamstwo widoczne na pierwszy rzut oka? Tak. Tyle ze sytuacja coraz bardziej przypomina miesiace po Okraglym Stole. Dlaczego nadal akceptowac uprzywilejowana pozycje czerwonych siepaczy? Raz, bo pacta sunt servanda, dwa, ze czarnosecinna sotnia prawicowa dyszy nad uszami nobliwych panów z Unii Wolnosci. Im bardziej ewidentne klamstwo, tym mocniejszym staje sie spoiwem laczacym rózne grupy. Im bardziej klamstwo trzeszczy, tym wspólnota interesów jest silniejsza. Ujawniane wlasnie klamstwo smolenskie staje sie zródlem scementowanej jak nigdy dotychczas oraz w równym stopniu silnej, jak chorej wspólnoty. Nie nastraja to optymistycznie. Komentarz Dawida Wildsteina ukazal sie w "Gazecie Polskiej Codziennie" [wiecej..."Rebelya.pl"]


    Gen. Blasika nie bylo w kokpicie Tu-154 M
    Sensacyjne ustalenia polskich naukowców ws. smolenskiej katastrofy wskazuja na falszerstwa w raporcie zarówno MAK, jak i komisji Millera. Ostatni dzwiek na nagraniu czarnych skrzynek to pojedynczy, ludzki glos.
    - W takiej sytuacji cale sledztwo trzeba zaczac od nowa, a kluczowymi dowodami, które natychmiast musza sie znalezc w Polsce sa oryginaly czarnych skrzynek oraz wrak Tu-154M o numerze bocznym 101, wlasnosc Rzeczypospolitej Polskiej - mówi nam Antoni Macierewicz (PiS), szef parlamentarnego zespolu badajacego katastrofe smolenska.
    Jak wynika z analizy znajdujacej sie w wojskowej prokuraturze, na nagraniach z czarnych skrzynek rzadowego Tu-154M, który rozbil sie 10 kwietnia 2010 r. w Smolensku w kabinie pilotów nie zidentyfikowano glosu gen. Andrzeja Blasika, dowódcy Sil Powietrznych RP. Naukowcy z krakowskiego instytutu ekspertyz sadowych im. dr. J. Sehna badajac kopie nagran czarnych skrzynek, zidentyfikowali na stanowiacych calosc trzech oddzielnych fragmentach nagran glosy zalogi, stewardessy, dyrektora protokolu dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany, zalogi jaka-40, zalogi rosyjskiej "wiezy" oraz komendy z szesciu innych samolotów, które znajdowaly sie w zasiegu odbioru urzadzen Tu-154M.
    Ostatni dzwiek, który zostal zarejestrowaly czarne skrzynki, to ludzki glos. Jak wynika z ustalen naukowców, pojawil sie on o godz. 8:41:07;4 - juz po przerazajacym krzyku, który jest pod koniec nagrania. Fragmenty rozmowy zalogi Tu-154M i dramatyczne odglosy "zaprezentowala" rok temu na skandalicznej konferencji prasowej w Moskwie gen. Tatiana Anodina, przedstawiajac raport MAK.
    - Zapis tego ludzkiego glosu na koncu czarnych skrzynek oznacza, ze ktos zyl w momencie, gdy trwalo nagranie. Wedlug dotychczasowych ustalen zespolu Macierewicza zakonczylo sie ono tuz nad ziemia i wówczas czarne skrzynki przestaly cokolwiek rejestrowac - mówi na lotniczy ekspert.
    Pierwsza osoba, która "rozpoznala" glos gen. Andrzeja Blasika w kabinie pilotów Tu-154M, byl plk Edmund Klich, szef Panstwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, polski akredytowany przy MAK.
    Jak mówil w programie TVN "Teraz My" z maja 2010 r., "w kabinie pilotów byl do konca gen. Blasik".
    - Chcial sie zorientowac w sytuacji - mówil wówczas plk Klich, który wczesniej stwierdzil, ze przesluchiwal tasmy z czarnych skrzynek tupolewa. - To nie jest to typowa sytuacja, ze dowódca Sil Powietrznych wchodzi do kabiny samolotu - dodal.
    O rzekomej obecnosci gen. Blasika "dowiedziala" sie wczesniej Polska Agencja Prasowa; te informacje potwierdzaly pózniej kolejne media.
    A wszystko w kontekscie rzekomych nacisków na zaloge, by ta za wszelka cene ladowala w Smolensku. Pierwszym, który sugerowal naciski, byl obecny prezydencki doradca prof. Roman Kuzniar - kilka godzin po katastrofie napisal to w komentarzu internetowym.
    W slad za nim poszla "Gazeta Wyborcza", drukujac jednoczesnie pochwaly na temat przejrzystosci rosyjskiego sledztwa i postawy rosyjskich wladz.
    Kilka miesiecy pózniej na temat obecnosci gen. Blasika w kabinie pilotów na wspomnianej wczesniej konferencji prasowej mówila gen. Tatiana Anodina.
    Na temat wypowiadal sie takze byly szef MSWiA Jerzy Miller w swoim raporcie. Wedlug niego gen. Blasik pojawil sie w kokpicie samolotu i przebywal w nim "w krytycznym momencie".
    Zapytalismy o te rozbieznosci Edmunda Klicha. Ten stwierdzil niespodziewanie, ze nie moze nic powiedziec, bo... nie sluchal osobiscie nagran. Dodal, ze o obecnosci gen. Blasika w kabinie powiedzial mu jeden z ekspertów komisji Millera. [wiecej..."niezalena.pl"]


    Biegli: to nie byl glos generala Blasika
    Dowódca Sil Powietrznych nie naciskal na pilotów Tu-154.
    Slowa, które Komisja Jerzego Millera i rosyjski Miedzypanstwowy Komitet Lotniczy (MAK) Tatiany Anodiny przypisywaly generalowi Andrzejowi Blasikowi, w rzeczywistosci wypowiadal drugi pilot mjr Robert Grzywna - ustalili biegli z Instytutu Ekspertyz Sadowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie. "Rz" potwierdzila te informacje w dwóch niezaleznych zródlach, które mialy dostep do ekspertyzy Instytutu Sehna. Ustalenia bieglych podwazaja jedna z najwazniejszych tez raportów MAK i Komisji Millera - o tym, ze obecnosc dowódcy Sil Powietrznych w kabinie pilotów posrednio wywierala na nich presje.
    Oficjalnie wynik ekspertyzy ma byc ogloszony na konferencji prasowej prokuratury wojskowej w poniedzialek.
    - Eksperci z Instytutu Sehna to specjalisci swiatowej klasy. Jesli ta informacja sie potwierdzi, to oznacza zakwestionowanie jednej z najwazniejszych tez o naciskach na pilotów - mówi "Rz" Wit Seidler, pelnomocnik Zuzanny Kurtyki.
    Teze o obecnosci gen. Balasika w kokpicie tupolewa jako pierwszy sformulowal polski akredytowany przy MAK plk Edmund Klich, który powiedzial o tym w programie "Teraz my" w TVN w maju 2010 r.
    Z tego powodu wdowa po Andrzeju Blasiku oskarza Klicha o to, ze to on zasugerowal Rosjanom obciazenie polskiego generala. - Jakim prawem wypowiada sie zaraz po katastrofie, ze byl w kokpicie, i wprowadza wszystkich w blad, bo ma swoje wizje. Mam wrazenie, ze on podyktowal ten raport Rosjanom - mówila Ewa Blasik po publikacji raportu MAK.
    Watpliwosci budzi takze wynik rosyjskiej sekcji zwlok generala. Miala wykazac, ze we krwi mial on 0,6 promila alkoholu. Jednak nie odkryto go w watrobie. Od czasu ekshumacji Zbigniewa Wassermanna jest wiele watpliwosci co do rzetelnosci sekcji wykonanych w Moskwie. [wiecej..."Rz"]


    Kiszczak winny
    Wojciech Jaruzelski i Czeslaw Kiszczak wraz z innymi wojskowymi stworzyli zbrojna grupe, która doprowadzila do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. - uznal Sad Okregowy w Warszawie. Kiszczak zostal skazany na 2 lata wiezienia, natomiast Wojciecha Jaruzelskiego od kary uchronilo wczesniejsze zawieszenie jego sprawy ze wzgledu na chorobe.
    Zwiazek przestepczy o charakterze zbrojnym, wedlug sadu okregowego, zostal zawiazany w celu pacyfikacji sytuacji w kraju wyniklej po zalegalizowaniu NSZZ "Solidarnosc". Jako forme wybrano wprowadzenie stanu wojennego, który planowano co najmniej od marca 1981 roku. Sad podkreslil, ze ta grupa - w sklad której oprócz Jaruzelskiego i Kiszczaka wchodzili takze generalowie Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski - miala swoja strukture. Wedlug sadu, przywódca tej grupy byl Wojciech Jaruzelski. - Faktycznym motywem dzialania czlonków zwiazku przestepczego, majacego na celu nielegalne wprowadzenie stanu wojennego, bylo zachowanie obowiazujacego systemu ustrojowego i osobistej pozycji w hierarchii aparatu partii i panstwa - podkreslila w ustnym uzasadnieniu wyroku sedzia Ewa Jethon.
    Sedzia Ewa Jethon dodala, ze z chwila mianowania Kiszczaka na ministra spraw wewnetrznych "zwiazek uzyskal kontrole nad wszystkimi uzbrojonymi formacjami, konieczna do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego".
    Historyk IPN dr Maciej Korkuc zaznacza, ze takie symbole sa wazne. - Wracamy do normalnosci, kiedy organy panstwa polskiego opisuja dzialalnosc Kiszczaka (a wiec i Jaruzelskiego) w kategoriach zbrodni komunistycznych i dzialalnosci w ramach zwiazku przestepczego.W sensie moralnym dzisiejszy wyrok wyraznie stawia Jaruzelskiego jako przywódce owego zwiazku przestepczego w jednym rzedzie z jego ówczesnym podwladnym - Kiszczakiem.
    Lider KPN Adam Slomka stwierdzil, ze jest skandalem, iz na ogloszenie wyroku nie zostal doprowadzony przez sad glówny oskarzony - gen. Kiszczak. [wiecej..."NDz"]


    Kiszczak i Jaruzelski - zbrojna grupa przestepcza
    Stan wojenny w grudniu 1981 r. nielegalnie wprowadzila tajna grupa przestepcza pod wodza Wojciecha Jaruzelskiego w celu likwidacji "Solidarnosci", zachowania ówczesnego ustroju oraz osobistych pozycji we wladzach - uznal Sad Okregowy w Warszawie.
    Uwzgledniajac wniosek IPN, sad wymierzyl kare 2 lat w zawieszeniu b. szefowi MSW Czeslawowi Kiszczakowi za udzial w tej grupie przestepczej. Od tego zarzutu uniewinniono zas b. I sekretarza KC PZPR Stanislawa Kanie. Z kolei z powodu przedawnienia, ale przy uznaniu winy, umorzono sprawe Eugenii Kempary, b. czlonkini Rady Panstwa PRL, oskarzonej o przekroczenie uprawnien przez glosowanie za przyjecie dekretów o stanie wojennym.
    Po ponad trzech latach procesu sad potwierdzil - co wynika juz z zeszlorocznego wyroku Trybunalu Konstytucyjnego - ze dekrety o wprowadzeniu stanu wojennego Rady Panstwa z 12 grudnia 1981 r. byly nielegalne.
    Kiszczak zostal skazany na kare 4 lat wiezienia za udzial w zwiazku zbrojnym. Na mocy amnestii z 1989 r. wyrok zmniejszono o polowe, a kare 2 lat wiezienia zawieszono na 5 lat. Jako okolicznosci lagodzace sad wskazal podeszly wiek generala i stan jego zdrowia. [wiecej..."niezalezna.pl"]


    Wyrok za Stan Wojenny
    Wyrok sadu ws. Stanu Wojennego. Sad Okregowy w Warszawie 12.01.2012 - video. [wiecej..."Youtube"]


    Jan Pospieszalski Blizej 1-3 12.01.2012 Dlaczego Mikolaj Przybyl strzelil sobie w policzek?
    Goscie:
  • Antoni Macierewicz - PiS, byly szef SKW
  • Cezary Gmyz - dziennikarz sledczy, Uwazam Rze, Rzeczpospolita
  • Jerzy Kozdron - PO, wiceszef Sejmowej Komisji Sprawiedliwosci
  • gen. dyw. Boguslaw Pacek -- radca ministra obrony narodowej
    Dlaczego Mikolaj Przybyl strzelil sobie w policzek? Czy zdarzenie to rzuca nowe swiatlo na kulisy sledztwa smolenskiego? A moze problemem jest calkowite, jak mówil poznanski prokurator, bezkarne okradanie Wojska Polskiego?
  • Dlaczego Mikolaj Przybyl strzelil sobie w policzek? cz.2
  • Dlaczego Mikolaj Przybyl strzelil sobie w policzek? cz.3
    [wiecej..."Youtube"]


    Refundacja policzka samobójcy - felieton Jan Pietrzak
    Refundacyjny kataklizm w medycynie - przestrzelony policzek pulkownika i kolejne plagi Tuska. [wiecej..."Youtube"]


    Tajemnice wojskowej prokuratury
    W wojskowej prokuraturze jest szereg spraw, które wymagaja doglebnego wyjasnienia a jedna z najwazniejszych jest sprawa prok. Pasionka.
    - Gen. Krzysztof Parulski, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej pod byle jakim pretekstem pozbywa sie niewygodnych prokuratorów. Klasycznym przykladem jest prokurator Marek Pasionek. O sprawie spotkan prok. Pasionka z funkcjonariuszami FBI gen. Parulski wiedzial od samego poczatku a dopiero po roku zlozyl zawiadomienie - mówia nasi informatorzy.
    Do spotkania kilku osób, w tym prok. Marka Pasionka oficera lacznikowego z USA doszlo w czerwcu 2010 roku.
    Na spotkanie oficer lacznikowy zadeklarowal pomoc w kontaktach z jego nastepca w Polsce. Prok. Pasionek poszedl do gen. Parulskiego i powiedzial mu o spotkaniu i o tym, ze Amerykanie sa gotowi do pomocy, trzeba tylko napisac wniosek o pomoc prawna.
    - Wszystko wygladalo dobrze do momentu, kiedy prok. Pasionek dogrzebal sie do materialów wskazujacych ze BOR nie przygotowal wizyty prezydenta w Katyniu i ze sa informacje obciazajace MSZ w sprawie przygotowania wizyty. W tym wlasnie momencie gen. Parulski "odpalil" sprawe Pasionka oskarzajac go o kontakty z "agentami obcych mocarstw - relacjonuja nasi informatorzy.
    Zdaniem naszych rozmówców faktycznym powodem sprawy przeciwko prok. Pasionkowi byly jego ustalenia - uwazal za bardzo prawdopodobne, ze wysokim urzednikom panstwowym postawione zostana zarzuty o zaniedbania zwiazane z przygotowaniem lotu. Zarzuty mogliby uslyszec m.in. szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski oraz minister obrony Bogdan Klich. [wiecej..."youtube"]


    Smolensk 2010 - podsumowanie dotychczasowych badan
    Rozmowy niedokonczone 5 stycznia 2012 - wywiad z pos. Antonim Macierewiczem - Przewodniczacym Zespolu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.
    Posel Macierewicz stwierdza, ze istnieje koniecznosc rozpoczecia sledztwa przez prokurature w sprawie podejrzenia udzialu osob trzecich.
  • czesc 2 wywiadu
    [wiecej..."RadioMaryja"]


    Rafal Ziemkiewicz: Zycie z dziura w potylicy
    O Zbrodni Katynskiej - nie znajac jeszcze jej szczególów - elity panstwa polskiego na wychodzstwie wiedzialy znacznie wczesniej, zanim w wydawanych w okupowanej Polsce gazetach pojawily sie zdjecia rozkopanych przez Niemców dolów, pelnych zetlalych zwlok w resztkach mundurów. Juz w pierwszych miesiacach po porozumieniu Sikorski - Majski stalo sie jasne, ze wsród zglaszajacych sie do wojska oficerów brakuje tych, którzy trzymani byli w Ostaszkowie, Starobielsku i Miednoje. Potem pojawily sie relacje, wsród nich nie pozostawiajaca juz zadnej watpliwosci opowiesc Stanislawa Swianiewicza - tego, którego egzekucje, z racji jego wiedzy fachowej, sowieci w ostatniej chwili wstrzymali i który na stacji kolejowej obserwowal, jak jego koledzy wywozeni sa w las wracajacym co kwadrans autobusem o zamalowanych szybach. A jednoczesnie z kraju doszly do Londynu raporty wywiadu AK, który dotarl do swiadectw okolicznej ludnosci.
    Rzadowy tupolew z dwoma prezydentami RP - aktualnym i bylym prezydentem na wychodzstwie - bohaterska Anna Walentynowicz i kilkudziesiecioma innymi wybitnymi obywatelami spadl pono wypadkiem, bo we mgle podczas próby ladowania zahaczyl skrzydlem o drzewo. Zahaczyl, bo rosyjski kontroler upewnial pilotów, ze sa "na kursie i na sciezce", ale nauczylismy sie juz nie wypominac tego Rosjanom, w koncu wiadomo, jacy sa drazliwi, i jak bardzo naszym zachodnim sojusznikom zalezy na tym, zeby polskie fobie nie komplikowaly im stosunków z tak waznym graczem swiatowej polityki.
    Kilka miesiecy po Tragedii Smolenskiej inny tupolew, pod wzgledem konstrukcji kadluba identyczny jak ten nasz, podczas przymusowego ladowania zahaczyl o lasek i skosil kilkadziesiat drzewek, zlobiac w nim spora przecinke - a skrzydla mu nie odpadly. Mozna zobaczyc zdjecia z tego zdarzenia w Internecie.
    Zeby nie zburzyc tego porzadku, zeby zyc normalnie, stalismy sie - Polacy - swiniami, gremialnie lejacymi od miesiecy na groby naszych wielkich rodaków, porozrywanych w rozbitym samolocie, i na zagadke ich smierci. Przeciez oni juz nie zyja - wiec czego jeszcze chca? Pochowalismy ich, pokazujac, ze panstwo polskie jest dosc sprawne, by rozdystrybuowac po cmentarzach i kryptach 96 trumien, wykonalismy egzaltowane gesty zaloby, i juz, wystarczy, i won z naszej pamieci! - wojny przeciez ruskim nie wypowiemy...
    Próbujemy jakos nie zauwazac, ze mamy dziure w potylicy. Zyc, jakbysmy jej nie mieli. Jednym to wychodzi lepiej, innym gorzej, ale, generalnie, okazuje sie, ze mozna. Przynajmniej przez jakis czas. [wiecej..."rp.pl"]


    Dlaczego Rada odmówila koncesji?
    - Jakie byly przeslanki odmówienia koncesji na multipleks dla Telewizji Trwam? - pytaja premiera i szefa KRRiT poslowie Prawa i Sprawiedliwosci oraz Solidarnej Polski. Ich zdaniem, stanowi to powazne zagrozenie dla wolnosci slowa w Polsce.
    Powody odmówienia koncesji dla Telewizji Trwam, jako jedynej stacji, przez Krajowa Rade Radiofonii i Telewizji chce poznac klub Solidarna Polska. - Wszystkie inne telewizje prywatne, publiczne, takze telewizje, które dopiero wchodza na rynek, dostaly te koncesje - wskazuje posel Arkadiusz Mularczyk (SP). Dlatego uwaza on, ze w tej sytuacji nalezy zastanowic sie, jakimi kryteriami kierowala sie KRRiT, decydujac o odmowie. - Zaniepokojeni taka sytuacja wystapilismy z zapytaniem, jakie byly przeslanki takiej decyzji - informuje Mularczyk. Solidarna Polska skierowala stosowne pisma do premiera i szefa KRRiT. - Jesli KRRiT jest wybrana przez polityków partii rzadzacej, to czy przypadkiem nie jest tak, ze to rzadzaca partia decyduje o tym, która telewizja bedzie miala prawo nadawania programu w telewizjach kablowych? - zastanawia sie posel.
    Solidarna Polska i PiS beda sie domagac zwolania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji kultury w tej sprawie. - Widac wyraznie, ze mamy do czynienia z próba dyskryminacji tych, którzy nie popieraja wladzy - argumentuje Mariusz Blaszczak (PiS). - KRRiT sklada sie z przedstawicieli PO, PSL i SLD i widac, ze ci, którzy sa niezalezni, sa przez polityków zasiadajacych w KRRiT dyskryminowani - dodaje. [wiecej..."NDz"]


    Jan Pietrzak: Polonia zaniepokojona. "Ludzie pytaja o co w tym chodzi? Co to za rzady dziwaczne sa w Polsce?"
    - Objechalem kawal zachodniej czesci USA czyli Seattle, Alberta, Vancouver i inne miasta. Oczywiscie wystepowalem dla Polonii, co obchodzi Anglosasów co mówie o Polsce? Nic. A Polonie bardzo obchodzi, bo Polonia jest generalnie niedoinformowana. Ludzie sa bardzo zaniepokojeni tym co sie dzieje, widza to szalenstwo, ale pytaja: o co w tym chodzi? Co to za rzady dziwaczne sa w Polsce? Wiec moja funkcja jest nie tylko artystyczna, ale takze informacyjna. Opowiadam o tym nieszczesnym rzadzie co nam sie trafil i o wszystkich przekretach, aferach, glupstwach i arogancjach z którymi mamy do czynienia na co dzien. Dla satyryka materialu nie brakuje. Niestety.
    - Co by pan zyczyl Polakom na ten nowy rok 2012? Czego powinnismy sobie nawzajem zyczyc?
    - Najwazniejsze jest to, zeby sie nie dac oszustom rzadowym i ich mediom. Poniewaz jestesmy otoczeni od rana do wieczora klamstwem. Cala masa dzwieków idaca z trzech najwiekszych telewizji sluzy wylacznie oszukaniu narodu. Wiec to jest zadanie do odrobienia dla Polaków - musimy zaczac byc krytyczni wobec tego co podaja w telewizjach. Wielu z nas juz to widzi, ale wciaz za malo. Trzeba nauczyc sie wylaczac telewizor, a wlaczac wlasny umysl. Zyje sie lepiej moze niektórym, ale wielu wystarczy, ze w telewizji mówia, ze jest lepiej.
    - Jak za komuny? To sluszne skojarzenia?
    - Na pewno tak, wiele mechanizmów jest takich samych. Plus ten nacisk - w kazdym temacie, w kazdej sprawie nieustanna agresja. Jesli cos dla rzadu jest watpliwe i nieprzyjemne natychmiast pojawia sie setka "ekspertów", którzy naraz, choc na rózne sposoby i glosy, zagluszaja prawde. Te rezimowe media sa dzis tak zalgane, ze to przerazenie chwilami budzi jak mozna naród oglupiac na sposób kompletnie komunistyczny. Taka wode z mózgu robiono ludziom wlasnie za komuny. [wiecej..."wpolityce.pl"]


    Prof. A.Zybertowicz w Jaroslawiu - wyklad
    1 grudnia 2011 w Jaroslawskim Opactwie goscil prof. A . Zybertowicz z wykladem pt. "Polityka od kulis".Spotkanie prowadzil przewodniczacy klubu GP w Jaroslawiu Bogdan Cichy.
    Bardzo ciekawy wulad. "Kazdy narod ma taka wladze, na jaka sobie zasluzyl". Slaby narod wychowuje sobie slabe elity. Wladza kolonialna nie dziala w interesie narodu. Trzeba zmienic nastawienie do wladzy. Bez zmiany nastawienia do wladzy, nie ocalimy polskosci. Musimy uczyc nasze dzieci i wnuki, zeby chcieli byc przywodcami... zeby posiadali umiejetnosci przywodcze i siegali po wladze. jesli tego nie zrobimy, to kto bedzie nami rzadzil... [wiecej..."vod.gazetapolska.pl"]



    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 1 wrzesnia 2011 - 25 stycznia 2012
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 11 lipca - 30 sierpnia 2011
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 1 maja - 11 lipca 2011
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 30 stycznia - 30 kwietnia 2011
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 16 grudnia 2010 - 29 stycznia 2011
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 2 listopada do 15 grudnia 2010
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 16 wrzesnia do 1 listopada 2010
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - 6 czerwca do 15 wrzesnia 2010
    UWAGA: Wiecej wiadomosci - ARCHIWUM Wiadomosci Internetowych - maj do 5 czerwca 2010

      Strona Głowna Komunikatów Ottawskich